Miłość to jego drugie imię. Hetman idealny na Walentynki
Bił Tatarów, Turków, Mołdawian, Moskali, Krzyżaków, a nawet Arabów. Miał wybujałe ego, trudny charakter i zarzucano mu "jadowitość". Nie do końca licowało to z jego drugim imieniem oznaczającym po łacinie Miłość. Jan Amor Tarnowski to jeden z najciekawszych polskich wodzów.
2026-02-14, 08:15
Hetman urodził się w 1488 roku. Pochodził z potężnego małopolskiego rodu. Jego ojciec, kasztelan krakowski, również nazywał się Jan Amor, podobnie jak jego starszy przyrodni brat (drugim był Jan Aleksander). Co więcej, obaj dziadkowie naszego bohatera także mieli na imię Jan. Ten ze strony matki był synem słynnego rycerza Zawiszy Czarnego.
Ze względu na takie pochodzenie Jan Amor Tarnowski przez całe życie był bardzo przewrażliwiony na punkcie swojej godności, trudno było mu dogodzić i często się obrażał. Wystarczy wspomnieć, że w ramach protestu aż pięciokrotnie rezygnował z buławy hetmańskiej. Kłócił się z królem Zygmuntem I Starym (1507-1548), a zwłaszcza z jego żoną Boną Sforzą, z kolei Zygmunt II August (1548-1572) utyskiwał na jego "jadowitość" i "waśniwość".
Potomek Zawiszy był również bardzo wybuchowy i wzbudzał strach wśród podwładnych, co równocześnie przekładało się na utrzymywanie porządku w armii. Ale po kolei.
Amor w służbie Marsa
Tarnowski karierę wojskową rozpoczął w 1508 roku i to od razu jako dowódca jednostki. Wziął udział w kampanii przeciwko Moskwie jako rotmistrz chorągwi zaciężnej. Uczestniczył też w walkach z Tatarami, a w 1514 roku ponownie bił się z Moskalami, tym razem w czasie słynnej bitwy pod Orszą. Za każdym razem dowodził jednostkami jazdy.
Gdy w czasie dalszych walk król Zygmunt I Stary (1507-1548) zaproponował mu miejsce w królewskim hufcu nadwornym, Tarnowski odmówił udziału w wojnie. Zależało mu bowiem na dowództwie. Mimo bardzo młodego wieku oczekiwał też przyznania urzędu senatorskiego. Na to musiał jednak jeszcze trochę poczekać. W przyszłości został wojewodą ruskim oraz kasztelanem i wojewodą krakowskim. Na razie obszedł się smakiem i obrażony wyjechał za granicę.
Przez Rzym i Wenecję dotarł do Ziemi Świętej. Odwiedził Grecję i Egipt, by wylądować w Portugalii, gdzie zbierał kolejne szlify jako wojskowy. Uczestniczył w wyprawie króla Emanuela I przeciwko Arabom w Maroku. Był też w Hiszpanii, Francji, Anglii, Niderlandach, Niemczech i Czechach.
Następnie wrócił do kraju i wziął udział w wojnie pruskiej (1519-1521) z Zakonem Krzyżackim. Następnie na czele armii posiłkowej udał się na Węgry, gdzie Ludwik Jagiellończyk, krewny Zygmunta Starego, odpierał turecką ofensywę.
Gdy w 1524 roku Turcy najechali i Polskę Tarnowski na czele powierzonych mu oddziałów usiłował je powstrzymać. Zdołał rozbić część sił nieprzyjaciela, ale nie odbił jasyru i złupionych dóbr. Nie chciał podporządkować się dowództwu, nieudolnie działał na własną rękę, po czym opuścił teren działań zbrojnych, by osobiście w Krakowie namawiać króla do udziału w kampanii.
Relacja z buławą: to skomplikowane
W 1527 roku Zygmunt Stary po raz pierwszy powierzył Tarnowskiemu buławę hetmańską. Urząd ten wówczas nie był jeszcze oficjalnie sprawowany dożywotnio, choć zwyczajowo tak to właśnie wyglądało. Bezprecedensowe było więc zachowanie Jana Amora, który z własnej woli zrezygnował z buławy (przypomnijmy, pięciokrotnie) i nie dzierżył jej do śmierci. Choć i tak trwało to bardzo długo, bo (z przerwami) przez ponad 30 lat.
Największy sukces w swojej karierze Jan Amor Tarnowski osiągnął w 1531 roku w bitwie pod Obertynem. Hetman pokonał wówczas kilkukrotnie silniejsze siły hospodara mołdawskiego Piotra Raresza.
Nowe doświadczenia wojenne przyniosła mu kolejna wojna z Moskwą, podczas której po raz pierwszy musiał prowadzić oblężenia twierdz. Hetman, który chętnie słuchał rad swoich oficerów, prawdopodobnie za namową młodszych kolegów wziął ze sobą dwóch inżynierów, specjalistów od robienia podkopów i zakładania ładunków wybuchowych. W 1535 roku podczas oblężenia Staroduba Polacy za pomocą miny wysadzili w powietrze część zamku. Było to pierwsze zastosowanie sztuki minerskiej w historii polskiej wojskowości.
Ostatni raz hetman ruszył do boju w 1549 roku, gdy kraj najechali Tatarzy. Tarnowski przebywał akurat w odległym Sandomierzu. Mimo wieku (był już po sześćdziesiątce) i dużego dystansu szybko zebrał siły i ruszył na wschód. Nie zdołał jednak dogonić Tatarów, którzy wycofali się z wielkimi łupami.
Od tego czasu głównie odkładał i podnosił buławę hetmańską (wcześniej uczynił to w 1533 i 1546), co skutkowało brakiem stabilizacji w armii. I tak zrezygnował z hetmaństwa w 1551 roku, żeby przyjąć je w 1554 roku, zrezygnować w następnym, ponownie przyjąć w 1557 i znowu złożyć w 1559 roku, tym razem definitywnie.
Był przeciwnikiem udziału Polski w wojnie z Moskwą, która próbowała zająć Inflanty (ob. Łotwa i Estonia). Hetman nie rozumiał zagrożenia, jakie płynęło z tego faktu. Poza tym obraził się, gdy król Zygmunt August (1548-1572) wolał korzystać z rad innych osób.
Jan Amor Tarnowski był nie tylko praktykiem, ale i teoretykiem sztuki wojennej. Napisał kilka traktatów na ten temat, z najsłynniejszym "Consilium rationes bellicae" (1558) na czele. Był miłośnikiem kawalerii, wbrew tendencjom istniejącym na Zachodzie nie doceniał znaczenia piechoty i artylerii, których rozwój zaniedbał. W ogóle odrzucał zachodnie wzorce, żywił nieskrywaną niechęć zwłaszcza do Niemców i bronił się przed korzystaniem z usług cudzoziemców w polskiej armii.
Hetman był przy tym człowiekiem bardzo zamożnym, prowadził potężny dwór, który był swego rodzaju szkołą rycerską. Służba u Tarnowskiego była dla wielu przepustką do armii, którą ten nieprzeciętny prawnuk Zawiszy Czarnego rządził przez ponad trzy dekady.
Jan Amor Tarnowski zmarł w 1561 roku.
Źródła: Polskie Radio/th
M. Plewczyński, Jan Tarnowski, w: Poczet hetmanów Rzeczypospolitej. Hetmani koronni, red. M. Nagielski, 2005.
M. Lubczyński, Tarnowski Jan (Jan Amor), PSB, t. 52, 2018-2019.