Prezydent Niemiec pod ostrzałem. Politycy w ogniu sporu o Iran
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier skrytykował atak USA i Izraela na Iran. Określił go jako "sprzeczny z prawem międzynarodowym" i "politycznie fatalny", co wywołało podziały w niemieckiej polityce - chadecka CDU potępiła jego słowa, a prawicowa AfD je pochwaliła.
2026-03-25, 13:13
Niemieccy politycy podzieleni ws. ataku USA i Izraela na Iran
Niemcy dyskutują o słowach prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera, który ocenił ostatnie działania USA i Izraela wobec Iranu jako sprzeczne z prawem międzynarodowym. Komentarz wywołał wyraźne podziały w niemieckiej scenie politycznej.
Poparcie dla prezydenta przyszło niespodziewanie ze strony prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD). - Tym razem prezydent miał rację, co nie zdarza się zbyt często. Atak na Ukrainę był sprzeczny z prawem międzynarodowym. Atak na Iran również - stwierdził współprzewodniczący AfD, Tino Chrupalla.
Z podobnym tonem zgadza się SPD. Matthias Miersch, lider frakcji socjaldemokratów w Bundestagu, który podkreśla, że "prawo międzynarodowe nie jest obecnie przestrzegane".
Chłodniej reakcję Steinmeiera przyjęli politycy CDU/CSU. Szef frakcji Jens Spahn wezwał prezydenta do powściągliwości i przypomniał, że ocena prawna należy do rządu federalnego. Kanclerz Friedrich Merz nie posunął się do jednoznacznej krytyki, podkreślając jednak, że Berlin oczekuje od Stanów Zjednoczonych i Izraela planu zakończenia konfliktu i wskazuje, że jego kraj nie jest zainteresowany "niekończącą się wojną".
Czytaj także:
- Nawrocki pojedzie do Berlina. Jest data spotkania ze Steinmeierem
- Karol Nawrocki w Berlinie. Media: przyjechał po pieniądze
- Niemcy chcą radykalnych zmian, a AfD punktuje. "To zagrożenie dla Polski"
Źródło: PAP/asz