Oceny po meczu Szwecja - Polska. Antybohaterowie i kilka plusów wśród Biało-Czerwonych

Reprezentacja Polski przegrała 2:3 w barażowym meczu ze Szwecją i zakończyła marzenia o wyjeździe na mundial. Niestety, tym razem Biało-Czerwoni rozczarowali kibiców. Tak wyglądają nasze oceny piłkarzy Jana Urbana za mecz Szwecja - Polska.

2026-03-31, 23:01

Oceny po meczu Szwecja - Polska. Antybohaterowie i kilka plusów wśród Biało-Czerwonych
Polacy nie dali rady pokonać Szwedów. Tak oceniliśmy Biało-Czerwonych. Foto: PAP/Leszek Szymański
Czytaj więcej:

Tak zagrali Biało-Czerwoni. Oceny za mecz Szwecja - Polska

Reprezentacja Polski przegrała w spotkaniu na trudnym terenie ze Szwecją. Biało-Czerwoni nie byli w tym spotkaniu zespołem gorszym, lecz muszą przełknąć gorycz porażki. Takie oceny wystawiliśmy piłkarzom Jana Urbana (skala od 1 do 10).

Kamil Grabara (6) - zaimponował spokojem w pierwszych minutach, przy bramkach nie miał nic do powiedzenia. Dobrze grał nogami, w końcówce robił, co mógł. Niestety, po świetnych interwencjach popełnił błąd przy wyprowadzeniu i skończyło się fatalnie.

Przemysław Wiśniewski (5) - miał być receptą na Gyokeresa. Nie bał się starć z napastnikiem, korzystał ze swoich świetnych warunków fizycznych, łatał dziury tam, gdzie nie dawał rady Cash. Jan Urban chciał postawić na szybkość i siłę. Trafił połowicznie, bo koniec końcow piłkarz Widzewa także popełnił kosztowny błąd, który kosztował gola. 

Jan Bednarek (4) - wydawało się, że wyrzucił z głowy fatalny mecz z Albanią. Niestety, znów było zbyt mało zdecydowania i aktywności w defensywie. Nie wyglądał na pewnego swoich zagrań i przyprawiał kibiców o szybsze bicie serca. Nie w dobrym znaczeniu tego zwrotu.

Jakub Kiwior (4) - najpierw popełnił prosty błąd w rozegraniu, potem nie upilnował Elangi przy golu, zostawiając mu zbyt dużo miejsca. Złapał głupią żółtą kartkę za protesty. Przy trzecim golu dla Szwedów dał się ograć jak dziecko. Niestety, świetne oceny z Porto nie przekładają się na kadrę.

Matty Cash (5) - liczyliśmy na to, że mecz z Albanią był tylko wypadkiem przy pracy. W obronie niezbyt pewny, chciał nadrabiać to swoimi ofensywnymi wejściami, choć więcej dobrego działo się po naszej lewej stronie. Plusik za wrzutkę przy drugim golu. Wydaje się, że Jan Urban powinien zmienić go wcześniej, był koszmarnie zmęczony.

Piotr Zieliński (7) - zaczął od prostego błędu, potem już się ich wystrzegał. Zaczął grać na większym ryzyku, stopniowo doszedł do tego luz, przejmował kontrolę nad środkiem boiska. Świetnie rozegrał przy akcji bramkowej Zalewskiego. W kreowaniu gry cały czas wydaje się nie do zastąpienia.

Sebastian Szymański (7) - najlepszy w meczu z Albanią, tutaj też mocno pracował, chociaż on także był zbyt bierny przy pierwszym golu Szwedów. Na plus piękny odbiór wślizgiem, genialne zatrzymania kontry w drugiej połowie i kilka podań do przodu. Bliski szczęścia po rzucie rożnym z końcówki. Drugi z rzędu bardzo dobry występ, lecz to nie wystarczyło. Szkoda, bo to właśnie on byłby największym wygranym barażowych meczów.

Nicola Zalewski (7) - błysnął w swojej pierwszej ofensywnej akcji, założył rywalowi efektowną "siatkę" i wpadł w pole karne. Właśnie tego od niego oczekiwaliśmy. Korzystał ze swoich umiejętności i to właśnie on dał nam wyrównującego gola. Nie można jednak pominąć tego, że to właśnie on zagapił się i sfaulował, co poskutkowało golem Szwedów. Zrehabilitował się i wyłożył piłkę do pustej Świderskiemu. Jeden z najlepszych Polaków, ale prosty błąd zabrał mu punkcik z oceny.

Karol Świderski (7) - człowiek od czarnej roboty, wchodził w ostre pojedynki ze Szwedami i nie odstawiał nogi. To on pierwszy stworzył zagrożenie, po przepięknym woleju był bliski szczęścia. Dał szalenie ważnego gola w drugiej połowie - nie było to trudne trafienie, ale ktoś musiał dołożyć nogę. Popisał się tutaj prawdziwym instynktem snajpera.

Jakub Kamiński (7) - znacznie bardziej widoczny niż w meczu z Albanią, miał dwie świetne sytuacje. Powinien wykończyć choć jedną z nich. Najbardziej aktywny gracz z naszej formacji ofensywnej, miał swój udział przy drugim golu, po wznowieniu gry raz za razem szarpał i mieszał w szykach rywali. Gdyby tylko wpisał się na listę strzelców, to jemu przypadłby tytuł czołowego gracza z Biało-Czerwonych.

Robert Lewandowski (6) - znów dużo fizycznej walki, niestety mało konkretów pod bramką. Odpowiedzialnie grał z piłką przy nodze, szalenie trudno było zabrać mu piłkę. Dawał nam to, czego bardzo potrzebowaliśmy - spokój i pewność w przednich formacjach. Robert Lewandowski przez lata zawsze trafiał wtedy, gdy najbardziej go potrzebowaliśmy. Tym razem nie był w stanie.

Rezerwowi:

Oskar Pietuszewski (5) - bezsensowna żółta kartka na samym wejściu. Znów mieszał dobre i złe decyzje niestety tym razem więcej było tych złych. Oczekiwania były ogromne, ale nie zdołał ich unieść w meczu wielkiego kalibru.

Kamil Grosicki - grał zbyt krótko, by go ocenić.

Krzysztof Piątek - grał zbyt krótko, by go ocenić.

Szwedzi trafią do grupy F mistrzostw świata, gdzie czekają: Holandia, która była też rywalem Polski w eliminacjach, a także Japonia i Tunezja. Mundial, po raz pierwszy z udziałem 48 drużyn, odbędzie się w dniach 11 czerwca - 19 lipca.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej