Przydacz ujawnia kulisy Rady Pokoju. Mówi o spotkaniach "na marginesie"

- Obecność na inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju była w interesie Polski - powiedział szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w czwartek po pierwszym jej posiedzeniu. - Wobec Polski nie kierowano żadnych oczekiwań - zaznaczył. Przekazał również, z kim odbył spotkania "na marginesie" tego wydarzenia.

Marek Wałkuski

Marek Wałkuski

2026-02-19, 21:28

Przydacz ujawnia kulisy Rady Pokoju. Mówi o spotkaniach "na marginesie"
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Foto: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Przydacz o Radzie Pokoju. "Wobec Polski nie kierowano żadnych oczekiwań"

Prezydent Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone wpłacą 10 miliardów dolarów do budżetu Rady Pokoju. Ta deklaracja padła podczas inauguracyjnego posiedzenia tej instytucji w Waszyngtonie. Wzięło w nim udział ponad 40 krajów.

Polskę reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz, który wystąpił w charakterze obserwatora. - Prezydent Karol Nawrocki uznał, że aby móc kiedyś w przyszłości także oczekiwać zainteresowania naszych partnerów i sojuszników Europą Wschodnią, tym, co się dzieje wokół Ukrainy warto pokazywać swoje zainteresowanie także w innych tematach, bo może się zdarzyć taki moment, kiedy to my będziemy potrzebowali aktywności naszych partnerów i sojuszników - powiedział.

- Obecność na inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju była w interesie Polski - zaznaczył. Przydacz podkreślił, że wobec Polski nie kierowano żadnych oczekiwań dotyczących jakichkolwiek opłat lub wysłania wojsk do Strefy Gazy.

Poinformował też, że na marginesie posiedzenia Rady Pokoju odbył rozmowę z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio, którego zaprosił do Polski. Jego rozmówca miał odpowiedzieć na zaproszenie pozytywnie. -  Rozmawialiśmy też o przyszłych kontaktach polsko-amerykańskich na tym poziomie - dodał.

Rada Pokoju Trumpa. Zapadły pierwsze decyzje

Podczas posiedzenia Donald Trump ogłosił, że kraje członkowskie Rady Pokoju zobowiązały się przeznaczyć na odbudowę Strefy Gazy 7 miliardów dolarów.

Z kolei dowódca Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych, generał dywizji Jasper Jeffers poinformował, że pięć państw członkowskich Rady Pokoju zadeklarowało udział swoich wojsk w międzynarodowych siłach bezpieczeństwa w Strefie Gazy. To Indonezja, Maroko, Kazachstan, Kosowo i Albania.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/mg

Polecane

Wróć do strony głównej