Co z obniżką marż na paliwa? Ekonomiści tłumaczą
Zdaniem dr Iwo Augustyńskiego, ekonomisty z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu decyzja rządu w sprawie cen paliw to kwestia miesięcy, nie dni. I wcale nie musi to być obniżka marż.
2026-03-23, 14:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ekonomista dr Iwo Augustyński uważa, że rząd nie podejmie żadnych decyzji pozwalających obniżyć ceny paliw lub zahamować ich wzrost przed świętami
- Ewentualne ograniczenia marż czy inne regulacje mogą być w Polsce odebrane jako "zamach na wolność gospodarczą"
- Ceny ropy gwałtownie wzrosły po ataku USA i Izraela na Iran i związanej z tym blokady Cieśniny Ormuz. Przełożyło się to na duży wzrost cen paliw na polskich stacjach - o 20-30%
"Zamach na wolność gospodarczą" - tak Polacy będą widzieć interwencję na rynku paliw?
Decyzja rządu o ewentualnej obniżce marż nie jest przesądzona i - jeśli zapadnie - to kwestia raczej miesięcy niż dni - ocenił doktor Iwo Augustyński. Ekonomista Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu odniósł się do rosnących cen wszystkich rodzajów paliw w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
- Jedna sprawa, no to można jakoś reaktywować to, co już było sprawdzone, przetestowane, w związku z tym można by to wdrożyć jeszcze raz szybko. A druga sprawa, no to w naszym kraju zamach na wolność gospodarczą to jest tak jak wygląda, jak wygląda - powiedział Augustyński odnosząc się do pomysłów odgórnego regulowania marż.
Spowalnia to, w efekcie, ewentualną reakcję rządu na wysokie ceny paliw na stacjach. Do tego nie jest znana forma interwencji rządu - a dostępnych jest kilka sprawdzonych form, od regulacji marż, poprzez obniżkę akcyzy czy czasowe obniżenie stawki VAT.
- W związku z tym wszelkiego rodzaju pomysły regulacyjne ze strony państwa, projekty dotyczące ograniczenia marż, czyli cen... ekonomicznie, matematycznie jak najbardziej jest to sprawdzone, przetestowane, można wdrożyć. No ale tutaj jest jak jest, tak? I ja tutaj nie widzę możliwości, żeby to było realnie do wprowadzenia. Na pewno nie przed świętami - stwierdził dr Iwo Augustyński.
Anatomia ceny: z czego można zrezygnować?
Litr paliwa to nie tylko ropa. Zobacz, co składa się na Twój rachunek i gdzie rząd ma realną władzę.
Surowiec i Rafineria
Cena baryłki ropy na giełdzie w Londynie oraz koszt jej przerobienia na gotowe paliwo.
Podatki i opłaty państwowe
Główny silnik ceny końcowej (40-50%). W skład wchodzą: Akcyza, VAT, opłata paliwowa oraz emisyjna.
Marża detaliczna stacji
Zysk właściciela stacji, który pokrywa koszty utrzymania punktu, pracowników i generuje finalny dochód.
Konflikt napędza ceny ropy
Ceny ropy naftowej zaczęły rosnąć po zaatakowaniu przez USA i Izrael Iranu. W odwecie Iran zbombardował niektóre instalacje w państwach Zatoki Perskiej użyczających swojego terytorium pod bazy USA, a także de facto zablokował ruch przez Cieśninę Ormuz.
W Polsce przełożyło się to na wzrosty cen paliw. Benzyny podrożały o ok. 20%, podobnie autogaz. Najmocniej zdrożał olej napędowy, bo o ok. 30%. Polski rząd nie podjął jeszcze żadnych kroków interwencyjnych, podczas gdy np. rząd Włoch zmniejszył na 20 dni pobieraną akcyzę o 25 eurocentów (ok. 1 zł).
Warto podkreślić, że ceny ropy są bardzo niestabilne. 23 marca, po wpisie Donalda Trumpa o "produktywnych rozmowach" z Iranem baryłka ropy Brent staniała o blisko 7% i po raz pierwszy od kilku dni kosztuje poniżej 100 dolarów - o 14:20 kosztowała ok. 98 dolarów.
Doniesieniom o rozmowach zaprzecza rząd w Teheranie.
Czytaj także:
- Trump ogłosił decyzję ws. ataków na Iran. Teheran: nie było żadnych rozmów
- Kryzys paliwowy w Europie. Wprowadzono limity tankowania
- Coraz drożej na stacjach paliw. Gawkowski: nie widać zakończenia wojny
Źródło: PolskieRadio24.pl/Andrzej Mandel