Ta sama praca województwo obok warta nawet 7500 zł więcej. Zajrzeliśmy do danych GUS

Mediana zarobków dla specjalistów z branży informacja i komunikacja w woj. świętokrzyskim wynosiła we wrześniu 2025 roku 6295,00 zł brutto. Taka sama praca w sąsiadującym woj. małopolskim przynosiła według danych GUS medianę 13 789,90 zł, a więc o 7494,90 zł więcej. A to tylko jeden z przykładów sąsiedzkiego rozdźwięku w wynagrodzeniach.

2026-03-05, 09:44

Ta sama praca województwo obok warta nawet 7500 zł więcej. Zajrzeliśmy do danych GUS
Mężczyzna opierający ręce na warstwie pieniedzy. Foto: Bartlomiej Magierowski/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • O ile w największych aglomeracjach pracownicy mogą liczyć na wysokie uposażenia, o tyle tuż za administracyjną granicą województwa, na dokładnie takich samych stanowiskach, wyceny rynkowe spadają wręcz o kilka tysięcy złotych.
  • Zjawisko potężnego rozwarstwienia uderza przede wszystkim w wysokomarżowe branże, do których zalicza się między innymi szeroko pojęty sektor technologii informacyjnych czy działalność finansową, gdzie obecność wielkich, międzynarodowych korporacji całkowicie zaburza lokalną siatkę płac.
  • Idealnym dowodem na to, że gospodarcza jednolitość w ramach jednego regionu to mit, jest sytuacja wewnątrz województwa mazowieckiego (podzielonego statystycznie na bardzo bogatą stolicę i biedniejszą prowincję), co udowadnia, że poszukiwanie niezwykle lukratywnych ofert na rynku pracy nie zawsze musi wiązać się z drastyczną przeprowadzką na drugi koniec kraju.

Ogólnopolska mapa płac. Kto na szczycie, kto na dnie?

Najnowsze, uszczegółowione zbiory danych GUS  o środkowym wynagrodzeniu – czyli medianie, dzielącej rynek dokładnie na pół – pokazują istnienie Polski dwóch prędkości.

Z udostępnionych przez Główny Urząd Statystyczny rejestrów z danymi za wrzesień 2025 wynika, że zdecydowanie najwyższe standardy finansowe oferuje swoim pracownikom scentralizowany rynek warszawski (z medianą ogólną na poziomie 8373,20 zł brutto) oraz całe województwo mazowieckie (8000,00 zł). Na podium najbardziej dochodowych, krajowych lokalizacji pewnie meldują się również silnie uprzemysłowione województwo dolnośląskie (gdzie mediana wyniosła 7387,60 zł), a także województwo śląskie (7238,40 zł) i pomorskie (7217,98 zł).

Na przeciwnym biegunie są regiony ze ściany wschodniej oraz południowo-wschodniej. W województwie podkarpackim połowa legalnie zatrudnionych musi zadowolić się kwotą nieprzekraczającą 6646,25 zł brutto, w Świętokrzyskiem wartość ta wynosi 6661,00 zł, a w regionie mazowieckim terytorialnym, definiowanym jako obszar poza stołeczną bańką, zaledwie 6676,24 zł.

Ogromne różnice za miedzą. Przepaść w IT i kopalniach

Prawdziwa skala finansowych anomalii ukazuje się po bezpośrednim zestawieniu ze sobą konkretnych profesji w bezpośrednio graniczących ze sobą województwach. Informatycy, analitycy oraz inżynierowie z sekcji informacji i komunikacji stanowią tego najlepszy rynkowy przykład.

Oprócz wspomnianej wyżej  luki na osi Małopolskie-Świętokrzyskie, rodźwięk płacowy uderza w pracowników w centrum kraju. Na chłonnym i rozwojowym rynku mazowieckim rynkowa mediana w sekcji IT wynosi 11 918,00 zł  brutto. Jeśli jednak zwrócimy wzrok na wspomniane już sąsiadujące Świętokrzyskie, środkowa wypłata informatyka w tej samej branży kurczy się do poziomu zaledwie 6295,00 zł,

Oznacza to przepaść na poziomie ponad 5,6 tysiąca złotych różnicy co miesiąc, tylko z tytułu innej lokalizacji pracodawcy. Podobny szok przeżywają wykwalifikowani specjaliści na zachodzie kraju: dolnośląskie IT oferuje 12 600,00 zł, podczas gdy dosłownie za miedzą, w województwie opolskim, rynkowy środek kształtuje się na poziomie zaledwie 6884,55 zł, co przekłada się na stratę przekraczającą 5,7 tysiąca złotych miesięcznie.

Kwestie czysto geograficzne równie mocno determinują zarobki w polskim przemyśle wydobywczym. Dolnośląskie zagłębie miedziowe bez najmniejszych problemów winduje medianę dla sektora górnictwa do pułapu 12 719,71 zł. W sąsiadującej od północnej strony Wielkopolsce, posiadającej całkowicie odmienną, opartą m.in. na węglu brunatnym strukturę geologiczną, środkowa pensja górnika to już 8084,22 zł, co oznacza ponad 4,6 tysiąca złotych rozbieżności w ramach jednej ogólnej gałęzi przemysłu.

Mediana wynagrodzeń w regionach

Zestawienie kwot brutto (dane za wrzesień 2025 r.)

Najwyższa mediana 8 373,20 zł Warszawski stołeczny
Najniższa mediana 6 646,25 zł Woj. Podkarpackie
Warszawski stołeczny
8 373,20 zł
1 Mazowieckie
8 000,00 zł
2 Dolnośląskie
7 387,60 zł
3 Śląskie
7 238,40 zł
4 Pomorskie
7 217,98 zł
5 Małopolskie
7 202,56 zł
6 Zachodniopomorskie
7 013,16 zł
7 Opolskie
7 010,20 zł
8 Podlaskie
6 932,20 zł
9 Lubuskie
6 928,44 zł
10 Łódzkie
6 812,70 zł
11 Kujawsko-Pomorskie
6 773,12 zł
12 Warmińsko-Mazurskie
6 750,00 zł
13 Wielkopolskie
6 684,72 zł
14 Lubelskie
6 676,64 zł
Mazowiecki regionalny
6 676,24 zł
15 Świętokrzyskie
6 661,00 zł
16 Podkarpackie
6 646,25 zł
Analiza statystyczna: Dwa światy Mazowsza Województwo mazowieckie jako całość zdecydowanie wygrywa w rankingu. Jednak rozbicie tego regionu na miasto stołeczne Warszawę (8 373 zł) i część regionalną (6 676 zł) uwidacznia potężną przepaść finansową. Mazowsze regionalne ląduje na samym końcu zestawienia, tuż obok Lubelszczyzny i Podkarpacia.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego (09/2025).

Paradoks jednego województwa. Jak stolica wysysa kapitał

Aby odczuć na własnej skórze drastyczne cięcie comiesięcznej wypłaty, wcale nie trzeba jednak zmieniać oficjalnych granic całego regionu, czego dowodzi szczegółowy odczyt mediany na Mazowszu. W obrębie tego samego, zarządzanego wspólnie województwa na co dzień funkcjonują dwa absolutnie odseparowane od siebie finansowe światy.

W strategicznym dla gospodarki sektorze finansowym i ubezpieczeniowym, stołeczny rynek opłaca swoich ekspertów – po odrzuceniu kwot ekstremalnych – na poziomie środkowym wynoszącym 10 709,00 zł brutto. Wystarczy jednak zamienić wielkomiejskie wieżowce na mniejsze miasta funkcjonujące na mazowieckiej prowincji, aby wycena tych samych kompetencji finansowych stopniała do 6706,00 zł, owocując różnicą wynoszącą równe 4003 zł.

Zbliżony mechanizm dotyka po raz kolejny branży nowych technologii, wewnątrz której warszawska mediana rzędu 12 004,03 zł ostro zderza się z kwotą 8998,90 zł, oferowaną informatykom pracującym w regionalnej części województwa.

Skąd w ogóle biorą się tak potężne rozbieżności?

Tak drastyczne i ostre wahania płac, występujące na nierzadko krótkich dystansach geograficznych, to w pierwszej kolejności bezpośredni efekt koncentracji zachodniego kapitału. Rynki największych aglomeracji, będące swoistymi wyspami dobrobytu, żyją dziś po prostu własnym, odizolowanym życiem.

To właśnie w metropoliach o ustabilizowanej renomie swoje polskie siedziby, centra usług wspólnych (BPO/SSC) czy nowoczesne huby technologiczne lokują globalne marki, które dysponują gigantycznym kapitałem i toczą nieustanną, z reguły niezwykle agresywną walkę o najlepszych ekspertów.

Tymczasem dosłownie tuż za granicą wielkiego, międzynarodowego biznesu, na oddalonej często o ledwie godzinę jazdy samochodem mniejszej prowincji, dominuje gospodarka o znacznie mniejszej sile rażenia. Tamtejszy, rozdrobniony rynek opiera się przeważnie na sektorze MŚP, rolnictwie, lokalnych usługach i przetwórstwie, a polityka wynagrodzeń tychże firm jest twardo i bezwzględnie ograniczona ich skromnymi możliwościami budżetowymi, pozostając tym samym znacznie bliżej poziomu ustalanej przez państwo płacy minimalnej.

Czytaj także:


Źródło: GUS/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej