Kto przejmie władzę w Iranie? "Frakcja jastrzębi i gołębi"
Iran stoi przed wyborem następcy zabitego ajatollaha Alego Chameneia. Obecnie krajem rządzi trzyosobowa rada tymczasowa. - Jeśli mówimy o zmianie reżimu czy zmianie władzy w Iranie, raczej należy się spodziewać tego, że któraś z frakcji obecnie rządzących elit przejmie władzę. I teraz pytanie, czy to będzie bardziej umiarkowana, gołębia frakcja czy bardziej jastrzębia? - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Maciej Munnich z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
2026-03-03, 15:24
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Stany Zjednoczone i Izrael kontynuują rozpoczęte w sobotę uderzenia na Iran
- W odpowiedzi armia irańska wystrzeliwuje rakiety i drony w kierunku państw w regionie
- Strona irańska twierdzi, że w izraelsko-amerykańskich bombardowaniach zginęło ponad 700 osób. Wśród zabitych jest przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei, a także szef Korpusu Strażników Rewolucji i minister obrony
Wojna na Bliskim Wschodzie. Wybór nowego przywódcy Iranu nie potrwa długo
Wybór najwyższego przywódcy Iranu, który zastąpi zabitego w sobotę w amerykańsko-izraelskich nalotach ajatollaha Alego Chameneia nie potrwa długo - podała we wtorek irańska agencja ISNA powołując się na jednego z członków Zgromadzenia Ekspertów. Właśnie to zgromadzenie dokona wyboru przywódcy.
Zgodnie z konstytucją Iranu, do czasu wyboru, krajem rządzi trzyosobowa rada tymczasowa, w skład której weszli: prezydent Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Eżei oraz imam Alireza Arafi, stojący na czele ogólnokrajowego systemu seminariów duchownych.
Posłuchaj
Kto zastąpi Alego Chameneia?
Prof. Maciej Munnich powiedział, że jednym z kandydatów, który mógłby zastąpić Alego Chameneia jest Gholam-Hossein Mohseni-Ejei. - To jest przewodniczący Sądu Najwyższego Iranu, który był też prokuratorem generalnym, a przez pewien czas był ministrem wywiadu. Jako prokurator prowadził prześladowania opozycji po protestach. Taki wybór na pewno by wskazywał, że raczej twarda linia będzie utrzymana - przyznał.
Ekspert dodał, że potencjalnym następcą Chameneia mógłby zostać także Hassan Chomeini. - Wnuk Ruhollaha Chomeiniego, pierwszego najwyższego przywódcy, czyli Rahbara. Jest on postrzegany raczej jako reformator i bardziej pragmatycznie nastawiony - podkreślił.
"Nie ma opozycji demokratycznej"
Wyboru najwyższego przywódcy dokonać ma Zgromadzenie Ekspertów, 88-osobowy komitet duchownych. Szybkie wyłonienie następcy Chameneia pomogłoby w utrzymaniu spójności administracyjnej i integralności terytorialnej kraju. Prof. Munnich uważa, że bez względu na to, kto przejmie władze w Iranie nie ma co liczyć na demokratyzację tego kraju.
- Nie ma opozycji demokratycznej. Ci ludzie, którzy protestowali przeciwko władzom w grudniu czy w styczniu przede wszystkim nie są zorganizowani. To były oddolne, spontaniczne protesty bez organizacji. Trudno się spodziewać, żeby oni w jakikolwiek sposób mogli przejąć władzę. I jeśli mówimy o zmianie reżimu czy zmianie władzy w Iranie, to raczej należy się spodziewać tego, że któraś z frakcji obecnie rządzących elit przejmie władzę. I teraz pytanie, czy to będzie bardziej umiarkowana, gołębia frakcja czy bardziej jastrzębia? Przy czym, wbrew pozorom, przejęcie władzy przez armię może być raczej tym gołębim kierunkiem. Pytanie, jak to będzie wyglądało, gdyby to Korpus Strażników Rewolucji przejmował władzę, czyli organizacja, która ma bardzo duże wpływy - nie tylko militarne, ale i gospodarcze również, bo w jej łonie też są podziały. To też nie jest jednorodna organizacja w sensie propozycji, co zrobić dalej. Czy walczyć do ostatniego żołnierza czy też jednak szukać jakiegoś rozwiązania dyplomatycznego - tłumaczył.
"Twardogłowi" brani na cel
Nie jest jednak jasne, w jaki sposób i kiedy Zgromadzenie Ekspertów miałoby się zebrać w warunkach trwających amerykańsko-izraelskich nalotów. Władzom może zależeć na szybkim ogłoszeniu następcy, by podtrzymać wrażenie ciągłości systemu, lecz jednocześnie muszą brać pod uwagę, że nowo wybrany lider stałby się priorytetowym celem ataków.
Prof. Munnich powiedział, że nie widzi bezpośrednich prób zabicia tych liderów irańskich, którzy uważani są za umiarkowanych. - Natomiast ci bardziej twardogłowi są brani na cel i wydaje się, że oni są eliminowani - stwierdził.
Izrael i USA kontynuują naloty na cele w Iranie. Teheran odpowiada atakami na Izrael i amerykańskie bazy wojskowe, ambasady, a także cywilne lotniska oraz instalacje petrochemiczne w kilku krajach Bliskiego Wschodu.
- Trump chwali się zapasami amunicji. "Wojny mogą trwać bez końca"
- Jaki jest cel USA w Iranie? "Współpracownicy Trumpa nie znają odpowiedzi"
- Przełomowy atak Iranu. Dron wodny wysadził tankowiec z ropą
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Paweł Michalak