Kobosko odchodzi przez Pełczyńską-Nałęcz? "Zamiast dać jej szansę, strzelił focha"

Michał Kobosko odchodzi z Polski 2050. Polityk mówi o próbie "wprowadzenie dyktatury w partii". Piotr Strach uważa, że Kobosko nie potrafił pogodzić się z tym, że nową szefową Polski 2050 została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. - Powinien dać szansę demokratycznie wybranej przewodniczącej, a nie tak od razu po prostu strzelić focha i wyjść z partii - stwierdził w Polskim Radiu 24 poseł Polski 2050.

2026-02-16, 18:35

Kobosko odchodzi przez Pełczyńską-Nałęcz? "Zamiast dać jej szansę, strzelił focha"
Michał Kobosko poinformował o odejściu z Polski 2050. Foto: Jacek Dominski/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Michał Kobosko ogłosił, że odchodzi z Polski 2050. Stwierdził, że ma miejsce próba "wprowadzenia dyktatury w partii"
  • To kolejny poseł Polski 2050, który odszedł z partii w ostatnim czasie
  • Piotr Strach uważa, że Michał Kobosko odszedł, bo nie potrafił pogodzić się ze zwycięstwem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w wyborach w Polsce 2050

OGLADAJ. Piotr Strach (Polska 2050)

Europoseł Michał Kobosko poinformował, że odchodzi z Polski 2050. Decyzja polityka ma związek z wewnątrzpartyjnymi sporami, które w Polsce 2050 nie cichną od styczniowych wyborów przewodniczącego, które wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Jako jeden z powodów decyzji o odejściu Kobosko podał przegłosowanie w sobotę przez Radę Krajową uchwały zamrażającej zmiany personalne w klubie parlamentarnym i partii do 21 marca 2026 roku. "Takie działania, zaproponowanie i przegłosowanie, takiej uchwały, określam wprost jako próbę wprowadzenia w partii dyktatury" - ocenił Kobosko.

Piotr Strach z Polski 2050 przyznał w Polskim Radiu 24, że decyzja Michała Koboski jest dla niego niezrozumiała, choć można się było jej spodziewać. Przypomniał, że wybory w Polsce 2050 wygrała nie Paulina Hennig-Kloska, którą Kobosko popierał, a kandydatka, "którą chyba niezbyt lubi", czyli Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

- Chyba nie potrafił znieść tego, że nie jest zwycięzcą i rzucił legitymacją. Wydaje się to niezrozumiałe i w sumie, jak na tak doświadczoną osobę życiowo, trochę niepoważne. Jednak powinien dać szansę demokratycznie wybranej przewodniczącej, a nie tak od razu po prostu strzelić focha i wyjść z partii - powiedział Piotr Strach.

Posłuchaj

Poseł Polski 2050 Piotr Strach gościem Kamila Szewczyka (24 Pytania - rozmowa polityczna) 14:19
+
Dodaj do playlisty

"Przegrywać trzeba umieć"

Z Polski 2050 odeszła już posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, która pozostała jednak w klubie parlamentarnym. Chęć odejścia z partii sugerują też inni posłowie, niezadowoleni z wewnątrzpartyjnej polityki nowej przewodniczącej. W tej grupie jest między innymi Aleksandra Leo, czy Ryszard Petru. W ubiegłym tygodniu 18 parlamentarzystów podpisało list nawołujący do zmian we władzach klubu parlamentarnego. Obecnie jego szefem jest Paweł Śliz.

Piotr Strach uważa, że osoby, które mogą odejść z Polski 2050 "były zwolennikami kandydatki Hennig-Kloski". - To jest ta "frakcja", która nie wygrała wyborów. Nie potrafi unieść tej porażki, demokratycznej porażki, bo jednak zwycięstwo Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz było wyraźne. Przegrywać także trzeba umieć - stwierdził.

Gość Polskiego Radia 24 uważa, że mówienie o "dyktaturze" w Polsce 2050 jest nieuzasadnione. Tłumaczył, że wybory przewodniczącej były demokratyczne. Także decyzja "aby do następnego zjazdu krajowego nie podejmować żadnych drastycznych ruchów kadrowych" nie została jednoosobowo podjęta przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

- To podjęły za każdym razem kolegialne, wieloosobowe gremia, w których także były te osoby, które teraz tak narzekają. To raczej im się nie podoba demokracja. Ja rozumiem, że czasami się w niej wygrywa, czasem przegrywa - powiedział Piotr Strach.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej