Paraliż lotniczy w Emiratach. Tysiące turystów utknęły na Bliskim Wschodzie
Kilka tysięcy turystów nie może opuścić Zjednoczonych Emiratów Arabskich po zamknięciu przestrzeni powietrznej. Lotniska w Dubaju, Abu Zabi i Szardży wstrzymały ruch lotniczy z powodu napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie.
2026-03-01, 21:50
Tysiące turystów utknęły na lotniskach. Państwo pokrywa koszty pobytu
Lotniska w Dubaju, Abu Zabi i Szardży zawiesiły wszystkie loty do odwołania. Decyzja ma związek z eskalacją napięć w regionie. Generalny Urząd Lotnictwa Cywilnego (GCAA) poinformował, że władze pokrywają koszty zakwaterowania i opieki dla pasażerów dotkniętych zakłóceniami. Lotniska oraz narodowi przewoźnicy obsłużyli dotąd około 20 tysięcy 200 osób, zapewniając im noclegi, wyżywienie oraz pomoc w zmianie rezerwacji.
Władze w Dubaju i Abu Zabi poleciły hotelom przedłużanie pobytu gościom, którzy nie mogą opuścić kraju, oraz zagwarantowanie im ciągłości zakwaterowania.
Linie wstrzymują i zmieniają rejsy
Jak podaje emiracka gazeta Gulf News, główne linie lotnicze - w tym Emirates, Etihad Airways, flydubai oraz Air Arabia - a także przewoźnicy zagraniczni, tymczasowo zawiesiły połączenia lub zmodyfikowały rozkłady lotów. Pasażerowie są proszeni o bieżące sprawdzanie statusu rejsów i kontakt z liniami lotniczymi przed udaniem się na lotnisko. Na razie nie podano terminu wznowienia operacji.
Większość przewoźników wprowadziła elastyczne zasady umożliwiające bezpłatną zmianę terminu podróży lub pełny zwrot kosztów odwołanych lotów.
Apel władz i kolejne odwołania
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich apelują do obywateli, rezydentów i turystów o śledzenie oficjalnych komunikatów oraz stosowanie się do zaleceń, w tym o pozostawanie w bezpiecznych budynkach i oczekiwanie na dalsze instrukcje.
Rejsy do krajów Bliskiego Wschodu odwołały także m.in. LOT, Wizz Air, Virgin Atlantic, KLM, Lufthansa, Turkish Airlines oraz Qatar Airways.