Polska okradziona z rzutu karnego? Skandal w barażu ze Szwecją

Jakub Kamiński padł w polu karnym po walce o piłkę z Victorem Lindeloefem. Niestety, sędzia Slavko Vincić nie odgwizdał rzutu karnego dla reprezentacji Polski. Czy Biało-Czerwonym należała się jedenastka?

2026-03-31, 22:08

Polska okradziona z rzutu karnego? Skandal w barażu ze Szwecją
Polska okradziona z karnego?. Foto: TVP Sport/screen
Czytaj więcej:

Polacy ograbieni z rzutu karnego ze Szwecją?

Trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy doszło do kuriozalnej sytuacji. Jakub Kamiński przewrócił się w polu karnym, ale Slavko Vincić w ogóle nie zareagował. Zdaniem Słoweńca Victor Lindeloef czysto zabrał piłkę Polakowi.


Czy na pewno? W sieci kibice mówią jasno, że naszej kadrze należał się karny.

Kibice jednomyślni

"Brak sprawdzenia na VAR gola na 1:2, brak karnego tutaj… to się samo komentuje", "Raczej był. Sprawdzali to w ogóle?", "Karny jak 150, no po prostu nas tutaj skręcili. Niepojęte to jest dla mnie", "oddawać karnego" - pisali.

Źródło: PolskieRadio24.pl/X/mw

Polecane

Wróć do strony głównej