USA zaatakowały Iran, Polaków atakują ceny. Raport spod dystrybutora
Gdy w sobotni poranek, 28 lutego 2026 roku, polscy kierowcy tankowali samochody płacąc średnio 6,07 zł za litr, połączone siły USA i Izraela realizowały od kilku godzin operację „Epic Fury”, wymierzoną w infrastrukturę nuklearną Iranu. Przy okazji rykoszetem cenowym oberwali także polscy kierowcy. Ceny zdążyły wzrosnąć w kilka dni o 10%, a według prognoz ma być jeszcze gorzej.
Michał Tomaszkiewicz
2026-03-04, 13:37
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Podwyżki na stacjach paliw: Konflikt USA-Iran wywołał efekt „podwójnego uderzenia” (droga ropa i słaby złoty), co w ciągu zaledwie pięciu dni podbiło ceny na stacjach o 10 proc.
- Rekordowy skok diesla: Hurtowa cena oleju napędowego wzrosła o ponad 1100 zł na metrze sześciennym w dwa tygodnie, ponieważ Europa ma strukturalny deficyt tego paliwa i jest bardziej wrażliwa na blokady morskie.
- Prognozy na marzec: W scenariuszu bazowym (krótka operacja) benzyna ustabilizuje się w przedziale 6,50–6,80 zł, a diesel podejdzie pod 7,00 zł, choć czarny scenariusz zakłada ceny nawet do 9,00 zł za litr.
- Bezpieczeństwo dostaw: Orlen zapewnia, że Polsce nie grozi fizyczny brak paliwa, ponieważ koncern nie sprowadza ropy przez cieśninę Ormuz, a krajowe magazyny są zapełnione w 73%.
Konflikt USA-Iran stał się przyczyną "podwójnego uderzenia" w koszty tankowania na polskich stacjach – sytuacji, w której rosnącym cenom ropy towarzyszy gwałtowne osłabienie złotego. W ciągu zaledwie kilku dni polski rynek przeszedł drogę od stabilizacji do stanu najwyższego napięcia. Pokazujemy, co zmieniło się w pierwszych 96 godzinach konfliktu, dlaczego olej napędowy drożeje szybciej niż benzyna i ile za tankowanie możemy płacić za miesiąc.
Anatomia szoku na stacjach. Cenowa kronika 96 godzin konfliktu USA-Iran
W sobotę 28 lutego, gdy pierwsze pociski uderzały w irańskie centra dowodzenia, rynek paliwowy w Polsce funkcjonował normalnie. Sytuacja zmieniła się po potwierdzeniu śmierci ajatollaha Chameneia. Właściciele stacji prywatnych, nie czekając na otwarcie giełd, rozpoczęli prewencyjne podnoszenie cen, by zabezpieczyć koszt odtworzenia zapasów.
Prawdziwy punkt zwrotny nastąpił w niedzielę, 1 marca, kiedy Iran ogłosił zamknięcie cieśniny Ormuz. Mimo zapewnień prezydenta Trumpa o krótkim czasie trwania planowanej operacji, rynki natychmiast wyceniły "premię wojenną". Poniedziałkowe otwarcie giełd przyniosło skok ropy Brent o 8%, a ataki dronów na tankowce Athe Nova i Stena Imperative udowodniły, że zagrożenie dla transportu morskiego jest realne.
Apogeum paniki na rynku hurtowym przypadło na wtorek i środę. Obserwowano ogromne dysproporcje regionalne – podczas gdy w Warszawie za litr benzyny płacono 6,23 zł, w Wałbrzychu cena ta osiągnęła 6,92 zł. Był to wynik wyprzedania tańszych zapasów i konieczności zakupu paliwa po nowych, wyższych stawkach.
Dynamika cen detalicznych
Zmiany cen paliw w Polsce od momentu ataku do środy, 4 marca 2026 r.
| Rodzaj paliwa | Cena 27.02 (piątek) | Cena 02.03 (poniedziałek) | Cena 04.03 (środa) | Zmiana % (5 dni) |
|---|---|---|---|---|
| Pb95 (E10) | 5,74 zł | 6,15 zł | 6,34 zł | +10,4% |
| Pb98 (Premium) | 6,52 zł | 6,65 zł | 6,85 zł | +5,1% |
| ON (Ekodiesel) | 5,99 zł | 6,10 zł | 6,59 zł | +10,0% |
| LPG (Autogaz) | 2,77 zł | 2,79 zł | 2,90 zł | +4,7% |
Z danych wynika, że największy ciężar podwyżek spadł na użytkowników benzyny i diesla. Warto odnotować stabilność autogazu (LPG), co wynika z dużych zapasów krajowych i mniejszego uzależnienia tego sektora od dostaw morskich.
Ceny paliw. Giełda sobie, dystrybutor sobie?
Mechanizm cenowy, który wyznacza kwotę do zapłacenia na polskiej stacji, jest bardziej złożony niż prosty przelicznik baryłki ropy. Cena na pylonie to wypadkowa notowań w portach ARA (Antwerpia-Rotterdam-Amsterdam), kursu dolara i kosztów logistyki. W momencie wybuchu konfliktu zadziałały dwa negatywne czynniki: wzrost cen surowca i ucieczka kapitału, która osłabiła złotego, czyniąc import jeszcze droższym.
Szczególnie dotkliwa jest sytuacja na rynku oleju napędowego. Europa posiada strukturalny deficyt diesla i musi go importować, podczas gdy w produkcji benzyny jest samowystarczalna. Zablokowanie szlaków przez Bliski Wschód uderza więc nieproporcjonalnie mocniej w ceny diesla. Skok ceny tego paliwa w hurcie o ponad 1100 zł na metrze sześciennym w dwa tygodnie jest zjawiskiem, którego rynek nie doświadczył od lat.
Ceny hurtowe w rafineriach
Zestawienie cen netto (bez VAT) za 1000 litrów paliwa (m³).
| Produkt | 18.02.2026 (przed kryzysem) | 28.02.2026 (moment ataku) | 03.03.2026 (wtorek) | 04.03.2026 (dziś) | Zmiana % (od 28.02) |
|---|---|---|---|---|---|
| Olej Napędowy (ON) | 4 569 zł | 4 809 zł | 5 237 zł | 5 681 zł | +18,1% |
| Benzyna Pb95 | 4 350 zł | 4 466 zł | 4 620 zł | 4 750 zł | +6,3% |
| Benzyna Pb98 | 4 880 zł | 4 984 zł | 5 130 zł | 5 300 zł | +6,3% |
Wielu kierowców pyta, dlaczego ceny na stacjach nie reagują natychmiastowo na wahania giełdowe. Tę bezwładność cenową, która działa w obie strony (chroniąc przed nagłymi skokami, ale też opóźniając spadki), wyjaśniło nam Biuro Prasowe Orlenu.
"Ewentualne zmiany cen ropy naftowej na rynkach światowych nie przekładają się automatycznie ani natychmiast na ceny paliw na stacjach. Na ich poziom wpływa jednocześnie wiele czynników, w tym notowania gotowych produktów paliwowych, kursy walut, koszty produkcji i logistyki, obciążenia fiskalne oraz sytuacja konkurencyjna na rynku krajowym. Z tego względu krótkotrwałe wahania cen surowca nie muszą mieć bezpośredniego odzwierciedlenia w cenach detalicznych" - wytłumaczył koncern.
Scenariusze na marzec. Ile zapłacimy na stacjach?
Prognozowanie cen w warunkach wojny jest ryzykowne, ale deklaracja o czterotygodniowej operacji pozwala na wykreślenie scenariusza bazowego. Jeśli szlaki zostaną udrożnione w ciągu miesiąca, ceny ustabilizują się na podwyższonym poziomie. Eksperci przewidują, że benzyna 95-oktanowa utrwali się w przedziale 6,50–6,80 zł. Znacznie trudniejsza sytuacja czeka posiadaczy diesli. Ze względu na deficyty tego paliwa, cena detaliczna może zbliżyć się do psychologicznej granicy 7,00 zł. Rzeczywistość może być jednak gorsza.
Jeśli konflikt przybierze formę „Wojny Tankowcowej”, a Iran zrealizuje groźby zaminowania wód lub użycia rojów dronów przeciwko statkom handlowym, zmaterializuje się scenariusz długotrwałego paraliżu. Wówczas ceny ropy Brent mogą trwale przebić poziom 95 dolarów za baryłkę, co na polskich stacjach oznaczałoby ceny przekraczające 7 zł, a w skrajnych przypadkach zbliżające się do 8,50 zł za litr. Jeszcze groźniejszy jest wariant ataku na infrastrukturę krytyczną, np. terminale LNG w Katarze. Taki rozwój wypadków, windując ceny gazu niezbędnego do produkcji wodoru w rafineriach, mógłby doprowadzić do sytuacji, w której litr oleju napędowego kosztowałby nawet 9,00 zł, zmuszając rząd do głębokich cięć podatkowych.
Prognoza cen detalicznych
Przewidywana ewolucja stawek na pylonach w kluczowych tygodniach marca 2026 r.
| Tydzień marca | Pb95 (zł/l) | ON (zł/l) | LPG (zł/l) | Kluczowy czynnik rynkowy |
|---|---|---|---|---|
| Tydzień 1 (aktualny) | 6,34 zł | 6,59 zł | 2,90 zł | Szok podażowy: Pierwsza reakcja na atak i fizyczna blokada cieśniny. Panika na rynku spot. |
| Tydzień 2 (9-15.03) | 6,65 zł | 6,80 zł | 3,10 zł | Logistyka: Gwałtowny wzrost kosztów ubezpieczeń morskich (war risk) i zmiana tras tankowców. |
| Tydzień 3 (16-22.03) | 6,95 zł | 7,15 zł | 3,35 zł | Brak bufora: Efekt „pustych magazynów” u mniejszych graczy i konieczność zakupu drogiego paliwa z nowej puli. |
| Tydzień 4 (23-31.03) | 6,80 zł | 6,95 zł | 3,20 zł | Korekta: Pierwsze oznaki deeskalacji, interwencja fiskalna rządu oraz stabilizacja złotego. |
Polityka i interwencja. Rządowa tarcza a realia rynkowe
W obliczu rosnących cen mechanizmy rynkowe ustąpiły miejsca polityce. Sytuacja stała się na tyle napięta, że premier Donald Tusk zapowiedział użycie "narzędzi finansowych związanych z marżą". Było to de facto wezwanie zarządu PKN Orlen do drastycznego cięcia zysków, by zamortyzować uderzenie w portfele kierowców. Reakcja rynków kapitałowych była jednak szybka.
Inwestorzy, odczytując ten ruch jako podporządkowanie spółki celom politycznym, przystąpili do wyprzedaży akcji, co poskutkowało spadkiem notowań o 4,8%. Rynek finansowy obawia się o kondycję spółki w obliczu drogiego surowca. Eksperci zwracają też uwagę, że strategia "tarczy marżowej" ma granice (ok. 20–30 groszy na litrze) i niesie poważne ryzyko.
Jeśli paliwo w Polsce będzie sztucznie tańsze niż w Niemczech czy Czechach, doprowadzi to do arbitrażu cenowego – masowego wykupywania paliwa przez sąsiadów. W skrajnym scenariuszu mogłoby to doprowadzić do fizycznego osuszenia stacji, gdyż logistyka nie nadążyłaby z uzupełnianiem zapasów wyprzedawanych poniżej kosztów.
Bezpieczeństwo dostaw. Fakty kontra dezinformacja
Równolegle do walki z cenami, rząd musiał zmierzyć się z falą dezinformacji. W mediach społecznościowych krążyły fałszywe doniesienia o planowanych limitach sprzedaży i rzekomym odcięciu dostaw przez blokadę Ormuz. Narracje te, obliczone na wywołanie paniki zakupowej, mijają się z prawdą.
Polska, dzięki Naftoportowi i dywersyfikacji, jest w dużej mierze uniezależniona od bezpośredniego tranzytu przez Zatokę Perską. Import opiera się na kierunkach takich jak Morze Północne, USA czy Afryka Zachodnia.
"Na obecnym etapie nie identyfikujemy zagrożeń dla ciągłości dostaw paliw ani dla funkcjonowania infrastruktury produkcyjnej i logistycznej Grupy ORLEN, ponieważ ORLEN nie sprowadzał i nie sprowadza ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz. [...] Surowiec trafiający do naszych rafinerii pochodzi z wielu kierunków świata, m.in. z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, obu Ameryk oraz z krajowego wydobycia" - przekazał nam Orlen.
Dodatkowym gwarantem są potężne rezerwy państwowe w zbiornikach PERN, wypełnione w 73% (ponad 3 mln m³ ropy). Taki bufor pozwala gospodarce funkcjonować autonomicznie przez wiele tygodni. Ryzyko "suchych kranów" pozostaje więc mitem, o ile nie zostanie wywołane sztuczną paniką konsumentów.
Arbitraż cenowy
Dlaczego zbyt tanie paliwo w Polsce może być zagrożeniem dla dostaw?
Mechanizm arbitrażu
Arbitraż to wykorzystanie różnicy cen tego samego towaru na dwóch różnych rynkach.
Jeśli cena w Polsce jest drastycznie niższa niż u sąsiadów, paliwo przestaje być produktem lokalnym, a staje się "okazją eksportową".
To zjawisko nazywamy potocznie turystyką paliwową.
Skutek: „Suche pistolety”
Gdy różnica przekracza 1-1,50 zł na litrze, problem wykracza poza prywatne samochody.
Cysterny na granicy: Zagraniczni przewoźnicy i hurtownicy zyskują potężny impuls, by tankować do pełna (i do dodatkowych zbiorników) właśnie w Polsce.
Orlen musi balansować między "tarczą marżową" dla polskich kierowców a utrzymaniem cen na poziomie, który fizycznie ochroni nasze zapasy przed masowym wywozem za granicę.
Skutki gospodarcze. Kogo zaboli najbardziej?
Eskalacja cen paliw wykracza skutkami daleko poza portfele kierowców. Największym przegranym może okazać się rolnictwo, które właśnie rozpoczyna intensywne wiosenne prace. Gwałtowny wzrost cen diesla, zwany "dieslowym nokautem", podnosi koszty produkcji żywności, co konsumenci odczują w sklepach w trzecim kwartale roku.
Drugim skutkiem jest presja inflacyjna. Paliwa są kluczowym składnikiem koszyka inflacyjnego – wzrost ceny o 10% podbija wskaźnik CPI o ok. 0,3–0,5 pkt proc. Jeśli wysokie ceny utrzymają się przez marzec, NBP może wstrzymać cykl obniżek stóp procentowych. Oznacza to, że koszt tankowania przełoży się na wyższe raty kredytów hipotecznych, a w najgorszym razie gospodarce grozi widmo stagflacji.
Podsumowanie i perspektywy. Test odporności dla portfeli
Operacja "Epic Fury" stała się dla polskiego rynku testem odporności. Choć fizycznie jesteśmy bezpieczni dzięki dywersyfikacji, nasze portfele pozostają zakładnikami wydarzeń w cieśninie Ormuz. Gwałtowna reakcja rynku detalicznego pokazuje, jak ograniczona jest wiara w szybkie zakończenie konfliktu.
"Obecnie nie ma przesłanek wskazujących na możliwość wystąpienia problemów z dostępnością paliw w Polsce. Krajowy system zabezpieczenia rynku, w tym zapasy obowiązkowe i strategiczne, stanowi istotny bufor bezpieczeństwa na wypadek przejściowych zakłóceń w handlu międzynarodowym" - usłyszeliśmy od Orlenu.
Kluczowe jest oddzielenie obaw o cenę od obaw o dostępność. Rząd słusznie wskazuje panikę zakupową jako główne zagrożenie – to ona, a nie brak ropy, może doprowadzić do lokalnych braków. Dla domowych budżetów marzec będzie trudny, z realną perspektywą testowania bariery 7 zł za diesla. Jeśli jednak założenie o krótkiej operacji się potwierdzi, kwiecień powinien przynieść ulgę i powrót cen w okolice 6,20 zł, w miarę jak z rynku schodzić będzie premia wojenna.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Michał Tomaszkiewicz
Skąd to wiemy? Jak to wyliczyliśmy?
Oparliśmy się na twardych danych rynkowych, oficjalnych komunikatach państwowych oraz bezpośrednich informacjach od uczestników rynku. Poniżej przedstawiamy szczegółowy wykaz źródeł.
Dane cenowe: Bieżące i historyczne notowania hurtowe paliw pochodzą z oficjalnych cenników PKN Orlen. Średnie ceny detaliczne oraz ich zmiany w ujęciu tygodniowym opracowano na podstawie danych monitoringowych portali branżowych e-petrol.pl oraz Reflex , a także raportów cenowych ze stacji w poszczególnych województwach.
Sytuacja giełdowa: Informacje o spadku notowań akcji PKN Orlen oraz kursach walut i ropy Brent pochodzą z danych Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie oraz serwisów notowań surowcowych.
Kontekst militarny: Przebieg operacji „Epic Fury” oraz ramy czasowe działań zbrojnych zrekonstruowano w oparciu o oficjalne komunikaty Białego Domu i Pentagonu. Informacje o atakach na jednostki Athe Nova i Stena Imperative zweryfikowano w oparciu o raporty agencji informacyjnych (Reuters) oraz firm bezpieczeństwa morskiego.
Prognozy: Scenariusze rozwoju cen w przypadku blokady Cieśniny Ormuz bazują na modelach analitycznych instytucji finansowych, w tym analizach banku PKO BP oraz firmy Bernstein.
Stanowisko Orlenu: Wszystkie wypowiedzi i wyjaśnienia Grupy Orlen przytoczone w tekście są bezpośrednimi odpowiedziami Biura Prasowego koncernu na pytania przesłane przez naszą redakcję.