Adam Małysz porównał się do Tomasiaka. "Z tym trzeba się urodzić"
Adam Małysz ocenił postawę Kacpra Tomasiaka po zimowych igrzyskach olimpijskich. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego uważa, że 19-latek radzi sobie z presją lepiej, niż on sam na początku kariery. Były skoczek zaapelował również do otoczenia zawodnika o ochronę przed negatywnym wpływem nagłej popularności.
2026-02-26, 11:38
- Paweł Wąsek chciał zakończyć karierę. Maciusiak ujawnił kulisy
- Olimpijski medal to dopiero początek. Semirunnij celuje znacznie wyżej
- To uratowało Kamilę Sellier. Pokazała zdjęcie po wypadku
Adam Małysz chwali Kacpra Tomasiaka. "Jestem pod ogromnym wrażeniem"
Adam Małysz zabrał głos na temat sukcesów Kacpra Tomasiaka. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego ocenił mentalność 19-letniego zawodnika, który wywalczył trzy medale na igrzyskach we Włoszech. Były mistrz przyznał w wywiadzie dla "Super Expressu", że młody skoczek radzi sobie z presją turniejową znacznie lepiej, niż on w tym samym wieku.
— Ja jestem pod ogromnym wrażeniem, jeśli chodzi o Kacpra, który ma po prostu taki duży spokój przy tym wszystkim, że to jest aż niewiarygodne. On po prostu wychodzi i staje między tymi najlepszymi zawodnikami od lat na świecie na rozbiegu i nie czuje żadnego respektu — stwierdził Małysz.
Były zawodnik wprost porównał aktualną dyspozycję psychologiczną nastolatka do swoich własnych początków. — Dużo lepszy, na pewno. Ja miałem duże problemy na początku. Jak zaczynałem, to potrzebowałem psychologa, bo na treningach było zdecydowanie lepiej, później przychodziły zawody i nie było tego efektu. Z tym trzeba się urodzić, bo można to wypracować z czasem, ale jak się z tym urodzisz, to już masz po prostu 50% więcej i jesteś do przodu — oceniła legenda skoków.
Apel prezesa PZN. Małysz ostrzega przed nowym towarzystwem
Oprócz pochwał, prezes Polskiego Związku Narciarskiego zwrócił uwagę na konkretne zagrożenia wynikające z szybkiego osiągnięcia wielkiego sukcesu. Zaznaczył, że nagłe zainteresowanie i pojawienie się w życiu 19-latka dużych pieniędzy stanowią istotne ryzyko. — Mam taką nadzieję, że sodówka nie uderzy mu do głowy. Patrząc na to, że ma spore rodzeństwo, a rodzice są naprawdę bardzo wyważeni, to tego nie przypuszczam — dodał Małysz.
Prezes PZN zaapelował do osób z najbliższego otoczenia skoczka o szczególną ostrożność i izolowanie go od niewłaściwych propozycji. — Najważniejsze teraz jest to, żeby nie dał się wciągnąć w tzw. złe towarzystwo, czyli "dobrych" kolegów, a chodź tutaj na dyskotekę, chodź tutaj na jakieś piwko itd., bo dzisiaj będzie bardzo dużo takich propozycji. Tutaj na pewno można tylko i wyłącznie apelować, żeby jak najbardziej chronić go od tego — podsumował.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg