180 litrów deszczu w 4 godziny. Rodzice z łopatami szukają dzieci w błocie

Co najmniej 23 osoby zginęły, a kilkadziesiąt uznano za zaginione na skutek ulewnego deszczu, powodzi i osuwisk błotnych, które we wtorek nawiedziły Brazylię. Wśród ofiar i zaginionych są dzieci. W Juiz de Fora (stan Minas Gerais) w ciągu tylko czterech godzin spadło ponad 180 litrów deszczu na metr kwadratowy. W mieście ogłoszono stan klęski żywiołowej. Trwają akcje ratunkowo-poszukiwawcze.

2026-02-24, 21:15

180 litrów deszczu w 4 godziny. Rodzice z łopatami szukają dzieci w błocie
Powódź w mieście Ubá w Brazylii. Foto: X/@volcaholic1/screen

Nawałnice w Brazylii. Wiele ofiar i zaginionych

Strażacy potwierdzili 16 ofiar w Juiz de Fora i siedem w oddalonej o 110 km Ubie. Oba miasta położone są na wschodzie Brazylii - w stanie Minas Gerais - który nawiedziły we wtorek nawalne opady deszczu. Za ich sprawą pojawiły się powodzie błyskawiczne, podtopienia i osuwiska błotne. 47 osób uznano za zaginione. Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva złożył kondolencje rodzinom ofiar. "Staramy się zapewnić pomoc humanitarną, przywrócić podstawowe usługi i wesprzeć osoby przesiedlone (także w odbudowie zniszczonych domów)" - napisał w mediach społecznościowych.

Około 440 mieszkańców Juiz de Fora straciło dach nad głową bądź zostało przesiedlonych. Władze zapewniły im tymczasowe schronienie. Zorganizowały też zbiórkę wody pitnej, żywności, odzieży i środków higieny, które zostaną przekazane poszkodowanym. Sytuacja cały czas jest ekstremalnie trudna. Urzędnicy powołali specjalistyczne zespoły szybkiego reagowania, które biorą udział w akcjach ratunkowo-poszukiwawczych.

Rodziny szukają dzieci

Wśród zaginionych są dzieci. - Jesteśmy tu, aby ją znaleźć. Razem z Bogiem, dającym nam siłę i nadzieję, że odnajdziemy ją żywą - powiedział lokalnej telewizji Valtencir Coutinho de Miranda, mieszkaniec Juiz de Fora, który poszukuje sześcioletniej córki. W dłoniach trzyma łopatę, którą odgarnia błoto i gruz, pozostawione przez osuwisko.

Inny mężczyzna, który pomógł uratować z osuwiska czteroletnie dziecko i troje dorosłych, wciąż poszukuje swojego siostrzeńca. - W takich momentach nie wybieramy, komu pomagamy. Po prostu robimy wszystko, co możemy, by pomóc - powiedział ze łzami w oczach, cytowany przez BBC.

Ponad 180 litrów deszczu w kilka godzin. "Niszczycielski i uporczywy"

Burmistrz Juiz de Fora, Margarida Salomão, przyznała we wpisie na X, że jest to najsmutniejszy dzień podczas jej kadencji w ratuszu. "W ciągu czterech godzin spadło ponad 180 mm deszczu (180 litrów na metr kwadratowy  - red.), który jest intensywny, niszczycielski i uporczywy" - dodała. Salomão podkreśliła, że służby cały czas są zaangażowane, a ratowanie życia jest priorytetem.

Magistrat Juiz de Fora przekazał, że jest to "najbardziej deszczowy luty w historii miasta". Zwrócił też uwagę na błędne prognozy meteorologów. Opady deszczu ponad dwukrotnie przekroczyły przewidywane na ten miesiąc wartości (a do końca miesiąca pozostało jeszcze kilka dni). W całym mieście zawieszono (do odwołania) zajęcia szkolne.

Szczyt pory deszczowej

Ekstremalne warunki pogodowe panuję też w innych regionach Brazylii. Miejscowy instytut meteorologiczny wydał we wtorek ostrzeżenia przed ulewami dla części 14 stanów, a także w całości dla dwóch - Rio de Janeiro i wspomnianego Minas Gerais (Brazylia składa się łącznie z 26 stanów i jednego dystryktu federalnego).

W wielu regionach Brazylii kulminacja pory deszczowej przypada latem. Przy czym okres letni występuje w tym kraju od grudnia do marca. Wtedy często występują burze, którym towarzyszą nawałnice, a w konsekwencji - powodzie i osuwiska błotne. W 2024 roku ulewne deszcze w stanie Rio Grande do Sul na południu kraju zalały setki miast i miejscowości. Zginęło wówczas 85 osób, a 150 tysięcy straciło dach nad głową.

Czytaj także:

Źródła: Reuters/BBC News/PolskieRadio24.pl/łl

Polecane

Wróć do strony głównej