Chiny tworzą armię "stalowych potworów". USA tracą przewagę na morzu
Chiny w ostatnich latach znacząco przyspieszały budowę atomowych okrętów podwodnych, wyprzedzając pod tym względem Stany Zjednoczone. Nowy raport ostrzega, że może to osłabić wieloletnią przewagę morską Waszyngtonu.
2026-02-17, 18:17
Pekin wyprzedza Waszyngton
Chiny zwiększyły tempo produkcji okrętów podwodnych o napędzie jądrowym do poziomu, który po raz pierwszy pozwolił im wyprzedzić Stany Zjednoczone pod względem liczby wodowanych jednostek. Takie wnioski płyną z analizy opublikowanej przez Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS).
Z danych obejmujących lata 2021-2025 wynika, że Pekin zwodował 10 atomowych okrętów podwodnych o łącznym tonażu około 79 tysięcy ton. W tym samym czasie USA wprowadziły do wody siedem jednostek o łącznej wyporności 55,5 tysięcy ton. To wyraźna zmiana w porównaniu z okresem 2016-2020, kiedy to Amerykanie budowali szybciej i więcej.
Wyścig o podwodną przewagę
Raport oparty m.in. na analizie zdjęć satelitarnych stoczni, podkreśla jednak, że liczba zwodowanych jednostek nie oznacza automatycznie ich pełnej gotowości bojowej. Pod względem liczby aktywnych okrętów podwodnych USA wciąż zachowują znaczną przewagę.
Na początku 2025 roku Chiny dysponowały 12 aktywnymi atomowymi okrętami podwodnymi - w tym sześcioma jednostkami z pociskami balistycznymi oraz sześcioma myśliwskimi lub z pociskami manewrującymi. Dla porównania, amerykańska flota liczyła 65 okrętów podwodnych, z czego 14 to jednostki strategiczne z rakietami balistycznymi.
Chiny budują okręty podwodne szybciej niż kiedykolwiek
Pekin utrzymuje również rozbudowaną flotę okrętów o napędzie konwencjonalnym - około 46 jednostek. USA takich jednostek nie posiadają, koncentrując się wyłącznie na napędzie atomowym.
Kluczową rolę w chińskim programie odgrywa rozbudowa stoczni w Huludao, należącej do Bohai Shipbuilding Heavy Industry. To tam powstają nowe strategiczne jednostki, w tym dwa okręty typu 094 - zdolne do przenoszenia broni jądrowej. W ten sposób Chiny wzmacniają swój tzw. nuklearny "trójząb" - obok międzykontynentalnych rakiet lądowych i bombowców.
Według IISS w kolejnych latach ma rozpocząć się produkcja nowej generacji okrętów typu 096, które mogą wejść do służby pod koniec tej dekady lub na początku lat 30. W ostatnich pięciu latach chińska marynarka wojenna zwodowała także co najmniej sześć kadłubów okrętów z wyrzutniami pionowymi (VLS), umożliwiającymi odpalanie nowoczesnych, szybkich pocisków przeciwokrętowych.
Co zapewnia przewagę w wojnie podwodnej?
Eksperci podkreślają jednak, że choć Chiny nadrabiają dystans liczebnie, jakościowo wciąż ustępują USA i państwom europejskim. Amerykańskie jednostki uchodzą za cichsze, a więc trudniejsze do wykrycia - co w wojnie podwodnej ma kluczowe znaczenie.
Z drugiej strony w konflikcie morskim często decyduje liczba dostępnych jednostek. Chiny już dziś dysponują największą na świecie flotą okrętów nawodnych - niszczycieli i fregat.
Amerykańska "dolina" pod wodą. Flota USA w trudnym momencie
Tymczasem amerykański przemysł stoczniowy boryka się z poważnymi trudnościami. Z raportu Kongresowej Służby Badawczej (CRS) wynika, że US Navy nie osiąga zakładanego celu budowy dwóch okrętów typu Virginia rocznie. Od 2022 roku tempo produkcji wynosi zaledwie około 1,1-1,2 jednostki rocznie.
Prognozy wskazują, że liczba amerykańskich okrętów myśliwskich może spaść do 47 w 2030 roku - to tzw. "dolina" w potencjale floty, wynikająca z wycofywania starszych jednostek typu Los Angeles. Powrót do poziomu 50 okrętów przewidywany jest najwcześniej w 2032 roku, o ile cele produkcyjne zostaną osiągnięte.
Autorzy raportu ostrzegają, że nadchodzący okres może oznaczać zwiększone obciążenia dla amerykańskiej floty podwodnej oraz osłabienie zdolności odstraszania wobec potencjalnych przeciwników, w tym Chin.
- Szukali go 60 lat. Wystarczyły dwie godziny, by odkryć legendarny wrak
- Nagły zwrot i cisza radiowa. Rosyjski gazowiec dryfuje przy Norwegii
- Genewa i demonstracja siły. USA wzmacniają wojska przed rozmowami z Iranem
Źródło: edition.cnn.com/KZ