Premier Tusk obala mity nt. SAFE. "Wielki zastrzyk pieniędzy"

- Chcę wszystkich uspokoić. Program SAFE służy polskiej suwerenności.  To my powiedzieliśmy Brukseli, jak ma wyglądać ten projekt, a nie oni nam - powiedział premier Donald Tusk.

2026-02-27, 10:07

Premier Tusk obala mity nt. SAFE. "Wielki zastrzyk pieniędzy"
Premier: program SAFE służy polskiej suwerenności. Foto: PAP/Albert Zawada

Tusk: trzy mity wokół SAFE

Szef rządu mówił w filii firmy PIT-RADWAR w podwarszawskiej Kobyłce, że SAFE ma zapewnić bezpieczeństwo Polsce i całej Europie. - Nie ma dziś ważniejszej sprawy. Każdy dzień i godzina będą wpływały na bezpieczeństwo Polski. Dlatego kwestia naszych własnych możliwości obronnych jest kluczowa - ocenił.

Czytaj także:

- Polska dobrze uzbrojona, w dużym stopniu samowystarczalna, a równocześnie dobrze kooperująca, w sposób elastyczny, bardzo nowoczesny, z sojusznikami, to absolutnie potrzeba numer jeden - ocenił Tusk. Odniósł się do "trzech negatywnych mitów" wokół przedsięwzięcia, "które spowodowały, że część polityków zastanawia się, czy program SAFE będzie dobrze służył polskiemu społeczeństwu".

Jako pierwszy mit wskazał zagrożenie dla suwerenności Polski, narzucenie z zewnątrz. - Program SAFE od początku do końca został zaprojektowany w Polsce. To była nasza inicjatywa, nasza idea, nasza presja - zaznaczył Tusk. Dodał, że partnerzy w UE byli przekonywani w Warszawie, "a nie było to łatwe zadanie", by zwiększyć wysiłki na rzecz obrony. - Program SAFE służy polskiej suwerenności. Komisja Europejska co do przecinka, co do jednej literki uszanowała nasze propozycje. To my powiedzieliśmy Brukseli, jak ma wyglądać ten projekt, a nie oni nam - oświadczył premier.

Drugim mitem według Donalda Tuska jest warunkowość. - Jedynym powodem, dla którego mówimy o warunkach korzystania z funduszy, grantów czy kredytów, przygotowywanych przez Unię Europejską, i dotyczy to także projektu SAFE, jest zabezpieczenie przed groźbą korupcji i niezgodnym z celem wydawaniem pieniędzy - mówił. Zaznaczał, że kwestia praworządności pojawia się w tym kontekście "z oczywistych względów". Szef rządu podkreślał, że tylko w kraju, gdzie są niezawisłe sądy, sprawna prokuratura oraz jasne przepisy i zabezpieczenia antykorupcyjne istnieje pewność, że tak duże środki nie zostaną zmarnowane. - Powinniśmy się cieszyć z tego, że istnieją dodatkowe mechanizmy, które zabezpieczają wydawanie dużych pieniędzy przed jakimikolwiek pokusami korupcyjnymi - stwierdził.

"Wielki zastrzyk pieniędzy i możliwości"

Z kolei trzeci mit dotyczy tego, że "Polska nie skorzysta na tych pieniądzach", za to skorzystają na tym przede wszystkim Niemcy. Tusk przypomniał, że mowa o 200 miliardach złotych, z czego ponad 80 proc. ma służyć Polsce i polskim firmom.

Potwierdzili to, jak mówił, "osoby kompetentne", którym ufa ten i ufał poprzedni obóz rządzący. - To oceny fachowców: generałów, wojskowych, instytucji państwowych, które są bezpośrednio zaangażowane w ocenę tego, jak zaangażować te środki - wskazywał.

- SAFE to wielki program nie tylko na rzecz ochrony, na rzecz dofinansowania polskiej armii (...), ale to także wielki zastrzyk możliwości, pieniędzy, technologii do polskiego przemysłu zbrojeniowego i jego kooperantów - powiedział premier. Dodał, że przemysł niemiecki na części SAFE, realizowanej Polsce skorzysta w 0,37 proc. - I mówimy tu o firmie szwedzko-niemieckiej - wskazywał.

W piątek w Sejmie odbędą się głosowania m.in. nad poprawkami zgłoszonymi przez Senat do ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania. Senackie poprawki dotyczą zapewnienia m.in., że spłata pożyczki nie będzie finansowana z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA wykorzystania środków finansowych z SAFE oraz sprawozdawczości prowadzenia tej kontroli. 

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ms

Polecane

Wróć do strony głównej