Polacy, zatrzymani przez irackie służby, zwolnieni. Sikorski: polecieli wbrew ostrzeżeniom

Minister Spraw Zagranicznych poinformował o zwolnieniu pięciu Polaków, którzy zostali zatrzymani przez irackie służby. Wbrew fałszywym doniesieniom medialnym, powodem zatrzymania nie było podejrzenie o szpiegostwo. Radosław Sikorski podkreślił, że Polacy polecieli na Bliski Wschód wbrew ostrzeżeniom ministerstwa. 

2026-03-07, 11:38

Polacy, zatrzymani przez irackie służby, zwolnieni. Sikorski: polecieli wbrew ostrzeżeniom
Radosław Sikorski poinformował o zwolnieniu Polaków zatrzymanych w Iraku . Foto: Reuters

Polacy zatrzymani przez irackie służby zwolnieni 

Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski poinformował w sobotę rano, że pięciu Polaków zatrzymanych w Iraku zostało już zwolnionych. Ministerstwo spraw wewnętrznych Iraku przekazało, że doniesienia, jakoby należeli do siatki szpiegowskiej, są fałszywe. "Co prawda polecieli wbrew ostrzeżeniom w pierwszy dzień wojny, ale - wedle informacji naszego konsula w Iraku - już zostali zwolnieni" - napisał Sikorski na platformie X.

Polacy zaangażowani w siatkę szpiegowską? Sikorski dementuje 

W nocy z piątku na sobotę pojawiły się informacje, że w Iraku zatrzymano pięciu Polaków, którzy rzekomo tworzyli "izraelską komórkę szpiegowską". W sobotę irackie MSW zdementowało doniesienia, jakoby zatrzymanie miało związek z podejrzeniem szpiegostwa. "Doniesienia niektórych mediów i platform społecznościowych dotyczące aresztowania sieci szpiegowskiej w Bagdadzie są nieprawdziwe" - napisał resort w oświadczeniu. Potwierdził, że władze zatrzymały pięciu obywateli Polski, którzy około 10 dni temu legalnie wjechali do Iraku przez oficjalne przejścia graniczne. Jak wyjaśnił, ze względu na podejrzenia związane z ich obecnością w pobliżu placu Tahrir w Bagdadzie siły bezpieczeństwa podjęły działania w celu zweryfikowania ich tożsamości.

Władze w Bagdadzie zaniepokoiła aktywność Polaków w stolicy 

"Po zbadaniu ich dokumentów, procedur wjazdowych i pobytu w Iraku potwierdzono, że wszystkie procedury były legalne, a ich obecność w kraju była zgodna z prawem" – napisało ministerstwo. Resort wezwał media i użytkowników platform społecznościowych do zachowania ostrożności, polegania na oficjalnych źródłach i powstrzymania się od rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, które mogą wywołać zamieszanie wśród opinii publicznej.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/JL 

Polecane

Wróć do strony głównej