USA planują zająć irańską wyspę. "Potrzebujemy miesiąca"

Administracja USA rozważa możliwość zajęcia lub zablokowania irańskiej wyspy Chark, by wywrzeć presję na Teheran i doprowadzić do otwarcia cieśniny Ormuz. Taki scenariusz wiąże się jednak z dużym ryzykiem eskalacji konfliktu i bezpośredniego zaangażowania amerykańskich sił.

2026-03-20, 12:59

USA planują zająć irańską wyspę. "Potrzebujemy miesiąca"
USA rozważają działania wobec irańskiej wyspy Chark . Foto: Reuters

USA rozważają działania wobec irańskiej wyspy Chark

Administracja Donalda Trumpa analizuje możliwość zajęcia lub zablokowania irańskiej wyspy Chark, aby wywrzeć presję na Teheran i doprowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz - poinformował portal Axios, powołując się na źródła zbliżone do sprawy. Wyspa, położona niedaleko wybrzeża Iranu, ma kluczowe znaczenie dla eksportu ropy, ponieważ odpowiada za większość jego przesyłu.

Ewentualna operacja wiązałaby się jednak z dużym ryzykiem, gdyż oznaczałaby bezpośrednie zaangażowanie amerykańskich sił w rejonie potencjalnego konfliktu. Dlatego, według doniesień, działania mogłyby zostać podjęte dopiero po dalszym osłabieniu irańskiego potencjału militarnego w rejonie cieśniny. - Potrzebujemy około miesiąca, aby jeszcze bardziej osłabić Irańczyków atakami, zdobyć wyspę i wykorzystać do negocjacji - przekazało jedno ze źródeł.

Rozważane scenariusze zakładają także zwiększenie obecności wojskowej USA w regionie. Do Zatoki Perskiej zmierzają już jednostki piechoty morskiej, a w planach jest wysłanie kolejnych sił. Jak wskazują przedstawiciele administracji, celem jest przede wszystkim przywrócenie swobody żeglugi. - Jeśli będzie musiał zdobyć wyspę Chark, żeby to osiągnąć, to się stanie. Jeśli zdecyduje się na inwazję na wybrzeże, to się stanie. Ale ta decyzja jeszcze nie zapadła - zaznaczył jeden z wysokich urzędników.

Eksperci ostrzegają przed ryzykiem eskalacji

Nie wszyscy jednak uważają, że przejęcie wyspy przyniosłoby oczekiwany efekt. Zdaniem ekspertów, choć wyspa Chark jest strategicznym punktem dla irańskiego sektora naftowego, jego utrata nie musi skłonić Iranu do ustępstw. - Jeśli zajmiemy wyspę Chark, zakręcą kurek na drugim końcu. Przecież nie kontrolujemy ich produkcji ropy - ocenił kontradmirał w stanie spoczynku Mark Montgomery. W jego opinii bardziej realnym scenariuszem jest zwiększenie obecności marynarki wojennej i lotnictwa USA w cieśninie, aby zapewnić eskortę tankowców, zamiast przeprowadzać ryzykowną operację lądową.

W tle tych rozważań pozostają niedawne działania militarne. W nocy z 13 na 14 marca amerykańskie siły przeprowadziły uderzenie na cele wojskowe na wyspie Chark, niszcząc dziesiątki obiektów. Władze w Teheranie wcześniej zapowiadały, że ataki na ten obszar będą traktowane jako przekroczenie "czerwonej linii", co dodatkowo zwiększa napięcie w regionie.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Axios/tw

Polecane

Wróć do strony głównej