Szturm na konsulat USA w Pakistanie. Marines strzelali do cywilów
Żołnierze Marines otworzyli ogień do protestującej ludności cywilnej w Karaczi na południu Pakistanu. Pakistańczycy protestowali w niedzielę przed amerykańską placówką dyplomatyczną z powodu amerykańsko-izraelskich ataków.
2026-03-03, 08:11
Protesty w Karaczi. Strzelali do ludności cywilnej
Żołnierze amerykańskiej piechoty morskiej, którzy chronią konsulat USA w Karaczi na południu Pakistanu, oddali strzały do napierającego na placówkę tłumu - podała agencja Reutera, powołując się na amerykańskich urzędników. Do zdarzenia doszło podczas niedzielnych protestów po śmierci przywódcy Iranu Alego Chameneia, który zginął w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków.
Jak odnotowuje agencja Reutera, jest to pierwsze potwierdzenie ze strony władz, że amerykańscy żołnierze oddali strzały podczas zamieszek w Karaczi, kiedy tłum demonstrantów sforsował zewnętrzną bramę kompleksu. Podczas incydentu zginęło 10 osób, jednak nie jest jasne, czy zginęli oni od kul Marines, czy innych sił chroniących placówkę - w tym lokalnej policji i prywatnych ochroniarzy.
Szturm na konsulat USA po śmierci ajatollaha Iranu
Rzecznik władz prowincji informował wcześniej jedynie, że ogień otworzyli funkcjonariusze "sił bezpieczeństwa". Według agencji Reutera, udział piechoty morskiej w incydencie podkreśla, jak poważnie konsulat potraktował to zagrożenie, ponieważ podobne przypadki zdarzały się bardzo rzadko.
Szturm na konsulat był jednym z serii gwałtownych protestów w Pakistanie po śmierci ajatollaha Chameneia. W ich wyniku zginęło łącznie 26 osób, a w poniedziałek w Pakistanie zakazano wszelkich demonstracji. Pakistan jest drugim po Iranie największym skupiskiem szyitów, dla których Chamenei był religijnym przywódcą.
- Sekretarz wojny USA: nie będziemy budować demokracji w Iranie
- Jaki los czeka Irańczyków? "Jest nadzieja i strach"
- Ceny paliw a wojna w Iranie. "Będę winił polski rząd"
Źródło: PAP/hjzrmb