Iran zamyka część cieśniny Ormuz. Powodem "względy bezpieczeństwa"
Władze Iranu zamknęły we wtorek część cieśniny Ormuz, argumentując decyzję "względami bezpieczeństwa". Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej prowadzi na tym szlaku wodnym ćwiczenia wojskowe. Utrudnienia w żegludze mają potrwać kilka godzin - informuje Reuters.
2026-02-17, 13:45
Cieśnina Ormuz - kluczowy szlak
Cieśnina Ormuz jest najważniejszym na świecie szlakiem eksportu ropy naftowej. Łączy największych producentów ropy w Zatoce Perskiej - takich jak Arabia Saudyjska, Iran, Irak i Zjednoczone Emiraty Arabskie - z Zatoką Omańską i Morzem Arabskim.
"The National", największy emiracki dziennik anglojęzyczny, podkreślił, że tymczasowe zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran "stawia niezwykle wrażliwy korytarz morski w centrum napięć na Bliskim Wschodzie". Gazeta nadmieniła, że każde zamknięcie cieśniny między Iranem a Zatoką Perską, o szerokości mniejszej niż 35 km w najwęższym miejscu, "grozi zaostrzeniem konfliktów gospodarczych w regionie".
Dziennik przytoczył też dane ONZ, według których około 11 procent całego światowego handlu i jedna trzecia morskiego handlu ropą naftową przepływa przez cieśninę Ormuz.
Negocjacje w Genewie
Ćwiczenia wojskowe i zamknięcie części cieśniny Ormuz zbiegły się w czasie z wtorkowymi rozmowami delegacji USA i Iranu w Genewie. Stany Zjednoczone domagają się od władz w Teheranie końca represji wobec protestujących Irańczyków i powrotu niezależnych inspektorów do kontroli jądrowego potencjału Iranu. Prezydent Donald Trump stwierdził w poniedziałek, że będzie "pośrednio" zaangażowany w negocjacje. Zaznaczył, że wierzy, iż władzom w Teheranie zależy na zawarciu porozumienia - relacjonuje France 24.
Delegacje USA i Iranu
Na czele amerykańskiej delegacji stoją: Steve Witkoff, specjalny wysłannik USA ds. Bliskiego Wschodu i Jared Kushner, zięć i doradca Donalda Trumpa. Stronie irańskiej przewodzi minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi. To druga tura rozmów rozpoczętych 6 lutego w Muskacie, stolicy Omanu. Tamtejszy szef dyplomacji Badr al-Busaidi także w Genewie pośredniczy w negocjacjach.
Amerykanie grożą militarną interwencją w razie braku ustępstw ze strony reżimu w Teheranie, ale przeciwna temu jest irańska opozycja. - Istnieje demokratyczna przyszłość dla Iranu. Chcemy obalić władzę reżimu, ale własnymi zorganizowanymi siłami. Wojna wywołana z zagranicy nie jest wyjściem dla Iranu - powiedział Polskiemu Radiu Javad Dabiran z opozycyjnej Narodowej Rady Oporu.
Prezydent USA przed dzisiejszym spotkaniem ocenił, że najlepszy dla Iranu byłby koniec obecnej władzy. Delegaci Donalda Trumpa jeszcze we wtorek mają wziąć udział w rosyjsko-ukraińskich rozmowach, także zaplanowanych w Genewie.
- Iran chciał ukryć to przed światem. Satelity ujawniły potężne konstrukcje
- Genewa i demonstracja siły. USA wzmacniają wojska przed rozmowami z Iranem
Źródła: Reuters/"The National"/France 24/Polskie Radio/Adam Górczewski/łl