Reforma PIP: Dziemianowicz-Bąk ostrzega przed zmianami

W Sejmie procedowana jest ustawa reformująca Państwową Inspekcję Pracy, która pozwoli jej zamieniać umowy cywilnoprawne lub B2B na umowę o pracę decyzją administracyjną. Szefowa resortu pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nie spodziewa się, by Sejm wprowadził do reformy znaczące zmiany. Grożą one bowiem utratą pieniędzy z KPO. 

2026-03-06, 12:06

Reforma PIP: Dziemianowicz-Bąk ostrzega przed zmianami
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Foto: PAP/Marcin Obara

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nie spodziewa się, by Sejm wprowadził do reformy Państwowej Inspekcji Pracy znaczące zmiany, choć nie wyklucza drobnych poprawek
  • Szefowa resortu pracy przypomniała, że duże zmiany w ustawie mogą kosztować Polskę miliardy złotych z KPO
  • Reforma Państwowej Inspekcji Pracy procedowana w Sejmie przewiduje możliwość zamiany formy umowy z cywilnoprawnej na kodeksową na podstawie decyzji PIP

Duże zmiany w reformie PIP? Już nie powinny nastąpić

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała w piątek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw ma się odbyć 11 marca.  12 marca znowelizowaną ustawą miałby się zająć Senat.

Ministra pracy podkreśliła, że projekt reformy PIP w kształcie przyjętym przez Radę Ministrów, w kształcie zaakceptowanym przez wszystkich koalicjantów, został także zaakceptowany przez Komisję Europejską.

- Gdyby ktoś chciał tutaj robić jakieś rewolucje w tej ustawie, wprowadzać zupełnie nowe rozwiązania, coś zmieniać, to bierze na siebie odpowiedzialność za ryzyko utraty 11 mld zł - stwierdziła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Zaznaczyła, że projekt w obecnym kształcie realizuje dwa kamienie milowe Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Do ich wykonania Polska zobowiązała się wobec Komisji Europejskiej. Kształt reformy PIP został ustalony w trakcie zmiany kamienia milowego. 

- Nierealizacja tych kamieni, wadliwa realizacja tych kamieni to są konkretne straty dla budżetu, więc nie sądzę, by duże zmiany mogły nastąpić. Natomiast drobne korekty, doprecyzowania, zawsze w toku prac parlamentarnych są możliwe - powiedziała ministra.

Po czym PIP pozna ukryty etat?

Nowe uprawnienia inspektorów to nie bezduszny automat. Oto kluczowe kryteria.

Klucz do kontroli Zadaniem inspektora podczas kontroli jest wykazanie i udowodnienie, że między firmą a kontrahentem (B2B) w rzeczywistości zachodzi tzw. stosunek pracy charakterystyczny dla etatu.

Miejsce i czas pracy

Prawdziwy przedsiębiorca sam decyduje, kiedy i skąd pracuje. Jeśli wykonujesz zadania w sztywnych godzinach wyznaczonych przez szefa i jesteś zmuszony do fizycznej obecności w biurze firmy, to jasny sygnał etatu.

👔

Stan podporządkowania

Na B2B dowozi się gotowy projekt/usługę (rezultat). Jeśli musisz na bieżąco wykonywać polecenia przełożonego, raportować każdą czynność i wpisujesz się w ścisłą hierarchię korporacyjną – to etat.

💼

Brak ryzyka gospodarczego

Firma na B2B inwestuje w narzędzia. Jeśli pracujesz wyłącznie na sprzęcie powierzonym przez klienta (służbowy laptop, telefon) i nie ponosisz żadnego finansowego ryzyka niepowodzenia zlecenia – PIP to zauważy.

🏖️

Benefity i „Urlopy”

Firma obca nie idzie na urlop, tylko ma przerwę w świadczeniu usług. Jeśli składasz swojemu klientowi wnioski urlopowe o dni wolne lub otrzymujesz stałe, płatne L4 wprost wynikające z umowy, to dowód na relację pracowniczą.

💻

Klasyczny przypadek kontroli

Jeśli jako programista na B2B pracujesz od 8:00 do 16:00, masz swoje wyznaczone biurko w biurze klienta, kodujesz na jego sprzęcie, a w systemie HR musisz pytać o zgodę na "urlop" i akceptację przełożonego...

PIP uzna to za ukrytą umowę o pracę

PIP zmieni umowę na miejscu, ale pracodawca może się odwołać

Projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy nadaje jej kompetencje do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Zakłada przy tym, że odwołanie od decyzji inspektora będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. Projekt nie wprowadza więc rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, jak zakładała pierwsza propozycja zmian w ustawie o PIP. 

Nadanie inspekcji uprawnień do przekształcania umów to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca. 

Przeciwko natychmiastowej wykonalności decyzji protestowały organizacje pracodawców. Z projektu zniknął też pomysł wstecznej egzekucji należnych składek na ubezpieczenia społeczne. 

Czytaj także: 

Źródło: PolskieRadio/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej