Nowa partia na wybory w 2027? "Będzie zbierała głosy sfrustrowanych"
Politycy spodziewają się powstania nowej partii przed wyborami parlamentarnymi. Media spekulują, że ugrupowanie założy znany przedsiębiorca Rafał Brzoska - on sam wszystkiemu zaprzecza.
2026-02-23, 13:36
Kolejne ugrupowanie w polskiej polityce? "Tradycyjnie, zawsze przed wyborami"
Jednym z polityków spodziewających się powstania nowej partii jest Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. W rozmowie z Polskim Radiem ocenia, że ugrupowanie pewnie powstanie, ale na razie jest za wcześnie, by prognozować, kto się w nim znajdzie. - Tradycyjnie, zawsze przed wyborami jakaś partia się pojawia. My skupiamy się na budowaniu jeszcze mocniejszej, silniejszej Koalicji Obywatelskiej - zaznaczy polityk.
Dowiedz się więcej:
- Biorąc pod uwagę, co robi PiS, co robi Braun, co robi część Konfederacji, nie ulega żadnej wątpliwości, że będzie potrzebna silna, proeuropejska, bardzo mocna partia, i dlatego też Koalicja Obywatelska jest istotna, i będziemy robili wszystko, by wynik naszej partii był jak najlepszy - mówił Joński.
Nowa partia na wybory 2027? "Będzie zbierała głosy sfrustrowanych"
Prawo i Sprawiedliwość też spodziewa się powstania nowej partii po stronie obecnego obozu rządzącego. Zdaniem wicerzecznika tej partii Mateusza Kurzejewskiego nowe ugrupowanie powstanie w celu stworzenia koalicji z KO. - Na dobrą sprawę, partia ta będzie zbierała głosy osób sfrustrowanych sposobem sprawowania rządów przez Donalda Tuska, a jednocześnie tych o poglądach bardziej lewicowo-liberalnych - ocenił.
Kurzejewski porównał spodziewaną nową partią do Ruchu Palikota, Nowoczesnej, czy Trzeciej Drogi, które okazały się właśnie takimi projektami. - Donald Tusk sięga po rozwiązania, które w przeszłości nie zawsze przynosiły mu oczekiwany efekt, ale zazwyczaj to się sprawdzało - dodał polityk.
Brzoska założy partię w przyszłym roku? "Nie mam już siły zaprzeczać"
Do końca roku Rafał Brzoska ma zdecydować, czy wystartuje z własnym projektem politycznym, który miałby odebrać głosy KO i PiS - podała "Rzeczpospolita". Znany przedsiębiorca zdementował te informacje. - To chyba najdziwniejsza plotka ostatnich tygodni. Najpierw wysyłali mnie na prezydenta. Teraz ci sami ludzie wysyłają mnie do Sejmu. Szczerze? Nie mam już siły zaprzeczać - stwierdził w rozmowie z portalem XYZ.
Czytaj także:
- Trzęsienie ziemi w Polsce 2050. "Koalicja rządząca zawiśnie na jednym głosie"
- Karol Nawrocki chce zdelegalizować partię. Złożył już wniosek
Źródła: Polskie Radio/mbl