Załamał się na wizji. Ogłaszał śmierć Chameneia
Prezenter irańskiej telewizji, który ogłaszał śmierć Alego Chameneia, nie wytrzymał emocjonalnie. Stwierdził, że przywódca duchowy "wypił słodki, czysty napój męczeństwa i dołączył do Najwyższego Królestwa Niebieskiego". W tym samym momencie zalał się łzami. Nagranie obiegło cały świat.
2026-03-01, 10:39
ZOBACZ: Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael atakują Iran [RELACJA NA ŻYWO]
Płacz i niemoc na wizji. Tak żegnają przywódcę Iranu
W amerykańsko-izraelskich atakach na Iran zginęło wielu wysokich rangą polityków i wojskowych. Media państwowe potwierdziły m.in. śmierć najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneia. Wcześniej informowano, że w atakach zginęło czworo członków jego rodziny - córka, wnuk, synowa i zięć. Władze w Teheranie po śmierci Alego Chamenei ogłosiły 40-dniową żałobę narodową.
Świat obiegły telewizyjne relacje w Iranie, w których prezenterzy informowali o śmierci ajatollaha. W jednej z nich prezenter, odczytując oświadczenie na temat przywódcy, lamentował na wizji.
Zapłakana prezenterka: zemsta nadchodzi
W anglojęzycznej transmisji irańskiej stacji PressTV prezenterka Maryam Azarchehr nie szczędziła ostrych słów w kierunku Stanów Zjednoczonych. W emocjonalnym wystąpieniu mówiła, że "zemsta nadchodzi". - Zobaczą, co zrobili - podkreślała. - Dziś diabły tego świata będą świętować - oświadczyła.
Azarchehr zapowiedziała, że prezydent USA Donald Trump "zapłaci cenę, której nie zapłacił nigdy żaden amerykański prezydent".
Trump pisząc na swojej platforme Truth Social o śmierci Chameneia stwierdził, że był on "jednym z najgorszych ludzi w historii". "Nie udało mu się uniknąć działań naszego wywiadu i zaawansowanych systemów śledzących" - dodał.
Syn szacha przejmie władzę?
Później prezydent USA mówił o "dobrym pomyśle" Waszyngtonu w sprawie następnego przywódcy Iranu. Choć nie padają konkretne nazwiska, wiele wskazuje na to, że Biały Dom chce umieścić w Teheranie Rezę Pachlawiego - mieszkającego w Stanach Zjednoczonych syna szacha wygnanego z Iranu po rewolucji islamskiej w 1979 roku. Tę inicjatywę wspiera też Izrael.
W najnowszym "Washington Post" Pahlawi przedstawił plan na sto dni po upadku irańskiego reżimu i długoterminową wizję wolnego Iranu. Chce wprowadzić wybory powszechne, oddzielić religię od państwa i wznowić dobre relacje z Waszyngtonem. Chciałby kierować krajem w okresie przejściowym.
Po zabiciu Alego Chameneiego władzę w Teheranie przejęła Rada Tymczasowa. Nowego przywódcę ma wybrać złożona z duchownych i prawników islamskich Rada Strażników Konstytucji.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ms