Rosjanie i Białorusini wystąpią pod swoimi flagami. Polska rozważa bojkot
Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) podjął kontrowersyjną decyzję. Sportowcy z Rosji i Białorusi wystąpią w zimowych igrzyskach paralimpijskich Mediolan-Cortina d'Ampezzo pod flagami swoich krajów. — Sytuacja jest trudna, jeśli taka forma protestu będzie postępować, to zapewne się przyłączymy — skomentował ewentualny bojkot ceremonii otwarcia prezes Polskiego Komitetu Paralimpijskiego, Łukasz Szeliga.
2026-02-18, 15:47
- Tomasiak odleciał, LKS Klimczok Bystra szykuje fetę. Będzie niespodzianka
- To się nazywa charakter! Semirunnij jasno mówi, jak chce zakończyć igrzyska
- Klątwa złamana. Mikaela Shiffrin błyszczy w słońcu Italii
Rosja i Białoruś z flagami na paralimpiadzie
Decyzja jest ostateczna. Rosyjscy i białoruscy sportowcy będą traktowani na Zimowych Igrzyskach Paralimpijskich 2026 jak zawodnicy z każdego innego kraju, co oznacza powrót ich symboli narodowych na areny. — Rosyjskiemu Komitetowi Paralimpijskiemu przyznano łącznie sześć miejsc... Białoruskiemu przyznano cztery miejsca — oświadczył IPC w komunikacie dla agencji AFP. Przedstawiciel organizacji Craig Spence potwierdził pełne prawa startowe dla tych reprezentacji.
To drastyczna zmiana względem igrzysk olimpijskich i paralimpijskich w Paryżu (2024) oraz trwającej obecnie zimowej imprezy czterolecia, gdzie zawodnicy ci startują pod flagą neutralną. Zgoda na powrót flag narodowych wynika z decyzji podjętej we wrześniu ubiegłego roku w Seulu, kiedy to IPC zniósł częściowe zawieszenie obu komitetów i przywrócił im status pełnoprawnych członków.
Zdaniem Łukasza Szeligi, prezesa Polskiego Komitetu Paralimpijskiego, IPC nie zrobiło nic, by zapobiec tej sytuacji. — Komitet paraolimpijski mógł zmienić statut, dokonać zmian przez cztery lata, nic nie zrobiono — ocenił gorzko Szeliga w rozmowie z polsatnews.pl, wskazując na bierność światowych władz.
Polski komitet rozważa bojkot ceremonii. "To wszystko jest skandaliczne"
W reakcji na decyzję IPC, europejski komisarz ds. sportu Glenn Micallef zapowiedział bojkot ceremonii otwarcia. Niewykluczone, że Polska dołączy do protestu. — Sytuacja jest trudna, jeśli taka forma protestu będzie postępować, to zapewne się przyłączymy. To wszystko jest bardzo skandaliczne, natomiast taka była decyzja Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego — powiedział Szeliga.
Szef PKPar podkreślił, że choć priorytetem są starty, sytuacja jest bolesna dla ofiar wojny. — Musimy to uszanować i skupić się na tym, co jest kluczowe, czyli na starcie. Natomiast dla Ukraińców będzie to coś bardzo trudnego. Jest za to odpowiedzialne IPC — zaznaczył w wywiadzie.
Szeliga zwrócił również uwagę na niespójność w świecie sportu, przypominając, że w innych dyscyplinach, takich jak tenis, Rosjanie startują bez przeszkód. Igrzyska paralimpijskie Mediolan-Cortina odbędą się w dniach 6-15 marca.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg