To nie jest typowo rosyjskie imię. Dominuje wśród zabitych Rosjan

Najczęstszym imieniem wśród poległych w Ukrainie Rosjan jest już od dawna imię "Mohamed" - wynika z analizy dziennikarzy z międzynarodowego portalu PostPravda.Info. Kreml chce w ten sposób zarządzać "tykającą bombą demograficzną".

2026-03-16, 15:47

To nie jest typowo rosyjskie imię. Dominuje wśród zabitych Rosjan
Rosyjscy żołnierze w rejonie Siewierska w obwodzie donieckim. Foto: Associated Press/East News

Rosja wykrwawia się na froncie. Putin obrał nową taktykę

Dr Jack Jarmon pracował w połowie lat 90. jako doradca techniczny USAID (Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego) dla rosyjskiego rządu. Podał on, powołując się przy tym na ukraińskie źródła, że każdego miesiąca na froncie ginie 35 tys. Rosjan.

Niektóre źródła, w tym Bloomberg, informowały, że tylko w samym styczniu Rosja mogła stracić 44 tys. żołnierzy (zabitych i rannych). Kreml przekonuje, że każdego miesiąca na front trafia do 30 tys. nowych żołnierzy.

Żeby "załatać" tę różnicę - i jednocześnie ochronić przed świadomością wojny mieszkańców największych miast - Putin sięga po pomoc do krajów Globalnego Południa.

Harley Balzer, były dyrektor programu Russian Area Studies na Georgetown University zwrócił uwagę, że główną grupą wiekową Rosjan wysyłanych na front są mężczyźni po 40. i 50.

Cel: zarządzać "tykającą bombą demograficzną"

W ten sposób Kreml próbuje zarządzać "tykającą bombą demograficzną". Balzer dodaje, że łańcuch dostaw zagranicznych najemników obejmuje już ponad 50 państw, a najczęściej pojawiającym się imieniem wśród poległych żołnierzy jest obecnie Mohamed.

Rosgwardia słucha się tylko Putina

Jednocześnie Putin wzmacnia Rosgwardię, przekształcając ją w równoległą armię poza strukturami ministerstwa obrony, podlegającą wyłącznie jego rozkazom. Formacja ta powstała w 2016 roku z połączenia jednostek OMON-u (Oddziałów Mobilnych Specjalnego Przeznaczenia) oraz SOBR-u (Specjalnych Oddziałów Szybkiego Reagowania).

Rosgwardia dysponuje ciężkim uzbrojeniem - czołgami, artylerią i systemami wyrzutni rakiet. Według MI6 służy tam ok. 400 tys. funkcjonariuszy, podczas gdy na froncie w Ukrainie walczy ok. 600 tys. żołnierzy.

Czytaj także:

Źródła: PostPravda.Info/PolskieRadio24.pl/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej