Rosjanie stracili kluczową broń na Krymie. Koniec "bezpiecznego zaplecza"

Ukraińskie drony uderzyły głęboko na okupowanym Krymie i zniszczyły baterię dalekosiężnych wyrzutni rakietowych. Rosjanie byli przekonani, że są bezpieczni daleko od frontu - nagranie pokazuje, jak bardzo się mylili.

2026-03-30, 20:45

Rosjanie stracili kluczową broń na Krymie. Koniec "bezpiecznego zaplecza"
Wybuch po skutecznym ataku ukraińskich sił bezzałogowych na rosyjskie zaplecze. Foto: Siły Systemów Bezzałogowych Roberta "Madyara" Brovdi

Ogromne straty Rosjan. Trzy systemy zniszczone jednym uderzeniem

Ukraińskie siły bezzałogowe przeprowadziły spektakularny atak na okupowany Krym. W jednym uderzeniu zniszczono aż trzy ciężkie systemy artyleryjskie - wyrzutnie BM-30 Smerch lub ich nowsze odpowiedniki Tornado-S.

Na tym jednak nie koniec. W wyniku operacji zniszczono także pojazd transportowo-załadunkowy oraz zapasy paliwa, co dodatkowo zwiększa skalę strat po stronie rosyjskiej.

Dokładne ukrycie sprzętu nie wystarczyło

Atak przeprowadzono w rejonie wsi Sowchozne (obecnie Karakul), niedaleko miasta Krasnoperekopsk na północy Krymu. Jak wynika z opublikowanego nagrania, rosyjski sprzęt był ukryty wśród zabudowań gospodarczych - z dala od linii frontu.

Ukraińscy operatorzy dronów precyzyjnie namierzyli cele i przeprowadzili skoordynowane uderzenie. Eksperci podkreślają, że zniszczenie całej baterii tak zaawansowanych systemów w jednym momencie to rzadki, ale niezwykle znaczący sukces.

Odratowanie takich strat nie będzie łatwe

Systemy tego typu są kluczowe dla rosyjskiej artylerii - pozwalają razić cele na dużych odległościach i szybko zmieniać pozycję po oddaniu salwy. Ich utrata oznacza nie tylko spadek siły ognia, ale także poważne problemy z planowaniem dalszych operacji.

Zdaniem ukraińskich wojskowych ten atak ma również wymiar symboliczny. Pokazuje, że "bezpieczne zaplecze" w praktyce przestało istnieć. Nawet dobrze ukryte i oddalone od frontu systemy mogą zostać wykryte i zniszczone.

Odtworzenie tak poważnych strat wymaga nie tylko sprzętu, ale też wyszkolonych załóg, zaplecza logistycznego i czasu - którego Rosji coraz bardziej brakuje. To kolejny sygnał, że wojna wkracza w etap, w którym przewaga technologiczna i precyzja uderzeń mają kluczowe znaczenie - a drony coraz częściej decydują o losach pola walki.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/ArmyInform/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej