Rosja zaatakowana nad Bałtykiem. Port Primorsk stanął w ogniu
Ukraińskie drony kamikadze uderzyły w rosyjski port Primorsk nad Bałtykiem. Znajduje się on prawie 1000 km od linii frontu.
2026-03-23, 09:23
- Ostateczne załamanie wiru polarnego. Meteorolodzy: śnieg i mróz uderzą w Polskę
- Ujawnili nagrania kontrolerów przed katastrofą w USA. "Nawaliłem"
- Wielki deal Łukaszenki i Trumpa? USA mają kupić cenne złoże, w pakiecie linie lotnicze
- Hit Netflixa oparty na faktach. Jak dwaj złodzieje wywołali kryzys atomowy
Ukraińcy uderzyli. 1000 km za linią frontu
Ukraina zaatakowała port Rosji na Bałtyku. Primorsk to kluczowy hub przeładunkowy tzw. floty cieni. Jest jednocześnie największym rosyjskim terminalem eksportowym ropy naftowej.
W wyniku ataku dronów doszło do pożaru zbiornika paliwa. Według lokalnych władz ogień pojawił się po uderzeniu bezzałogowej maszyny w infrastrukturę portową.
W ostatnim czasie nad tym regionem zestrzelono łącznie 35 dronów. Nie podano informacji o ofiarach, jednak skala ataku sugeruje rosnącą intensywność uderzeń w infrastrukturę na terytorium Rosji.
Ukraińcy atakują, bo chcą wywołać chaos
Jak zauważają zagraniczne media, m.in. Reuters i BBC, podobne incydenty stają się coraz częstsze. W ostatnich miesiącach celem ataków dronów były rafinerie, magazyny paliw i inne strategiczne obiekty.
Eksperci wskazują, że uderzenia w takie miejsca mogą mieć wpływ nie tylko na rosyjską gospodarkę, ale także na globalne rynki energii. Port w Primrosku odgrywa ważną rolę w eksporcie ropy i produktów naftowych, dlatego każde zakłócenie jego działania może odbić się na światowym rynku.
- Wypuścili drony na północy Norwegii. Tuż obok strategicznej bazy NATO
- Izrael użył zakazanej broni? Alarmujące doniesienia z Libanu
Źródło: Polskie Radio24.pl/KZ