Rosja ukrywa swoją "flotę cieni". Dziennikarze odkryli, gdzie się znajduje

Rosyjskie tankowce z tzw. floty cieni bez problemu przepływają przez brytyjskie wody terytorialne - ujawnili dziennikarze Sky News. Eksperci ostrzegają, że militarna konfrontacja na morzu wydaje się nieunikniona.

2026-02-25, 11:31

Rosja ukrywa swoją "flotę cieni". Dziennikarze odkryli, gdzie się znajduje
Rosyjska "flota cieni" pozostaje bezkarna. Foto: DAMIEN MEYER/AFP/East News

Tak "flota cieni" omija sankcje. Wybiera kanał La Manche

Każdego miesiąca przez kanał La Manche przepływa kilkadziesiąt statków "floty cieni". Zapewniają one stały dochód z ropy, finansując tym samym pełnoskalową inwazję na Ukrainę.

Dziennikarze Sky News widzieli na własne oczy, jak w pewien lutowy poranek, w połowie drogi morskiej między Wielką Brytanią a Francją, nagle pojawiły się tankowce przewożące rosyjską ropę o wartości około 100 milionów dolarów. Statki nie napotkały żadnych problemów (mimo nałożonych sankcji) i przepłynęły kanał La Mance. To pokazuje, że flota Putina działa bezkarnie, tuż pod nosem sojuszników Kijowa.

Rigel, Hyperion i Kousai. Tak Rosja łamie zasady

Sky News podało, że w ciągu dwóch godzin przy brytyjskim wybrzeżu zaobserwowano trzy tankowce objęte sankcjami - Rigel, Hyperion i Kousai. Statki miały wypłynąć z Zatoki Fińskiej. Tam załadowano je ropą w rosyjskich portach bałtyckich. Potem skierowały się w stronę kanału La Manche.

Jeden z kapitanów, Matt Coker, powiedział, że rosyjskie tankowce są dla marynarzy niemal rutynowym widokiem. - Kiedy widzimy te rosyjskie statki, wiemy, że to normalne zjawisko. Szczerze mówiąc, nikt nie zwraca na to uwagi - stwierdził.

Rigel, tankowiec klasy Suezmax, ma ponad 270 metrów długości. Może przewozić około 1 miliona baryłek ropy i jest wart 55 milionów dolarów. Pływa pod banderą Kamerunu, jest zarządzany przez firmę z Seszeli. Został objęty sankcjami przez Unię Europejską, Wielką Brytanię czy Kanadę.

Tak wyglądał moment, w którym Francuzi przechwycili tankowiec Grinch w styczniu (źródło: Reuters) Tak wyglądał moment, w którym Francuzi przechwycili tankowiec Grinch w styczniu (źródło: Reuters)

Następny jest Hyperion. Pływa pod rosyjską banderą, nazwa statku - zapisana cyrylicą - jest widoczna na dziobie. Jeszcze w grudniu statek pływał pod banderą Sierra Leone, ale po dostarczeniu ładunku do Wenezueli zmienił flagę i uniknął blokady morskiej USA na Karaibach. Zmiana bandery jest częstą taktyką stosowaną przez "flotę cieni".

Ostatnim statkiem jest Kousai. Dziennikarze Sky News podsłuchali wiadomość, jaką przekazała straż przybrzeżna kapitanowi na otwartym kanale radiowym VHF. Załoga została poproszona o przesłanie dokumentacji na rządowy adres e-mail w ciągu 24 godzin. Nie usłyszano odpowiedzi Kousai. Po kilku minutach tankowiec bez problemu przepłynął przez brytyjskie wody.

Rosyjskie tankowce przy Wielkiej Brytanii. Konfrontacja jest nieunikniona?

Ekspert ds. bezpieczeństwa, profesor Michael Clarke, zwrócił uwagę, że kraje NATO muszę podjąć zdecydowane działania. - Być może nadejdzie taki czas, że Wielka Brytania i inne kraje zaczną traktować te statki znacznie ostrzej - stwierdził.

Ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii poinformowało, że zażądało dokumentów ubezpieczeniowych od ponad 600 statków. Władze przekazały, że priorytetem jest "odstraszanie, zakłócanie i osłabianie rosyjskiej »floty cieni«".

Na ten moment tankowce bez przeszkód przepływają przez kanał La Manche, co daje pokaźny zastrzyk finansowy rosyjskiej machinie wojennej.

Czytaj także:

Źródło: Sky News/pb

Polecane

Wróć do strony głównej