Miszalski po odwołaniu. Zapowiada "polityczną burzę" w Krakowie
Aleksander Miszalski zabrał głos po ogłoszeniu wyników referendum w Krakowie, w wyniku którego utracił on stanowisko prezydenta miasta. Były już włodarz stolicy Małopolski podziękował za dwa lata sprawowania prezydentury. Przyznał również, że akceptuje wynik głosowania, w którym został odwołany.
2026-05-26, 14:50
Miszalski o powodach porażki
- Nie jestem z tego tytułu szczęśliwy, nie cieszę się, ale taka jest demokracja i jej uroki. Cieszę się, że miasto pozostaje na te najbliższe miesiące w stabilnych rękach. Komisarz Kracik jest taką osobą, która ze swoim ogromnym doświadczeniem (...) na pewno zna to miasto i zadba o to, by w tym trudnym czasie Kraków nie pogrążył się w chaosie - powiedział Aleksander Miszalski podczas konferencji prasowej.
Podziękował zarówno osobom, które okazywały mu wsparcie, jak i przeciwnikom politycznym. Pytany o wnioski po referendum odparł, że "30 proc. mieszkańców miasta było niezadowolonych z tego, w jakim kierunku zmierza Kraków".
- Nie byliśmy im w stanie wytłumaczyć naszych racji i argumentów. Zawiodła komunikacja, począwszy od wprowadzenia Strefy Czystego Transportu, przez wytłumaczenie Krakowianom skąd się wziął dług miasta, że ludzie, o których byłem oskarżany, jakoby byli moimi "kolesiami" w większości w ogóle nie pracują w magistracie i nie miałem żadnego wpływu na to gdzie pracują. Wielu rzeczy nie potrafiliśmy mieszkańcom wytłumaczyć skutecznie - podkreślił.
"Zmanipulowana narracja"
Wskazał, że narracja strony przeciwnej była często "zmanipulowana" i "oparta na pewnych przekłamaniach". Przyznał jednak, że okazała się skuteczniejsza. - Ja jestem przekonany, że Kraków przez te dwa lata zmierzał w dobrym kierunku i jestem dumny z tego, czego dokonaliśmy - przekonywał Miszalski.
Były już włodarz Krakowa stwierdził, że ocenianie prezydenta za realizację całego programu wyborczego po dwóch latach jest "niesprawiedliwe i niemądre". Jego zdaniem miasto czeka "burza polityczna". - Prezydent, który nie ma za sobą rady miasta nie będzie w stanie skutecznie realizować swoich planów - tłumaczył.
W referendum głosowano nad odwołaniem prezydenta Krakowa i rady miasta. Z uwagi na przekroczenie progu frekwencyjnego dotychczasowy włodarz miasta stracił stanowisko. Ilość głosów nie była jednak wystarczająca do odwołania rady miasta.
- Kto będzie komisarzem w Krakowie? Premier zabrał głos
- Kto zajmie miejsce Miszalskiego? "Kraków musi pozostać w rękach demokratów"
- Odwołanie Miszalskiego. "Po prawej stronie jest potencjał na mobilizację"
Źródło: Polskie Radio/egz