Szykują pożegnanie Kamila Stocha. Ujawniono szczegóły

Nieuchronnie zbliża się moment, którego polscy kibice skoków narciarskich nie wyczekiwali, ale musi on nadejść. Po zakończeniu sezonu Pucharu Świata z rywalizacją pożegna się Kamil Stoch – jeden z najwybitniejszych zawodników w historii tej dyscypliny. Finałowy weekend w Planicy będzie nie tylko sportowym zwieńczeniem zimy, ale również symbolicznym końcem wielkiej kariery. Będą niespodzianki.

2026-02-25, 10:26

Szykują pożegnanie Kamila Stocha. Ujawniono szczegóły
Kamil Stoch po raz ostatni wystąpi w Planicy . Foto: PAP/Grzegorz Momot
Czytaj także:

Stoch zasługuje na godne pożegnanie. W Zakopanem nie wyszło

W Polsce pożegnanie trzykrotnego mistrza olimpijskiego odbyło się podczas zawodów Pucharu Świata w Zakopanem. Choć nie brakowało wzruszeń i podziękowań ze strony kibiców, sama oprawa wydarzenia spotkała się z mieszanymi reakcjami. Część fanów i komentatorów uznała, że uroczystość była zbyt skromna jak na skalę dokonań zawodnika, który przez lata rozsławiał Polskę na całym świecie.

Kibice zwracali uwagę, że zabrakło rozbudowanej ceremonii, większego podkreślenia rangi chwili oraz odpowiedniej oprawy wizualnej i medialnej. W ich opinii sportowiec tej klasy zasługiwał na bardziej spektakularne uhonorowanie.

Do sprawy odniósł się prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Małysz. Podkreślał, że organizacja pożegnania w trakcie sezonu Pucharu Świata nie jest łatwym zadaniem, a celem było przede wszystkim umożliwienie kibicom osobistego podziękowania zawodnikowi.

- Nie my organizowaliśmy pożegnanie. Rozmawialiśmy z Kamilem i jego menedżerem, wszyscy wiemy, że jest środek sezonu, więc nie czas się żegnać. My podziękowaliśmy Kamilowi za Zakopane. Swoją drogą, z tego, co wiem, to na skoczni wszystko wydarzyło się inaczej, niż planowano. Weźmy choćby oprawę. Słyszałem, że przygotowano najważniejsze momenty Kamila w Zakopanem, a nikt tego nie pokazał - mówił prezes PZN. Zaznaczał również, że finał sezonu przyniesie kolejne okazje do godnego uhonorowania mistrza.

Pożegnanie Stocha w Planicy – wielki finał kariery mistrza

Teraz wszystko przenosi się do Słowenii. Ostatni weekend Pucharu Świata tradycyjnie odbędzie się w Planicy – miejscu doskonale znanym fanom skoków z widowiskowych lotów narciarskich. To właśnie tam Kamil Stoch po raz ostatni stanie do rywalizacji w zawodach tej rangi.

Stoch, dwukrotny mistrz olimpijski z igrzysk w Soczi (2014 rok) i mistrz z ZIO Pjongczang 2018, zwycięzca Turniej Czterech Skoczni i wielokrotny medalista mistrzostw świata, przez lata był symbolem złotej ery polskich skoków. Jego triumfy w Pucharze Świata i spektakularne loty budowały pozycję Polski w światowej czołówce. Teraz nadchodzi moment zamknięcia tego rozdziału.

Choć wielu kibiców chciałoby zatrzymać czas, ostatni konkurs sezonu będzie równoznaczny z oficjalnym przejściem zawodnika z Zębu na sportową emeryturę. W Planicy nie zabraknie jednak okazji, by podziękować mu nie tylko na trybunach.

Dom Polski w Kranjskiej Gorze

W trakcie finałowego weekendu w pobliskiej Kranjskiej Gorze powstanie tzw. Dom Polski – miejsce spotkań dla biało-czerwonych kibiców i całego środowiska związanego ze skokami. Jego siedzibą będzie Hotel Pino Alpino. Inicjatywa ma stworzyć przestrzeń do integracji, rozmów i wspólnego przeżywania ostatnich chwil sezonu. W wydarzeniu weźmie udział Polskie Radio, nasi wysłannicy będą nadawali relacje na żywo.

Kulminacyjnym momentem będzie sobotni wieczór, 28 marca. O godzinie 19.30 w Domu Polskim pojawi się Kamil Stoch, by spotkać się z kibicami już poza skocznią – w bardziej kameralnej atmosferze. To właśnie tam fani będą mogli osobiście podziękować mu za lata sportowych wzruszeń, historyczne zwycięstwa i emocje, które na stałe zapisały się w historii polskiego sportu.

Planica stanie się więc nie tylko areną ostatnich lotów sezonu, ale także miejscem symbolicznego zamknięcia jednej z najpiękniejszych kart w dziejach polskich skoków narciarskich. Wcześniej Kamila Stocha żegnali też Austriacy. Ceremonia miała miejsce po ostatnim konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen. 

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej