Maria Żodzik tym razem nie doleciała do medalu. Pierwsza szansa na krążek stracona
Maria Żodzik jako pierwsza reprezentantka Polski stanęła przed szansą na medal podczas lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu. Skoczkini wzwyż trafiła na fenomenalnie dysponowane rywalki i tym razem nie była w stanie nawiązać z nimi walki.
2026-03-20, 12:56
- Polacy w półfinale HMŚ! Wszystko zgodnie z planem
- Biła rekord za rekordem! Tak Anna Twardosz latała na mamucie w Vikersund
- Iga Świątek na krawędzi. Początek bolesnego upadku czy chwilowa zadyszka?
Żodzik nie dała rady
Żodzik pewnie zaliczyła 1,85 m, chwilę później nie odpuściła 1,89 metra i bez problemów poradziła sobie z drugą próbą. 193 centymetry również padło łupem naszej zawodniczki. Niestety, później zaczęły się schody dla wicemistrzyni świata.
Pierwsza zrzutka stała się faktem przy wysokości 196 centymetrów. W drugiej próbie także nie udało się pobić tej wysokości. Presja była bardzo duża i choć w tym roku reprezentantka Biało-Czerwonych skakała już wyżej, nie zdołała osiągnąć swojego celu także w trzecim skoku. Znaczyło to, że nie zdołała awansować do ścisłej czołówki.
Zmagania skoczkiń wzwyż były punktem kulminacyjnym sesji porannej. Na usprawiedliwienie Żodzik trzeba przyznać, że konkurencja w finale była ogromna. W Toruniu na starcie stanęły bowiem rekordzistka świata Jarosława Mahuczich z Ukrainy, bardzo mocne i już utytułowane Australijki Nicola Olyslagers i Eleanor Patterson, znajdująca się w życiowej formie młodziutka Serbka Angelina Topić oraz świetna Ukrainka Julija Łewczenko.
Ostatecznie bezkonkurencyjna Mahuczich była pierwsza. Za jej plecami znalazły się Olyslagers, Topić i Łewczenko, które zajęły ex-aequo drugą pozycję.
Biało-Czerwoni muszą poczekać na medal
- Zawsze dobrze jest zacząć medalem, bo wtedy kadrze startuje się inaczej - mówił w czwartek podczas zebrania reprezentacji i wręczania nominacji kadrowiczom prezes PZLA Sebastian Chmara. - Takiego początku nam życzę - dodał.
Występ Marii Żodzik był pierwszą poważną medalową szansą Polaków na rozgrywanej w Toruniu imprezie. Halowe Mistrzostwa Świata potrwają do niedzieli, a Biało-Czerwoni mają jeszcze siedem poważnych szans na krążki tych ważnych zawodów.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps