W tej kwestii Świątek i Sabalenka się nie zgodzą. Trzy sety kością niezgody
Aryna Sabalenka i Iga Świątek szykują się do występu w Indian Wells. Zawodniczki rywalizują ze sobą od lat na najwyższym poziomie. Na konferencji prasowej przed startem turnieju pojawił się temat, który dzieli Białorusinkę i Polkę. Reakcje obu pokazały dobitnie, że do porozumienia jest daleko.
2026-03-04, 13:04
- Świątek rozstanie się z Fissettem? Sztab przerwał milczenie
- Aleksandra Mirosław właśnie to ogłosiła. Tym zajmie się po zakończeniu kariery
- Zmiany w ostatniej chwili. Tak wygląda drabinka dla Świątek
Sabalenka i Świątek nie mówią jednym głosem
Aryna Sabalenka i Iga Świątek są w tym momencie na dwóch pierwszych miejscach rankingu WTA. W ostatnich latach to dwie najlepsze zawodniczki światowego touru, które sięgały po zwycięstwa w prestiżowych turniejach i dostarczały kibicom masę emocji. Wiadomo jednak, że nie zawsze się ze sobą zgadzają.
Gdy dziennikarze przed startem turnieju w Indian Wells zapytali Sabalenkę, co myśli o grze do trzech wygranych setach w późniejszych fazach turniejów wielkoszlemowych. Białorusinka nie ukrywała ekscytacji i widać było wyraźnie, że jest to dla niej atrakcyjna opcja.
- Wtedy pewnie wygrałabym więcej tytułów. Fizycznie czuję się mocna i jestem przekonana, że mój organizm by sobie z tym poradził. Zróbmy to! - mówiła z entuzjazmem. Diametralnie inne podejście miała do tego Iga Świątek. Polka wiele razy zabierała już głos w sprawie "przeładowanego" terminarza rozgrywek WTA, więc jej stanowisko nie mogło dziwić.
Sprzeciw Świątek. "Dziwne podejście"
- To dziwne podejście w świecie, gdzie wszystko przebiega coraz szybciej. Nie wiem, czy spodobałoby się to publiczności. Nie wiem też, czy byłybyśmy w stanie zachować jakość przez pięć setów. Faktem jest, że mężczyźni są fizycznie silniejsi i dlatego lepiej sobie z tym radzą - powiedziała Polka.
Dodała też, że zmiana zasad wymagałaby znacznych modyfikacji w kalendarzu turniejowego, prawdopodobnie skutkowałoby tym, że zawodniczki grałyby w mniejszej liczbie turniejów. Świątek stwierdziła na koniec, że na podobny ruch zmieniłby wiele, lecz na pewno nie na lepsze. Polce wtórowała też inna zawodniczka ze światowego topu, Coco Gauff. Krytycznie o pomysłach dłuższych meczów mówiła również Jessica Pegula.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps