UE dogadała się z Australią po 10 latach. Rolnicy biją na alarm

Ogłosili je w Canberze przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i premier Australii Anthony Albanese. Porozumienie osiągnięto po prawie dekadzie rozmów. Zanim jednak dojdzie do podpisania umowy zgodę będę musiały dać kraje członkowskie i Parlament Europejski.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-03-24, 07:09

UE dogadała się z Australią po 10 latach. Rolnicy biją na alarm
Przewodnicząca Komisji Europejskiej po podpisaniu umowy handlowej z premierem Australii. Foto: Reuters

Nowe porozumienia UE. Szansa dla firm, zagrożenie dla rolnictwa?

Ta umowa handlowa ma doprowadzić do zniesienia 99% ceł na eksport z Unii do Australii. - Dla przedsiębiorstw z Unii Europejskiej umowa przyniesie natychmiastowe, namacalne korzyści - eksporterzy, producenci i rolnicy zaoszczędzą miliard euro na cłach. Oczekujemy, że nasz eksport towarów do Australii wzrośnie o 33% w ciągu następnej dekady - powiedziała przewodnicząca Komisji. Ursula von der Leyen podkreśliła, że Unia dzięki tej umowie uzyska dostęp do wielu surowców krytycznych w Australii jak aluminium, lit, czy mangan.

- Unia Europejska i Australia potrzebują niezawodnych łańcuchów dostaw kluczowych surowców. Australia jest jednym z najważniejszych producentów na świecie. Natomiast Europa jest jednym z największych ich odbiorców na świecie - dodała.

Polscy rolnicy ostrzegają

Komisja przekonuje, że ta umowa otwiera także możliwości dla rolników, bo zostaną zniesione cła na sprowadzane z Unii do Australii takie produkty jak sery, przetwory mięsne, niektóre owoce czy warzywa.

Ale jednocześnie umowa otwiera europejski rynek na produkty wrażliwe z Australii jak wołowina, baranina, cukier, czy niektóre produkty mleczne. Komisja wprawdzie zapewnia, że w ograniczonych ilościach i przy zabezpieczonych klauzulach ochronnych, ale to nie przekonuje europejskich rolników, w tym polskich.

"Niebezpieczna umowa dla europejskiej wołowiny"

Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka rozmawiała niedawno z wiceprzewodniczącym Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, Jackiem Zarzeckim, według którego ta umowa jest zagrożeniem.

- To jest bardzo niebezpieczne dla europejskiego sektora wołowiny, ponieważ jest to podobnie jak przy wołowinie z Mercosur, wołowina premium. Przy czym ta wołowina z Australii jest dużo lepszej jakości, to jest wołowina stekowa, ponieważ Australia specjalizuje się w przygotowywaniu wołowiny kulinarnej. Ale jeżeli dodamy do tego wolumen z krajów z Mercosuru, no to już robi się coraz większe zagrożenie dla europejskiego, a przede wszystkim polskiego sektora wołowiny, który funkcjonuje na rynku europejskim, na rynku eksportowym - tłumaczył Zarzecki.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej