Partyjne kryzysy w PiS i Polsce 2050. "Stworzył monstrum i stracił kontrolę"
Tworzy się nowy układ sił na polskiej scenie politycznej. Z Polski 2050 odchodzą kolejni politycy, radykalne skrzydło prawicy odbiera głosy PiS. - Jarosław Kaczyński wypada blado. Jest już troszkę starszym panem i wyraźnie brakuje mu energii - powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Pacewicz z OKOpress. Gość tłumaczył też, dlaczego rozpad Polski 2050 jest niekorzystny.
2026-02-17, 12:49
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Z Polski 2050 odeszło kilkoro polityków, którzy nie zgadzają się z decyzjami Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
- Partia, która zdobyła wraz z PSL jako Trzecia Droga 65 mandatów, dziś ma poparcie na poziomie 2 procent
- Sukcesywnie spada też poparcie dla PiS, który traci wyborców na rzecz bardziej skrajnych ugrupowań
Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050, zwołana przez nową przewodniczącą Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, zobowiązała członków partii, by do zjazdu krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć. Uchwała przewiduje też zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Uchwała została źle przyjęta zwłaszcza przez dotychczasowych zwolenników Pauliny Hennig-Kloski - rywalki Pełczyńskiej-Nałęcz w wyborach - którzy określili uchwałę jako "kagańcową". Poseł Polski 2050 Ryszard Petru wyraził opinię, że w ugrupowaniu nadszedł czas na zmiany. Zaznaczył, że nie będzie ogłaszał ich sam, ale zrobi to z większą grupą koleżanek i kolegów. To raczej kwestia dni, a nie tygodni, kiedy to nastąpi, ale nie będę deklarował konkretnej daty - mówił. Z członkostwa w Polsce 2050 zrezygnowała Anna Radwan. O odejściu z partii poinformowali też europoseł Michał Kobosko, a wcześniej - posłanki Żaneta Cwalina-Śliwowska i Barbara Okuła. Otwarcie o odejściu mówi Aleksandra Leo. W ostatnim sondażu parlamentarnym United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, Polska 2050 uzyskała 2 proc. poparcia. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w połowie lutego, zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska z wynikiem 32,5 proc. głosów. PiS mogłoby liczyć na 22,7 proc. głosów, a Konfederacja na 13 proc.
- To jest niedobra wiadomość dla koalicji, dla polskiej polityki w ogóle to na wielu poziomach - powiedział o sytuacji w Polsce 2050 Piotr Pacewicz z OKOpress. Wskazał na powolną agonię tej formacji. - Tymczasem miała ona pewien potencjał nowości w polityce, dlatego że tam pojawili się ludzie, którzy byli na ogół aktywistami obywatelskimi - dodał. Przypomniał, że "było wyobrażenie, że ta formacja będzie osłabiała duopol". Jak zaznaczył, duopol w polskiej polityce jest tak silny, że paraliżujący dla debaty publicznej. Dodał, że nowi ludzie w polityce z Polski 2050 byli pewną nadzieją. Gość Polskiego Radia 24 zwrócił przy tym uwagę na kompromitację Szymona Hołowni, który "staje się własną karykaturą".
Posłuchaj
Kłopot dla koalicji rządzącej
Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że sytuacja w Polsce 2050 to poważny kłopot dla koalicji 15 października. Ocenił, że pojedyncze osoby znajdą miejsce w KO, ale powstaną też osobne koła czy kluby parlamentarne. Przypomniał, że 14,4 proc. poparcia w wyborach 2023 roku dla Trzeciej Drogi, czyli Polski 2050 połączonej z PSL, to był decydujący czynnik, który przesądził o tym, że koalicja 15 października objęła władzę.
Zwrócił uwagę, że w obecnych sondażach KO prowadzi, ale poparcie dla niej to ok. 33 proc. przy ok. 25 proc. dla PiS. - Z kolei obie Konfederacje razem przekraczają w tej chwili 21 proc. i w związku z tym prawica jako całość, niezależnie od wewnętrznych podziałów oraz deklaracji PiS, że w życiu z Braunem nie będzie rządził, wciąż ma 46 proc. poparcia sondażowego - analizował. Jak wskazał, to się przekłada na zdecydowaną większość w Sejmie. Dodał, że obecnie KO i Lewica mogłyby liczyć na 208 mandatów w Sejmie, a do rządzenia potrzeba 231.
Radykalizacja prawicy
Pacewicz ocenił, że pustkę po Polsce 2050 tylko częściowo może zagospodarować PSL ze względu na odmienność ideologiczną tej formacji. Dodał, że ze względu na radykalizację, przestrzeń w centrum się zawęża. - Przesuwa się poparcie z PiS na Konfederację, a zwłaszcza na radykalną jej wersję, czyli ruch Brauna - mówił. Zaznaczył, że "na całym świecie niestety obserwujemy taki rodzaj polityki brutalnej, polityki agresywnej, polityki szalenie uproszczonej", a modelowym przykładem jest Donald Trump. - Na tym tle Jarosław Kaczyński wypada blado. Jest już troszkę starszym panem i wyraźnie brakuje mu energii - ocenił. Podkreślił, że "prawicowa opinia publiczna szuka głośniejszych, bardziej radykalnych ludzi, takich jak na przykład Nawrocki".
Odnosząc się do relacji między Kaczyński i Nawrockim, Pacewicz przytoczył postać doktora Frankensteina. - Stworzył monstrum, a potem stracił nad nim kontrolę - wyjaśnił. - Tak było z Kaczyńskim i z Nawrockim. On stworzył, ulepił tego polityka, który w tej chwili się wyraźnie wybił na niepodległość - podsumował.
- Kobosko odchodzi przez Pełczyńską-Nałęcz? "Zamiast dać jej szansę, strzelił focha"
- Kaczyński uderza w Brauna. "Niepoważna partia, są tam jaszczury"
- Burza w Polsce 2050. "Te sprawy były zamiatane pod dywan"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Filip Ciszewski