Żołnierze USA bez litości dla wroga. Szef Pentagonu wydał rozkaz
Szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział, że amerykańskie wojska będą kontynuować ofensywę bez okazywania litości przeciwnikowi. Podczas briefingu stwierdził, że w działaniach militarnych obowiązywać ma zasada, aby nie brać jeńców.
2026-03-14, 08:07
Rozkaz "no quarter" dla żołnierzy USA
- Będziemy naciskać, przeć do przodu i posuwać się naprzód. "No quarter", bez litości dla naszych wrogów - mówił Hegseth. Termin "no quarter" oznacza odmowę oszczędzenia życia przeciwnikowi, nawet jeśli wyrazi on wolę poddania się. Tego rodzaju praktyka jest zakazana przez międzynarodowe prawo humanitarne i uznawana za zbrodnię wojenną.
Jak podkreśla Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, prawo konfliktów zbrojnych zabrania wydawania rozkazów, które zakładają brak ocalałych, grożenia przeciwnikowi taką praktyką lub prowadzenia działań wojennych na tej podstawie.
W ostatnich tygodniach Hegseth wprowadził także zmiany w najwyższych strukturach wojskowego wymiaru sprawiedliwości. Ze stanowisk odwołano głównych prawników wojskowych - sędziów adwokatów generalnych armii, marynarki wojennej i sił powietrznych.
Eskalacja wokół Iranu
Według amerykańskich danych w ciągu ostatnich dwóch tygodni siły USA przeprowadziły uderzenia na ponad 6 tys. celów w Iran. W wyniku bombardowań prowadzonych przez USA i Izrael zginęło około 2 tys. osób.
Pentagon zapowiedział także wysłanie dodatkowych sił do regionu. Do operacji ma dołączyć okręt desantowy USS Tripoli (LHA-7) wraz z morskim zespołem ekspedycyjnym, a także około 2,5 tys. żołnierzy piechoty morskiej i dodatkowy personel marynarki.
Mimo amerykańskich uderzeń w regionie wciąż odnotowywane są loty irańskich dronów nad Kuwejt, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Oman. Od rozpoczęcia operacji wojskowych zginęło także 11 amerykańskich żołnierzy.
Czytaj także:
- Iran ukrył ją 100 m pod ziemią. "Cel numer jeden USA i Izraela"
- Korea Północna wystrzeliła 10 pocisków balistycznych. Alert w Tokio i w Seulu
Źródła: Polskie Radio/Reuters