Tusk mówił o porodówce w Lesku. Rzecznik rządu przeprasza
Wbrew temu, co mówił Donald Tusk, porodówka w Lesku na Podkarpaciu nie działa. Premier upoważnił rzecznika rządu, by przeprosić za te słowa. - Chciałbym bardzo serdecznie przeprosić - powiedział Adam Szłapka na konferencji prasowej.
2026-03-24, 15:56
Rzecznik rządu: przepraszam z upoważnienia premiera
W piątek premier Donald Tusk, pytany w TVN24 o "próbę" zamknięcia porodówki w Lesku, stwierdził, że porodówka ta nie została zamknięta. Zapewnił też, że w Polsce jest jedna z najgęstszych sieci szpitali porodowych w Europie, co - jak dodał - prowadzi do sytuacji, w której w niektórych szpitalach porodów jest tak mało, biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców przypadającą na obszar obsługiwany przez szpital, że "traci to sens".
Jak się później okazało, oddział położniczy w szpitalu w Lesku od stycznia 2026 roku pozostaje zamknięty, z kolei od 1 lipca 2025 roku do końca ubiegłego roku jego funkcjonowanie było zawieszone z powodu "niemożności zapewnienia kadr medycznych oraz przedłużającego się remontu".
Rzecznik rządu Adam Szłapka mówił, że ma "bezpośrednie upoważnienie" od premiera Tuska, by "przeprosić za wprowadzenie opinii publicznej w błąd". - Faktycznie ta porodówka nie funkcjonuje - przyznał.
"Nie było intencji zamknięcia"
Zapewnił również, że ze strony rządu ani Narodowego Funduszu Zdrowia nigdy nie było intencji zamknięcia oddziału. Pojawił się natomiast trzykrotnie wniosek samorządu powiatowego i ostateczną decyzją powiatu porodówkę zamknięto.
Dodał, że w tej sprawie resort zdrowia oraz NFZ były gotowe do współpracy z samorządem. - Natomiast żaden oddział nie może funkcjonować wbrew samorządowi - mówił.
- Cicha likwidacja porodówek. Z mapy Polski znikną kolejne oddziały
- Protest szpitali powiatowych. Ministra zdrowa: rozumiem emocje
Źródła: KPRM/PAP/ms