Putin ma problemy, będzie zbierał datki od oligarchów. Jeden z nich ma szokujący pomysł

Rosyjski miliarder Oleg Dieripaska wzywa Rosjan, by pracowali po 12 godzin 6 dni w tygodniu. To ma być odpowiedź na problemy gospodarcze. Według mediów potentat metalurgiczny był kilka dni temu obecny na spotkaniu oligarchów z Władimirem Putinem. A tam dyktator prosił o pieniądze na wojnę i dobrowolne składki.

2026-03-31, 14:00

Putin ma problemy, będzie zbierał datki od oligarchów.  Jeden z nich ma szokujący pomysł
Oleg Dieripaska i Władimir Putin w 2014 roku. Foto: AP/East News

12 godzin pracy, 6 dni w tygodniu

12 godzin pracy, 6 dni w tygodniu - to pomysł oligarchy, metalurgicznego potentata Olega Dieripaski na wzmocnienie gospodarki. Zamieścił go we wpisie na kanale Telegram, ilustrując nagraniem wiersza: "Niech twoja dusza nie będzie leniwa".

Dodał, że niektórzy są przyzwyczajeni do takiej pracy "od lat 90". I nie będą mieli problemów z przestawieniem się na nowe porządki. Dieripaska stwierdził, że świat się zmienił. I kryzys gospodarczy nie wynika już z "niepotrzebnego umacniania rubla" przez Bank Centralny i spadku inwestycji w gospodarkę. "Możliwości stały się regionalne, nie globalne" - napisał. "Nie mamy wielu zasobów. A dokładniej, mamy tylko jeden, i jest on związany z naszą narodową cechą: w trudnych czasach potrafimy się zjednoczyć i pracować ciężej" - dodał.

Pomysł ma zwolenników. - Popieram Dieripaskę - oznajmił w wywiadzie dla RIA Novosti 30 marca Giennadij Oniszczenko, członek Rosyjskiej Akademii Nauk i wiceprezes Rosyjskiej Akademii Edukacji. - Oczywiście pod warunkiem, że ludzie otrzymają odszkodowanie i będą mieli maksymalne możliwości regeneracji po tak długim dniu pracy - zauważył Oniszczenko. Jednak są i sceptycy - wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Władisław Dawankow (Nowi Ludzie) uważa, że oznaczałoby to te same zarobki i dłuższy czas pracy. Parlamentarzystka Swietłana Bessarab dodała, że ludzie takie zmiany "nie docenią". A Leonid Słucki (LDPR) powiedział nawet, że nie chce tolerować przekształcania Rosjan w chłopów pańszczyźnianych.

Putin ma problemy. Miał prosić oligarchów o pieniądze

Niedawno przekazano sensacyjną informację. Prawdopodobnie po raz pierwszy od 2022 roku Władimir Putin w marcu zorganizował spotkanie oligarchów, by prosić ich o środki na prowadzenie wojny.  Spotkania Putina z oligarchami są tajne i tajna jest nawet lista uczestników.

Jak podaje rosyjska niezależna agencja The Bell, która napisała o sprawie jako pierwsza, Władimir Putin wziął udział w XXXV Zjeździe Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców 26 marca. Po tym odbyło się spotkanie. "Mówi, że będziemy walczyć" - mówił po nim agencji The Bell uczestnik spotkania. "Dotrzemy do granic Donbasu" - relacjonował inny.

The Bell pisze, że Sulejman Kerimow obiecał wpłacić 100 miliardów rubli. Wsparcie miał deklarować też inny oligarcha - co najmniej jeden.

Według innych źródeł, na rozmowach miał być obecny także Dieripaska, i miał deklarować wsparcie. Pomysł "dobrowolnego wsparcia" podobno zrodził się w głowie szefa Rosnieftu Igora Sieczina.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił w piątek, że Putin wcale nie prosił nikogo o pieniądze. Propozycja taka padła na spotkaniu z jednym z biznesmenów i miała charakter osobisty.

Kim jest Oleg Dieripaska?

Majątek potentata metalowego Dieripaski media szacują na 7 mld dolarów. Oleg Dieripaska jest założycielem koncernów En+ i Rusał, produkującego aluminium. Posiada większość akcji w tych zakładach. Jest objęty sankcjami Stanów Zjednoczonych (od 2018 roku, za wspieranie projektów Władimira Putina) i Unii Europejskiej (za wspieranie agresji Rosji przeciw Ukrainie, od 2022 roku). Jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Jest uważany za przyjaciela Putina.

Według portalu Fontanka.ru Dieripaska jest wciąż jednym z najbogatszych oligarchów Rosji. Dieripaska był żonaty z córką Walentina Jumaszewa zięcia Borysa Jelcyna, Poliną - to córka pierwszego małżeństwa, dopiero drugą żoną Jumaszewa została Tatiana Diaczenko.

Według niezależnych rosyjskich portali The Insider i Wiorstka Dieripaska nabył w 2023 roku samolot Falcon 7X RA-09618, omijając sankcje. Kupić go miała powiązana z Dieripaską firma Arsenal za pośrednictwem kazachskiej firmy Irtysz Air. Samolot w 2023 roku miał trafić do Rosji.

Komunikat UE o sankcjach nałożonych na Dieripaskę wskazuje, że do Dieripaski należały/należą firmy Rosyjskie Maszyny, Kompania Wojskowo-Przemysłowa (WPK, Military Industrial Company) i Zakład Budowy Maszyn Arzamas. Jest on właścicielem firmy Rusal, jednej z największych firm na świecie w globalnym przemyśle aluminiowym. Wskazany został także jako beneficjent rzeczywisty GAZ Group, rosyjskiego konglomeratu motoryzacyjnego, do którego należy Kompania Wojskowo-Przemysłowa.

Dieripaska miał obywatelstwo Cypru. W 2019 roku media pisały, że Cypr zamierza odebrać mu paszport. Najwyraźniej to się wówczas nie stało, bo w kwietniu 2022 roku rzeczniczka rządu Cypru informowała, że władze zamierzają odebrać obywatelstwo Dieripasce i jego rodzinie.

Na początku tego miesiąca Agencja Reutera poinformowała, że ​​rząd rosyjski przygotowuje się do ewentualnego 10-procentowego obniżenia wszystkich "niewrażliwych" wydatków w tegorocznym budżecie, ponieważ koszty inwazji na Ukrainę nadal rosną.

Putin 26 marca mówił publicznie przedsiębiorcom, by nie przeceniali wpływu wojny w Iranie na gospodarkę. Wojna w Iranie spowodowała ogromny wzrost cen ropy naftowej, a w dodatku USA "tymczasowo" i częściowo zdjęły sankcje na sprzedaż surowca "załadowanego na tankowce przed 12 marca".

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/inne/

Polecane

Wróć do strony głównej