Nie mają toru, a były szóste na igrzyskach. Saneczkarki nawet nie ukrywały łez

Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zajęły szóstą pozycję w dwójkach saneczkowych podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Polki pokazały się ze świetnej strony w debiutującej na igrzyskach dyscyplinie, a na finiszu trasy nie zdołały powstrzymać ogromnych emocji. Po starcie rozmawiał z nimi Andrzej Grabowski z radiowej Jedynki.

2026-02-11, 20:46

Nie mają toru, a były szóste na igrzyskach. Saneczkarki nawet nie ukrywały łez
Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska. Foto: Reuters
Czytaj więcej:

Trenowały na zjeżdżalni, jeżdżą na dziewięcioletnich sankach

Na torze w Cortinie d'Ampezzo wygrały Włoszki Andrea Voetter i Marion Oberhofer, które w obu ślizgach były najszybsze. Domowicz i Piwkowska straciły do nich 1,952 s, lecz szóste miejsce w całej stawce trzeba uznać za ogromny sukces. Polki po pierwszym ślizgu zajmowały ósme miejsce, lecz po drugim awansowały o dwie pozycje. W zawodach uczestniczyło 11 duetów.

To miejsce Biało-Czerwonych jest wyjątkowe z kilku powodów. Jednym z nich jest to, że Polki nie mają do dyspozycji toru saneczkowego, na którym mogłyby trenować - ten po prostu jeszcze nie został w naszym kraju zbudowany.

Reprezentujące barwy klubu UKS Nowiny Wielkie zawodniczki pierwsze próby odbywały na czymś, co było krótką zjeżdżalnią, jeżdżą też na dziewięcioletnich sankach. Można domyślić się, jak duże znaczenie w saneczkarstwie ma sprzęt. Mimo wszystkich trudności dwie młode zawodniczki zdołały nawiązać walkę ze znacznie bardziej doświadczonymi i mającymi lepsze warunki treningowe rywalkami. Zwłaszcza ich druga próba była świetna i praktycznie bezbłędna.

- Osiągnęłyśmy wynik, na który nikt nie stawiał. Jesteśmy bez toru, mamy stary sprzęt, a osiągnęłyśmy tak dużo. Dla mnie to jest coś niesamowitego i to tylko pokazuje, że ciężka praca popłaca i warto wierzyć w siebie i to, co się umie - mówiła Nikola Domowska.

- Marzeniami wyobrażałyśmy sobie to, gdzie będziemy. Po przecięciu mety otworzył się i eksplodował cały słoik z emocjami, cały stres puścił - przyznała Dominika Piwkowska.

 

Posłuchaj

Andrzej Grabowski z radiowej Jedynki rozmawia z Nikolą Domowicz i Dominiką Piwkowską (Polskie Radio) 4:37
+
Dodaj do playlisty

 

Widać było wyraźnie, ile emocji wywołał u nich start na igrzyskach. Już po dojechaniu do mety polały się łzy. Zmagania śledziła też cała wieś Nowiny Wielkie - "Gazeta Lubuska" relacjonowała całe wydarzenie.

Tak wyglądał ich drugi przejazd:

W rywalizacji panów Wojciech Chmielewski i Michał Gancarczyk zajęli 13. miejsce. Wygrali Włosi Emanuel Rieder i Simon Kainzwaldner. Najbardziej utytułowani Niemcy Tobias Wendl i Tobias Arlt zdobyli brązowy medal. Polacy na półmetku zajmowali 11. miejsce, ale w finale pojechali wolniej i spadli o dwie pozycje. Do zwycięzców stracili łącznie 1,160.

- Chcieliśmy pojechać świetnie od A do Z. Niestety, nie wszystko poszło po naszej myśli. Popełniliśmy głupi błąd - powiedział Chmielewski na antenie TVP Sport.

ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu

Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach będzie można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje pojawią się także na stronie PolskieRadio24.pl.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej