Deszcz ognia spadł na "kikimory". Ocalał tylko jeden Rosjanin
Ukraińskie wojsko odparło skoordynowany atak Rosjan pod Konstantynówką. Rosjanie chcieli wcielić w życie sprytny plan i zaatakować z kilku stron na raz. Użyli podstępu, wysyłając czołgi jako przynętę, zaś ich piechota miała uderzyć w innym miejscu. Jedna grupa jechała motocyklami, inna skradała się w maskowaniu. Chodziło to, by zmylić ukraińskich żołnierzy, jednak ci szybko wykryli podstęp i rozbili oddziały wroga przy pomocy dronów.
2026-03-26, 19:23
Ukraina. Rosjanie użyli podstępu, zapłacili podwójnie
Żołnierze 28. brygady zmechanizowanej wspólnie z innymi jednostkami odparli połączony atak Rosjan z czterech kierunków w rejonie Konstantynówki w obwodzie donieckim. Informacje w tej sprawie przekazało ukraińskie biuro prasowe 28. brygady im. Rycerzy Zimowej Wyprawy.
Ukraińscy wojskowi podkreślają, że Rosjanie z dnia na dzień intensyfikują próby wprowadzenia do Konstantynówki jak największej liczby swoich żołnierzy. Wróg naciera małymi grupami piechoty. Ukraińskie Siły Obrony odpierały także ataki z użyciem sprzętu zmechanizowanego, jednak tym razem przeciwnik postanowił przechytrzyć obrońców - wskazuje portal.
Ukraińcy rozbili kilka oddziałów Rosjan za pomocą dronów
Jako manewr odwracający uwagę Rosjanie wysłali dwa czołgi od strony Torecka, podczas gdy właściwy atak miały przeprowadzić trzy grupy piechoty z różnych kierunków. Pierwsza poruszała się w rejonie Iwanopola, druga jechała motocyklami trasą w kierunku Pokrowska, a trzecia - "specjalsi w kikimorach" [kombinezonach maskujących - przyp. red.] - miała przemieszczać się w pobliżu linii kolejowej. Plan wydawał się Rosjanom "pewny jak szwajcarski zegarek" - czytamy w komunikacie ukraińskiej brygady. W mediach społecznościowych opublikowano nagranie z przeprowadzonej operacji wojskowej.
Jednak ukraińscy żołnierze z kilku jednostek zniszczyli opancerzoną "przynętę", a następnie szybko rozbili pierwszą i drugą grupę najeźdźców przy użyciu dronów FPV - poinformowano.
"Tylko jemu udało się przeżyć"
Jeden z rosyjskich żołnierzy w zamaskowaniu "zabłądził pod ostrzałem" i trafił do ukraińskiej niewoli. "Tylko jemu udało się przeżyć" - poinformowała strona ukraińska. Nie podano jednak ram czasowych, w których doszło do rozbicia oddziałów rosyjskich agresorów.
Opisywana w komunikacie grupa "sepcjalsów" w tzw. kikimorach to grupa specjalna, składająca się głównie ze zwiadowców, snajperów i żołnierzy sił specjalnych. Nazwa kikimora pochodzi od stworzenia ze słowiańskich wierzeń ludowych.
Czytaj także:
- Powietrzna bitwa nad Ukrainą. "Tsunami" zmiotło wrogie "Wampiry"
- Grupa Lazara "pali" rosyjskie czołgi. Nagranie z operacji w sieci
- Rosyjski Cyrkon miał rzucić świat na kolana. Kolumna wpadła w śmiertelną pułapkę
Źródło: Ukraińska Prawda/hjzrmb