Większy zysk z wiary czy z niewiary? "Jedyny taki pomysł w historii"

Uważał, że żadne dowody na istnienie Boga nie przekonają niedowiarków. Zatem jaką przyjąć postawę, nie wiedząc, czy Bóg istnieje czy nie? Błażej Pascal, bo o tym Francuzie mowa, zaproponował proste rozwiązanie. Grę, w której każdy musi wziąć udział. 

2026-04-10, 09:00

Większy zysk z wiary czy z niewiary? "Jedyny taki pomysł w historii"
Fasada katedry św. Piotra i Pawła w Nantes (Francja) podczas pokazów świetlnych inspirowanych malarstwem Alaina Thomasa,, 2021 r. . Foto: LOIC VENANCE/AFP/East News

Kim był Błażej Pascal?

Niektórzy go znają pod jego francuskim imieniem: Blaise. A chyba wszyscy o jego nazwisku słyszeli, przynajmniej pośrednio – podczas prognozy pogody, kiedy dowiadujemy się, w jakim ciśnieniu atmosferycznym będziemy przebywać kolejnego dnia. Termin "hektopaskal" upamiętnia właśnie tego słynnego Francuza.

Bo Błażej Pascal był naukowcem. Wynalazł pierwowzór maszyny liczącej, stworzył podstawy rachunku prawdopodobieństwa, a nawet opracował paryski system komunikacji miejskiej (jesteśmy w XVII wieku, zatem chodziło o omnibusy konne). Nieprzypadkowo jest też do dziś na ustach wszystkich pogodynek i pogodynków – zajmował się bowiem i fizyką.

Czym są "Myśli" Pascala?

Niedługo po trzydziestce Pascal doświadczył, jak sam to opisywał, pewnego mistycznego (zatem religijnego, trudnego do przekazania) przeżycia. Pamiątką z tej "nocy Pascala", bo tak określa się ten szczególny moment w jego biografii, była krótka notatka. Karteczkę tę Pascal miał zresztą całe swoje późniejsze życie – zaszył ją pod podszewkę swojego surduta.

Co zawierała ta notatka? Na początku były słowa: "Ogień. Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba, a nie filozofów i uczonych".

– Od tego czasu Pascal postanowił poświęcić się apologii (z gr. "apologia", "obrona" - przyp. red) religii chrześcijańskiej. Zaczął gromadzić materiały do napisania wielkiego dzieła swojego życia – opowiadał w Polskim Radiu prof. Jacek Migasiński, filozof. – Ponieważ Pascal zmarł przedwcześnie, znaleziono w jego papierach kartki, na których notował luźne myśli czy fragmenty swoich wywodów. Te zapiski złożyły się na główne dzieło Pascala, właściwie o charakterze filozoficznym, a nie teologicznym. Zatytułowano je: "Myśli".


Posłuchaj

O filozofii Blaise'a Pascala opowiada prof. Jacek Migasiński z Instytutu Filozofii UW. Audycję z cyklu "Naukowy zawrót głowy" prowadzi Katarzyna Jankowska (PR, 2015) 18:16
+
Dodaj do playlisty

 

Skąd się wziął zakład Pascala?

Jak jednak "bronić chrześcijaństwa"? Jak wykazywać słuszność tej religii? Zadanie niełatwe, bo sam Błażej Pascal uważał, że żadne tradycyjne dowody na istnienie Boga, które miała do zaoferowania teologia, nie przekonają niedowiarków. Co więcej, "rozum" według tego naukowca i filozofa ma swoje ograniczenia – jest bezradny wobec najważniejszych spraw ludzkiej egzystencji.

"Nie wiem, kto mnie wydał na świat (…). Żyję w straszliwej nieświadomości wszystkich rzeczy. (…) Widzę te przerażające przestrzenie wszechświata, które mnie otaczają, czuję się przywiązany do kącika tej rozległej przestrzeni, nie wiedząc, czemu mnie pomieszczono raczej w tym miejscu niż w innym, ani czemu tę odrobinę czasu, jaką mi dano do życia, wyznaczono w tym, a nie w jakimkolwiek innym punkcie całej wieczności, która mnie poprzedziła, i tej która ma po mnie nastąpić. (…) Wszystko co wiem, to jeno to, iż mam niebawem umrzeć (…)", pisał przejmująco Pascal w swoich "Myślach".

Co ma zatem zrobić człowiek w tej tragicznej sytuacji? Skoro "porządek rozumu" zawodzi, zostawia człowieka z dręczącymi go pytaniami? (W tym być może z najważniejszym: "jest Bóg czy Boga nie ma?"). Według Pascala jest jeszcze inny sposób poznania: "porządek serca" – intuicja pozaracjonalna, świat uczuć, indywidualny kontakt z tym, co nadprzyrodzone. Spotkanie, jak mówiła wspomniana tajemnicza notatka, z "Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka, Bogiem Jakuba", a nie z "Bogiem filozofów i uczonych".

Ale czy mimo wszystko – mimo tego, że rozum napotyka granice, za którymi działa już tylko "serce" – nie można racjonalnie rozwiązać problemu (nie)istnienia Boga? Pragmatycznie? Na chłodno, robiąc rachunek zysków i strat? Taki właśnie sposób zaproponował autor "Myśli". – Mamy tutaj do czynienia z niebywałym pomysłem. Jedynym w historii filozofii czy myśli religijnej. Z tak zwanym zakładem Pascala – mówił prof. Jacek Migasiński.

Blaise Pascal, portret anonimowego autora z ok. 1650 r. Fot. Wikimiedia Blaise Pascal, portret anonimowego autora z ok. 1650 r. Fot. Wikimiedia

Na czym polegał zakład Pascala?

Nieprzypadkowo pomysł ten narodził się w głowie uczonego, który zajmował się m.in. rachunkiem prawdopodobieństwa. Chodziło o podejście w jakimś sensie hazardowe – o to, jak zachować się w grze o stawkę najwyższą.

– Według Pascala mamy do czynienia z wyborem między dwiema sferami: życia wiecznego zaświadczonego przez wiarę oraz życia doczesnego – mówił w radiowej audycji filozof dr hab. Grzegorz Pyszczek. – Musimy wybrać: albo poświęcimy się życiu doczesnemu, albo postawimy na życie wieczne. Wybór ten obarczony jest ryzykiem, nie mamy żadnej pewności co do istnienia Boga, ale możemy przeprowadzić pewnego typu rozumowanie odwołujące się do prawdopodobieństwa.


Posłuchaj

Rozum i serce w myśli Pascala. Audycja Jana Pniewskiego z udziałem Jana Chojnackiego i Grzegorza Pyszczka (PR, 1996) 15:11
+
Dodaj do playlisty

 

Rozumowanie to można streścić następująco:

  • sfera życia wiecznego może dać nam dobro nieskończone,
  • sfera życia doczesnego oferuje nam jedynie dobra skończone,
  • choćby najmniejsze prawdopodobieństwo na uzyskanie dóbr nieskończonych powinno nas skłonić to postawianie na tę kartę,
  • jeśli Bóg istnieje, zyskamy życie wieczne – jeśli ten zakład przegramy, tracimy jedynie dobra skończone.

Jak dodawał Grzegorz Pyszczek, w myśl zakładu Pascala nie przegrywamy, nawet jeśli Bóg nie istnieje (bo "żyjemy według zasad moralności chrześcijańskiej, które zapewnią nam na tym świecie jakieś porządne przyzwoite życie"). Inaczej jeszcze tę kwestię komentował filozof Roman Kubicki: "jeśli życia wiecznego nie ma, człowiek taki nigdy nie dowie się po śmierci, że niepotrzebnie rezygnował z możliwości kosztowania dóbr oferowanych przez życie doczesne".

– Pascal mówił: "stawiaj na większą wygraną". Zupełnym novum jest to, że tym, którzy mówią "nie chcę się zakładać, nie jestem zmuszony", Pascal odpowiadał: "jesteś zmuszony. Rezygnując z zakładu, również dokonałeś wyboru" – dodawał przed radiowym mikrofonem prof. Jacek Migasiński.

Zamknijmy ten wątek komentarzem Władysława Tatarkiewicza z jego "Historii filozofii". "Pascal nie próbował dowieść, że istnienie Boga jest pewne (…), natomiast próbował obliczyć, o ile uznanie go jest dla człowieka zyskowniejsze (…). Założeniem było tu, że Bóg nagradza wiarę, a karze niewiernych".

Jak oceniano zakład Pascala?

Recepcja zakładu Pascala – w tym pokazanie jego słabych punktów i kontrowersyjnych założeń – to temat na osobną historię. Tu przypomnijmy jedynie, że już Wolter, XVIII-wieczny francuski pisarz i filozof, określał zakład Pascala jako "nieprzyzwoity i infantylny, [ponieważ] idea gry, zysku i straty mało pasuje do wagi problemu". Krytycznie o tym pragmatycznym charakterze Pascalowskiego zakładu mówili również inni komentatorzy.

Z drugiej strony interpretatorzy Pascalowskiego pomysłu zwracali choćby uwagę na pewien uniwersalny gest, który kryje się na tym "hazardem". Chodziłoby o opowiedzenie się – nawet jeśli ten wybór jest tragiczny, bo zakłada, że się mylimy – za istnieniem świata nadprzyrodzonego. Przyjęcie założenia o "metafizycznej stronie rzeczywistości", źródle i rękojmi sensu.

Bo Pascal jest wciąż bardzo współczesny. – Zza nieskończoności prześwieca Pascalowi nicość. Człowiek postawiony wobec nieskończoności kosmosu i nieskończoności Boga z obu stron drży z niepewności. Szuka odpowiedzi, nie może jej znaleźć – mówił prof. Jacek Migasiński. – To właśnie, że żadna z odpowiedzi, których można udzielić, nie jest ostateczna, sprawia, że myślenie Pascala jest pełne paradoksów. To sprawia też, że mamy tutaj do czynienia z jakimś nowym stylem pisarstwa, utrzymaniem sprzeczności w napięciu.

Źródło: Polskie Radio/jp

Blaise Pascal, "Myśli", tłum. T. Boy-Żeleński, Warszawa 1989; "Filozofia religii. Kontrowersje", red. naukowi Jacek Hołówka, Bogdan Dziobkowski, Warszawa 2019; Władysław Tatarkiewicz, "Historia filozofii", tom 2., Warszawa 2005; Marek Wójtowicz, "Argumentacja Alana Hájka dowodząca wadliwości zakładu Pascala", "Folia Philosophica" 28, 2010.

Polecane

Wróć do strony głównej