ETS do zawieszenia? Ostra debata w Parlamencie Europejskim

Komisja Europejska broni systemu uprawnień do emisji CO2, ale dopuszcza zmiany. Polscy europosłowie chcą radykalnych decyzji.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-03-11, 12:58

ETS do zawieszenia? Ostra debata w Parlamencie Europejskim
Ursula von der Leyen: system ETS trzeba zmodernizować, a nie likwidować. Foto: Reuters

Spór o ETS w Strasburgu: modernizacja czy zawieszenie?

Szefowa Komisji Ursula von der Leyen przyznała na sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, że rosnące ceny energii z powodu wojny na Bliskim Wschodzie wymuszają zmiany. Ale uważa, że sam system, który ma ograniczać emisję gazów cieplarnianych i jest jednym ze sztandarowych projektów, jest potrzebny.

- Bez ETS zużywalibyśmy teraz o 100 miliardów metrów sześciennych gazu więcej. A to ponownie czyniłoby nas bardziej podatnymi na zagrożenia, bardziej zależnymi od dostaw gazu i słabszymi. Potrzebujemy więc systemu ETS, ale musimy go zmodernizować - powiedziała przewodnicząca Komisji.

Europoseł Patryk Jaki z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że sama modernizacja nie wystarczy. - Nie ma dzisiaj żadnego uzasadnienia, aby dalej utrzymywać system ETS. Ten system po prostu trzeba zawiesić. Ten system spowodował, że mamy jedną z najdroższych energii na świecie. Wiecie, że od czasu, kiedy wprowadzono ETS, ceny energii wzrosły w Europie o 80 proc.? A wy dalej chcecie bronić tego systemu. Stop ETS! - mówił podczas debaty deputowany PiS.

Polska chce opóźnienia nowego podatku klimatycznego

Europoseł Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej powiedział Polskiemu Radiu, że zawieszony powinien być nowy podatek klimatyczny w budownictwie i transporcie. ETS2 oznacza dodatkowe opłaty za tankowanie aut i ocieplanie domów.

- Dlatego, że obywatele nie są w stanie płacić wyższych rachunków, a jednak ETS2 to byłyby wyższe rachunki za prąd i ogrzewanie. Wydaje mi się, że w dobie tego co się dzieje dzisiaj na Bliskim Wschodzie, tych wysokich szalejących cen gazu i energii, to jest dobry moment na to, żebyśmy na ten temat rozmawiali - podkreślał europoseł KO.

Nowy podatek klimatyczny miał wejść w życie w 2027 roku. Polska od początku mu się sprzeciwiała. Chciała odsunąć jego wdrożenie co najmniej do 2030 roku. Na razie, pod wpływem presji Polski, Unia zdecydowała, że zacznie obowiązywać z rocznym opóźnieniem.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio/Beata Płomecka/asz


Polecane

Wróć do strony głównej