Kaczyński szuka "lokomotywy wyborczej". Będzie nią Czarnek?
Kogo Jarosław Kaczyński wskaże jako kandydata PiS na premiera? Według niego musi to być ktoś poniżej 50. roku życia, bez obciążeń, zdolny stać się "lokomotywą wyborczą".
2026-02-24, 11:45
Kaczyński: kandydat będzie "lokomotywą wyborczą"
Pomimo, iż wybory parlamentarne odbędą się dopiero za półtora roku, partie już szykują swoich potencjalnych kandydatów na szefów rządów. Najnowsze sondaże pokazują, że obie największe partie w Polsce dzieli coraz mniejsza różnica punktów procentowych - zwycięstwo żadnej z nich nie jest na ten moment przesądzone. Jarosław Kaczyński publicznie zapowiada wybór kandydata partii na premiera. - To musi być kandydat, który pozwoli wygrać wybory, który będzie nawet lokomotywą wyborczą - oznajmił prezes w Radiu Maryja.
Według wcześniejszych zapowiedzi prezesa, kandydat na szefa rządu musi mieć mniej niż 50 lat i nie może mieć żadnych obciążeń.
Kto ma największe szanse? Czarnek: wykonam ciężką pracę dla rządu
Według mediów największe szanse mają: szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki (47 l.), poseł Przemysław Czarnek (48 l.) oraz europoseł Tobiasz Bocheński (39 l.). "Super Express" zdradza, że jeden z ważnych polityków PiS powiedział, że największe szansę aktualnie ma Czarnek.
Zapytany o komentarz Czarnek zastrzegł, że "wybór dokonany przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego musi być jeszcze potwierdzony przez naczelny organ gremialny, czyli Komitet Polityczny". - Ponieważ jestem na pielgrzymce, nie uczestniczę w bieżących wydarzeniach i nie wiem, na kogo wskaże prezes. Mogę natomiast zapewnić, że ze wszystkich sił będę wspierał każdego kandydata PiS. Uważam, że każdy lider naszego ugrupowania, jeśli otrzyma taką misję, będzie miał obowiązek wykonać ciężką pracę dla Polski - dodał polityk.
Czarnek zbyt kontrowersyjny i nieświeży?
- Przemysław Czarnek, obok Zbigniewa Boguckiego, ma wszelkie kompetencje do tego, aby być naszym kandydatem na premiera - uważa poseł PiS Robert Telus. Politolodzy jednak wątpią w zasadność tego potencjalnego wyboru nowego szefa rządu. Według eksperta ds. marketingu politycznego Sergiusza Trzeciaka, Czarnek ma wiele słabości, które na starcie dyskredytują go z roli premiera. - Jest zbyt wyrazisty, kontrowersyjny i radykalny oraz ma ugruntowany elektorat negatywny. Druga wada: nie ma już świeżości, bo sprawował władzę jako minister - dodaje Trzeciak.
Potrzeby jest "drugi Nawrocki"
Według nieoficjalnych informacji Kaczyński pragnie obsadzić w roli premiera kogoś nie z pierwszego szeregu, czyli nie z kierownictwa partii. - Prezes Kaczyński chce kogoś, kto będzie drugim Karolem Nawrockim, o którym nie tak dawno nikt nie słyszał, a został prezydentem. Chcemy powtórzyć sukces z wyborów prezydenckich - powiedział "Super Expressowi" jeden z posłów PiS.
- Ten pomysł uważam za bardzo dobry. Znani członkowie PiS są politycznie zużyci i zaangażowani w walki wewnętrzne. Część elektoratu ich popiera, ale część nie akceptuje. Partii potrzebny jest ktoś mało znany i niekojarzący się negatywnie - ocenia politolog, prof. Kazimierz Kik. Dodaje, że Jarosław Kaczyński ma dar do wyłaniania kandydatów, a "Nawrocki okazał się trafioną decyzją prezesa".
Do mniej znanych potencjalnych kandydatów, o których informowały media należą Tomasz Szatkowski (56 l.) - dawny wiceminister obrony narodowej oraz doradca społeczny Andrzeja Dudy - oraz Piotr Nowak (46 l.) - ekonomista, cybernetyk i były wiceminister finansów.
- Nowy sondaż: topnieje przewaga KO nad PiS, Konfederacja zamyka podium
- Kto przejmie władzę w PiS po Kaczyńskim? Wyraźny lider sondażu
- Nowa partia na wybory w 2027? "Będzie zbierała głosy sfrustrowanych"
Źródło: polityka.se.pl/KZ