Matt Clark nie żyje. Grał w "Powrocie do przyszłości" i u boku Clinta Eastwooda

W wieku 89 lat zmarł amerykański aktor Matt Clark. Grał m.in. w kasowym hicie "Powrót do przyszłości III", ale zasłynął też jako gwiazda westernów. Na ekranie występował m.in. obok Roberta Redforda, Johna Wayne'a, Krisa Kristoffersona, Clinta Eastwooda, czy Boba Dylana.

2026-03-16, 18:24

Matt Clark nie żyje. Grał w "Powrocie do przyszłości" i u boku Clinta Eastwooda
Nie żyje Matt Clark. Foto: Photoshot/East News

Matt Clark nie żyje. Aktor zmarł w wieku 89 lat

Matt Clark urodził się 25 listopada 1936 roku w Arlington w Virginii. Praktykując aktorstwo, nie poszedł w rodzinne ślady. Jego ojciec był budowniczym łodzi, a matka prowadziła prywatną szkołę. Zanim został aktorem, spędził dwa lata w wojsku, studiował też zarządzanie biznesem na Uniwersytecie George'a Washingtona. Rzucił jednak szkołę, by zająć się aktorstwem. Szkołę zawodową skończył w Nowym Jorku.

Debiutował w 1964 roku w filmie "Czarny jak ja" - opartym na faktach dramacie opisującym losy białego dziennikarza, który pociemnił swą skórę, by osobiście doświadczyć realiów życia czarnoskórego mężczyzny na południu USA. W toku długiego aktorskiego życia Matt Clark wystąpił w ponad stu filmach i serialach. Wśród nich - w "Powrocie do przyszłości III", gdzie zagrał barmana. Na koncie miał także wiele ról w telewizyjnych, m.in. w serialu "Strażnik Teksasu".

Zasłynął rolami w westernach. W bogatym portfolio ról rewolwerowców stawał przed kamerą obok Roberta Redforda ("Jeremiah Johnson" z 1972), Clinta Eastwooda ("Wyjęty spod prawa Josey Wales" z 1976 i "Honkytonk Man" z 1982). Partnerował też archetypicznemu filmowemu kowbojowi Johnowi Wayne'owi w filmie "Kowboje" z 1972 roku. Kinomani (i fani twórczości Boba Dylana) mogli go także oglądać obok Krisa Kristoffersona w kultowym "Pat Garrett i Billy the Kid" Sama Peckinpaha, gdzie także zagrał Bob Dylan.

Nie żyje aktor Matt Clark. "Robię to, co zawsze chciałem jako dziecko"

Zmarł w niedzielę w swoim domu w Austin w Teksasie. Przyczyną śmierci były powikłania po operacji urazu pleców, do jakiego doszło kilka miesięcy temu. Miał 89 lat. Informację o śmierci aktora potwierdziła amerykańskim mediom jego córka Amiee Clark.

Matt Clark przyznawał, że uwielbiał grać w westernach. - Robię to, co zawsze chciałem jako dziecko: zakładam chustę, wysokie buty, i przypinam ostrogi, które dzwonią, gdy chodzę - mówił w wywiadzie z 1991 roku.

Źródła: PolskieRadio24.pl/Daily Mail/The Hollywood Reporter/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej