Burza mózgów przywódców UE w zamku Alden Biesen. Czego oczekuje Polska?
Burza mózgów unijnych przywódców w XVI-wiecznym zamku Alden Biesen we wschodniej Belgii. Nieformalny szczyt około 100 kilometrów od Brukseli ma być okazją do dyskusji na temat poprawy kondycji europejskiej gospodarki, bo Unia przegrywa konkurencję z USA i Chinami.
Beata Płomecka
2026-02-12, 12:41
Korekty w unijnej polityce klimatycznej
Polska, jak informowała kilka dni temu brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, ma się domagać korekt w unijnej polityce klimatycznej w związku z rosnącymi cenami energii.
Warszawa zauważa, że europejski przemysł jest na straconej pozycji w związku z wymogami środowiskowymi. Unijne firmy obciążane kolejnymi redukcjami emisji CO2 nie są w stanie stawić czoła konkurencji w świecie. Według Polski konieczne są zmiany w systemie uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla, a nowy podatek klimatyczny w transporcie i budownictwie musi być odłożony w czasie.
Prostsze przepisy powstaną w XVI-wiecznym zamku
Polska zaproponowała też uproszczenie przepisów. To również postulat przewodniczącego Rady Europejskiej. - Musimy usunąć wewnętrzne bariery na unijnym rynku i biurokratyczne wymogi - mówił Antonio Costa, który zwołał naradę w XVI-wiecznym zamku. - Zapewnienie konkurencyjności to kwestia narodowego bezpieczeństwa - podkreślał z kolei prezydent Litwy Gitanas Nauseda, wskazując na wciąż zbyt dużą zależność od dostaw krytycznych minerałów z Chin i surowców energetycznych z Rosji.
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa wychodzi z zamku Alden Biesen - UE omawia dalsze wsparcie dla Ukrainy. Decyzji dziś nie będzie
- Ambasadorowie UE zatwierdzili polskie projekty. Miliony z programu SAFE
- Nieformalny szczyt UE. Polska będzie mówić o wysokich cenach energii
Źródło: Polskie Radio/IAR/Beata Płomecka