Posiedzenie RBN. Nawrocki uderza w rząd ws. Rady Pokoju

Prezydent Karol Nawrocki zarzucił rządowi brak rekomendacji, rzeczowej analizy oraz pozytywnej czy negatywnej opinii na temat przystąpienia Polski do Rady Pokoju. Zaapelował do Rady Ministrów o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

2026-02-11, 14:36

Posiedzenie RBN. Nawrocki uderza w rząd ws. Rady Pokoju
Prezydent oczekuje od rządu jasnego stanowiska w sprawie ewentualnego przystąpienia Polski do Rady Pokoju. Foto: PAP/Radek Pietruszka

Prezydent krytykuje rząd. "Głęboko niepoważne"

Karol Nawrocki zauważył, że kwestia dołączenia Polski do gremium, którego inicjatorem jest prezydent USA Donald Trump nie jest tematem zamkniętym i "rodzi kolejne wydarzenia". Powiedział, że otrzymał zaproszenie do Waszyngtonu na spotkanie inauguracyjne Rady, zaplanowane na 19 lutego.

- To potwierdza, że sprawa jest cały czas otwarta, jest pilna, dlatego znalazła się w agendzie naszego spotkania - podkreślał otwierając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodawał, nie jest problemem to, że rząd ma wątpliwości w sprawie tej inicjatywy Białego Domu, ale to, że "rząd formalnie nie przedstawił prezydentowi Polski żadnego konkretnego stanowiska".

Zaapelował do rządu, aby podjął decyzję w sprawie "jakiegokolwiek formalnego stanowiska w kwestii Rady Pokoju". - Dzisiaj nie ma rekomendacji, nie ma rzeczowej analizy, nie ma opinii, ani pozytywnej, ani negatywnej. W moim uznaniu to jest głęboko niepoważne - oświadczył.

Nawrocki: dezinformacja ws. Rady Pokoju

Dodał też, że "dezinformacją" są twierdzenia, że aby przystąpić do gremium trzeba zapłacić miliard dolarów. Jak tłumaczył, do Rady Pokoju państwa dołączają "na zaproszenie przewodniczącego, czyli Stanów Zjednoczonych, na okres trzech lat". - Po tym czasie przewodniczący decyduje o ewentualnym przedłużeniu uczestnictwa. Kadencyjność ta nie ma zastosowania jedynie do państw, które w pierwszym roku swojego członkostwa wpłacą jeden miliard dolarów - zaznaczył.

Nawrocki podkreślał, że kwestię wpłaty użyto "do podważania sensu istnienia Rady, a co najmniej obecności w niej Polski". - To świadome wprowadzanie opinii publiczne w błąd - stwierdził.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej