Wypadek kolumny Beaty Szydło. Prokuratura chce zarzutów dla funkcjonariuszy

Białostocka prokuratura zamierza przedstawić dziewięciu osobom zarzuty w związku ze sprawą wypadku z 2017 roku, w którym uczestniczyła kolumna ówczesnej premier Beaty Szydło. Chodzi o ośmiu byłych funkcjonariuszy SOP (wówczas BOR) i jedną osobę cywilną. 

2026-02-11, 13:57

Wypadek kolumny Beaty Szydło. Prokuratura chce zarzutów dla funkcjonariuszy
Prokuratura w Białymstoku chce przedstawić zarzuty ośmiu osobom w związku z wypadkiem rządowej kolumny w Oświęcimiu. Foto: Lukasz Kalinowski/East News

Zarzuty w sprawie wypadku kolumny premier Szydło

Śledztwo obejmuje kilka wątków dotyczących nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 roku. - Postanowienia z zarzutami zostały wydane, osoby te dostały wezwania do stawiennictwa w prokuraturze w celu ich ogłoszenia - przekazał prok. Marek Bogacewicz z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. W tej sprawie prokuratura wydała również komunikat. 

Wszystkie osoby, którym prokuratura chce przedstawić zarzuty - ośmiu byłych funkcjonariuszy i cywil - zostały wezwane na przełomie lutego i marca. Nie wiadomo jednak, czego te zarzuty będą dotyczyć, ponieważ część materiałów została objęta klauzulą niejawności. 

Nie wiadomo również, w której konkretnie ze spraw wspomniane osoby mają usłyszeć zarzuty. Prok. Bogacewicz wyjaśnił jednak, że pojawiają się wątki przekroczenia uprawnień, czy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. 

W sprawie oskarżono kierowcę Seicento

Śledztwo wszczęto wiosną 2025 roku. Prokuratura bada, czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych. Chodzi o postępowanie przygotowawcze Prokuratury Okręgowej w Krakowie, postępowanie sądowe w pierwszej instancji, a następnie postępowanie odwoławcze.

Badany jest także wątek samego wypadku, w którym brała udział kolumna premier Beaty Szydło i Fiat Seicento. Pasażerowie jednego z pojazdów, a także sama ówczesna szefowa rządu doznali obrażeń. 

Kolejna sprawa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań w charakterze świadków przez funkcjonariuszy BOR. Miało to dotyczyć samych okoliczności wspomnianego wypadku. 

Prokuratura bada przebieg sprawy

Prokuratura Regionalna w Białymstoku - wszczynając śledztwo - informowała, że chodzi o kwestę użycia sygnałów świetlnych i dźwiękowych przez funkcjonariuszy BOR. Zeznania funkcjonariuszy w tej sprawie były dowodami w śledztwie krakowskiej prokuratury, a następnie przed sądem w Oświęcimiu i w postępowaniu odwoławczym w Krakowie. Kierowca Seicento został wówczas oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku. 

W marcu 2018 roku krakowska prokuratura wystąpiła do sądu o uznanie winy kierowcy Seicento z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W 2020 roku sąd uznał kierowcę za winnego nieumyślnego spowodowania wypadku, a w 2023 wyrok podtrzymano. 

Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości. 

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej