Rosja ukrywa broń pod reaktorami. Jeden błąd może wywołać katastrofę
To był pierwszy taki przypadek w historii świata. W ciągu trwającej już czwarty rok pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, Rosjanie zajęli Zaporoską Elektrownię Atomową. Nie chodziło o produkcję prądu, choć położona w Enerhodarze elektrownia jest największą w Europie. Rosjanie masowo wwieźli na teren elektrowni sprzęt wojskowy - transportery opancerzone, rakiety, amunicję, i wykorzystują chronione prawem międzynarodowym instalacje jako bazę, centrum szkoleniowe dla operatorów dronów, i katownię FSB.
2026-02-23, 11:54
Atak bez możliwości odwetu. Rosjanie chowają się za elektrownią jądrową
Historię, kryjącą się za przejęciem przez Rosjan kontroli nad Zaporoską Elektrownią Atomową, przypomina w przeddzień czwartej rocznicy rosyjskiej inwazji portal United24 media. - Rano, około 8, 10 rano, doszło do celowanego ostrzału, jedenaście pocisków trafiło w ulicę, nasz sąsiad zginął - wspominają Halina i Andrij, mieszkańcy oddalonego o około 8 km od elektrowni Margańca.
Dowiedz się więcej:
Ukraińcy nie mogą odpłacić Rosjanom. Strzelanie w stronę elektrowni atomowej w Enerhodarze jest zakazane. To dlatego, że choć bloki energetyczne nie produkują prądu, to wciąż wymagają chłodzenia - na terenie elektrowni są bowiem magazyny zużytego paliwa jądrowego. Uszkodzenie zabudowań elektrowni mogłoby skończyć się katastrofą o skali globalnej - dlatego MAEA postulowała wprowadzenie wokół elektrowni w Enerhodarze strefy zawieszenia broni. Na razie bez skutku.
Baza na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Rosjanie zrobili sobie poligon dla dronów
Rosjanie z powodzeniem gromadzą za to na terenie zaporoskiej elektrowni zapasy amunicji i sprzętu wojskowego. Na ponad 100 ha przechowują pojazdy opancerzone, sprzęt artyleryjski, wiele rodzajów wyrzutni rakietowych. Duża część ich sprzętu pochowana jest po wielu znajdujących się na terenie elektrowni magazynach i hangarach. Jest tam nawet poligon ćwiczebny dla operatorów dronów światłowodowych FPV. Ich operatorzy niemal codziennie zapuszczają się do Margańca, celując we wszystko, co uznają za warte ataku, nawet w ciężarówki i autobusy - mówią mieszkańcy miasta.
Ukraińska elektrownia wpadła w rosyjskie ręce na samym początku eskalacji, jeszcze w marcu 2022 roku. - Była mała bitwa, nasi żołnierze ponieśli straty, wrogowie też - relacjonuje zastępca burmistrza Enerhodaru Iwan Samoidiuk. - Ale kiedy zaczęli strzelać w budynki, zarówno personel, jak i wojsko, nie miało wyboru i podniosło białą flagę. Kiedy pociski latają w stronę siłowni nuklearnej, robi się zbyt poważnie - ocenia. Przejęcie elektrowni w Enerhodarze było pierwszym w historii przypadkiem zajęcia przez wojsko czynnej elektrowni atomowej - zaznacza United24 media.
Katownia FSB w piwnicach elektrowni
Wkrótce potem na teren elektrowni wjechały rosyjskie ciężarówki wojskowe, które przywiozły, oprócz żołnierzy, także przedstawicieli rosyjskiego Rosatomu. Okupanci działali metodycznie, wiedzieli, co robią, i jak zapanować nad urządzeniami elektrowni - mówią rozmówcy United24 media. Nie byli sami, bo towarzyszyli im funkcjonariusze FSB. Zaporoska Elektrownia Atomowa stała się obozem filtracyjnym dla obsługujących ją Ukraińców, niepokorni zostali aresztowani.
W ocenie ukraińskiej organizacji praw człowieka Truth Hounds ("Psy na prawdę"), Rosjanie nielegalnie zatrzymali w marcu 2022 roku ponad 200 osób, w tym pracowników zaporoskiej elektrowni i mieszkańców Enerhodaru (satelickiego miasta dla pracowników elektrowni i ich rodzin). Aresztowani byli torturowani. Działacze Truth Hounds przekonują, ze mają dowody na bicie zatrzymanych i rażenie ich prądem, a także fatalne warunki, w jakich byli przetrzymywani. Niektórym kazano ze sobą walczyć, a personel medyczny zmuszany był do cucenia omdlałych więźniów tak, by można ich było dalej przesłuchiwać.
Czytaj także:
- Zamienili życie Ukraińców w piekło. To już 1460 dni rosyjskiej agresji
- Putin spotka się z Zełenskim? Wysłannik Trumpa zdradził szczegóły
Portal tłumaczy, że rosyjski operator elektrowni atomowych to tak naprawdę narzędzie polityki Kremla. Zakorzeniona w sowieckim resorcie energii spółka po upadku ZSRR zaczęła sprzedawać licencje na rosyjską technologię jądrową i nadzorować budowę elektrowni atomowych w innych krajach. To inwestycje idące w miliardy dolarów, często finansowane z udzielanych przez Rosję kredytów, dzięki czemu Kreml uzależnia od siebie kolejne rządy.
Elektrownia atomowa na granicy zagłady? Została ostatnia nitka zasilania
Zaporoska Elektrownia Atomowa, na południowym wschodzie Ukrainy, jest od kilku dni zasilana ostatnią główną linią energetyczną, po utracie jedynej linii rezerwowej ponad tydzień temu - poinformował w czwartek dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi w oświadczeniu. Prąd jest potrzebny, by utrzymać chłodzenie siłowni i magazynów zużytego paliwa. W całym 2025 roku zasilanie do elektrowni było odcięte i przywracane 12 razy. Zaporoska Elektrownia Atomowa jest największą taką konstrukcją w Europie. Ma sześć reaktorów zdolnych w sumie produkować 6 GW energii.
(PAP)Źródła: United24 media/Polskie Radio/PAP/mbl