Exposé Sikorskiego. "Nie poszedł na zwarcie z PiS, a bardziej z Braunem"
Szef MSZ Radosław Sikorski przedstawił doroczne exposé o kierunkach polskiej polityki zagranicznej. - Na pewno minister nie poszedł na zwarcie z Prawem i Sprawiedliwością. Raczej tego wroga czy oponenta postawił po stronie Konfederacji Grzegorza Brauna - powiedział w Polskim Radiu 24 Jonasz Jasnorzewski z TVP. Rafał Kalukin z tygodnika "Polityka" uważa, że w exposé "była bardzo ostra polemika z szeroko pojętą prawicą, której minister jednoznacznie zarzucił, że w sposób, mniej lub bardziej, świadomy dąży do demontażu Unii albo Polexitu".
2026-02-26, 12:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Szef MSZ Radosław Sikorski wygłosił w Sejmie exposé. Podkreślał zagrożenie wojną i kwestie związane z bezpieczeństwem. Mówił m.in. o znaczeniu UE i sojuszu z USA. Zwracał uwagę na potrzebę wspierania Ukrainy
- Jonasz Jasnorzewski z TVP ocenił, że wystąpienie Sikorskiego nie było konfrontacyjne wobec PiS, a bardziej wobec Konfederacji Grzegorza Brauna, zwłaszcza w kwestiach dot. UE
- Rafał Kalukin z "Polityki" uważa, że w exposé za mało było o samej polityce zagranicznej, a sporo uwagi Sikorski poświęcił np. sprawom związanym z gospodarką. Wystąpienie ocenił jako "sugestywne" i "dobrze skonstruowane"
Szef dyplomacji przedstawił w Sejmie założenia polskiej polityki zagranicznej. Wicepremier Radosław Sikorski w dorocznym exposé skupił się na kilku kluczowych obszarach, które są ważne dla państwa, jego bezpieczeństwa i rozwoju. Mówił m.in., że zagrożenie wojną nie może wywołać paraliżu. "Pasywność lub liczenie na innych, to zaproszenie do eskalacji - tak samo jak wykrzykiwanie: to nie nasza wojna" - podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Minister podziękował także Polakom za wspieranie Ukrainy. Sikorski podkreślał, że cyberataki, dywersja i sabotaż to współczesne wyzwania dla bezpieczeństwa. Mówiąc o sojuszach, które są ważne dla bezpieczeństwa Polski, podkreślił, że opierane są na dwóch filarach: relacjach z USA oraz z Unią Europejską. Dodał, że członkostwo w Unii Europejskiej jest polską racją stanu. Na koniec swojego wystąpienia Radosław Sikorski wskazał na potrzebę jedności w w sprawach bezpieczeństwa. "Wewnątrz kraju możemy się spierać, ale w kwestiach fundamentalnych granicą sporu powinna być granica państwa" - powiedział. Podkreślił, że Polacy są w stanie osiągnąć sukces na arenie międzynarodowej tylko wspólnym wysiłkiem.
Posłuchaj
"Spokojne i merytoryczne wystąpienie"
Jonasz Jasnorzewski z TVP ocenił na antenie Polskiego Radia 24, że w wystąpieniu Sikorskiego było chyba wszystko to, czego można się było spodziewać. - Wybrzmiało to dobrze, bardzo spójnie, bardzo spokojnie. Myślę, że w merytoryczny sposób. Nie było jakoś bardzo konfrontacyjne. Na pewno minister nie poszedł na zwarcie z Prawem i Sprawiedliwością. Raczej tego wroga czy oponenta postawił po stronie Konfederacji Grzegorza Brauna, bo myślę, że w kierunku tych środowisk duża część exposé była adresowana. Zwłaszcza ten fragment o znaczeniu Unii Europejskiej, naszej obecności w Unii - powiedział.
Rafał Kalukin z "Polityki" uważa, że "to było dobrze skonstruowane, sugestywne wystąpienie". - Głównym punktem ciężkości oczywiście była Unia Europejska. I tutaj powiedziałbym, że parę sformułowań było dobitnych i w tonie konfrontacyjnym. Tam była bardzo ostra polemika z szeroko pojętą prawicą, której minister jednoznacznie zarzucił, że w sposób, mniej lub bardziej, świadomy dąży do demontażu Unii albo Polexitu - skomentował.
W ocenie publicysty w exposé "było stosunkowo mało o polityce zagranicznej". - Tam było dużo o budowaniu odporności państwa, o wzmacnianiu naszych zdolności obronnych. Tam było o kwestii odporności cyfrowej. Nawet ministrowi w pewnym momencie powiedziało się, że jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej jest wzmacnianie gospodarki - podkreślił. Rafał Kalukin dodał, że Sikorski "mówił wiele o postawie polskiego państwa, o jego polityce w sytuacji zewnętrznego zagrożenia". - Trochę maskował tym bierność i zachowawczość polskiej polityki zagranicznej, która ma bardzo precyzyjnie określone priorytety, o czym była mowa, i takie stanowiska bazowe, natomiast polska dyplomacja nie jest przesadnie aktywna - stwierdził.
Polexit największym wyzwaniem?
Jonasz Jasnorzewski nie zgodził się z opinią, że w exposé za mało było o polityce zagranicznej, a sporo uwagi minister poświęcił np. kwestiom gospodarczym. - W obecnej sytuacji nie da się oddzielić bezpieczeństwa, gospodarki i polityki zagranicznej. To wszystko się ze sobą przenika. I wydaje mi się, że właśnie to też próbował minister zaakcentować, choćby pokazując skalę wymiany gospodarczej między Polską a Niemcami i próbując przekonać, że im my mocniej będziemy z Europą zintegrowani i bardziej zależni od siebie gospodarczo, tym większa szansa, że Europa się za nami wstawi - powiedział.
Dziennikarz TVP przyznał, że nie zdziwiło go, że Sikorski nie poświęcił czasu na mówienie o "Trójkącie Weimarskim, relacjach z krajami bałtyckimi czy z krajami Trójmorza". - Widzi, że największym wyzwaniem, zagrożeniem dziś jest przede wszystkim utrzymać Polaków w przekonaniu, że nasza obecność w Unii Europejskiej jest ważna, kluczowa. Że absolutnie nie powinno nikomu do głowy przychodzić, żeby to zmieniać - podkreślił. Jasnorzewski zwrócił też uwagę na kwestie związane z pomocą dla Ukrainy, które podnosił minister Sikorski. - Nie jest tak, jak niektórzy przekonują, że to jest wojna Ukrainy i w zasadzie my w to nie powinniśmy się mieszać, bo tylko do tego dokładamy, niewiele z tego mamy - powiedział.
- SAFE kontra inne kredyty na wojsko. Wyjaśniamy, czy to na pewno się opłaca
- Exposé Sikorskiego w Sejmie. Oto priorytety polskiej polityki zagranicznej
- Chaos w KRS uderzy w "frankowiczów"? Kwiatkowski: będziecie teraz przegrywać
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak