Nowe ceny maksymalne paliw. Dziś jest drożej

6,21 zł za litr benzyny Pb95, 7,66 zł za litr oleju napędowego - ceny obniżone przez pakiet CPN wzrosły 1 kwietnia. Ile byśmy płacili, gdyby nie obniżka podatków?

2026-04-01, 09:13

Nowe ceny maksymalne paliw. Dziś jest drożej
Ceny paliw na pylonie stacji benzynowej. Foto: Oliwia Domanska/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W środę 1 kwietnia maksymalne stawki za benzynę i olej napędowy wzrosły odpowiednio o 5 i 6 groszy na litrze.
  • Bez pakietu osłonowego CPN za litr diesla płacilibyśmy dziś zatrważające 8,86 zł, a najpopularniejsza benzyna bezołowiowa "95" kosztowałaby 7,41 zł. 
  • Właściciele stacji benzynowych są objęci ścisłym nadzorem Krajowej Administracji Skarbowej, a ewentualne przekroczenie narzuconych cenników wiąże się z ryzykiem otrzymania milionowej kary.

Za litr najpopularniejszej benzyny bezołowiowej 95 kierowcy zapłacą maksymalnie 6,21 zł (wliczając w to podatek VAT), natomiast wersja 98-oktanowa nie może być droższa niż 6,81 zł. Zmiany dotknęły również właścicieli pojazdów z silnikami wysokoprężnymi, dla których górną granicę wydatków za litr oleju napędowego wyznaczono na poziomie 7,66 zł.

W zestawieniu z wtorkowymi cennikami oznacza to zauważalny wzrost kosztów tankowania – benzyny podrożały o 5 groszy, a diesel o 6 groszy na każdym litrze. Gdyby obniżek wprowadzonych przez pakiet CPN nie było - zakładając, że zgodnie z zapowiedziami redukuje on ceny o 1,20 zł na litrze, chociaż z naszych wyliczeń wynika, że jest to od 68 gr do 1,32 zł - za litr Pb95 płacilibyśmy aż 7,41 zł, z kolei tankowanie oleju napędowego obciążałoby nasze portfele kwotą 8,86 zł za litr. W przypadku benzyny 98 cena wywindowałaby do pułapu 8,01 zł.

Mechanizm ustalania odgórnych limitów jest kluczowym elementem znowelizowanej ustawy, wchodzącej w skład szerokiego programu CPN (Ceny Paliwa Niżej). Przepisy te wymuszają na sprzedawcach detalicznych dostosowanie się do stawek publikowanych na bieżąco przez ministra energii. Zmiany ogłaszane w Monitorze Polskim wchodzą w życie od razu następnego dnia, a jeśli komunikat ukaże się przed świętami lub weekendem, wyznaczona cena obowiązuje do najbliższego dnia roboczego.

📉 Dlaczego cena rośnie?

Skoro chroni nas ustawa i wprowadzono limity, dlaczego paliwo na stacjach znów drożeje? Wyjaśniamy działanie mechanizmu.

⚖️ To nie jest "sztywne zamrożenie"

Pakiet CPN nie polega na ustaleniu jednej ceny na cały rok. Ustawa narzuca stacjom sztywny algorytm obliczeniowy, a nie stałą kwotę.

Cena maksymalna jest elastyczna i zmienia się wraz z rynkiem.

Zadaniem ustawy jest eliminacja nadmiarowych marż, a nie walka z realnymi kosztami zakupu surowca.

Uproszczony schemat algorytmu (wyliczany codziennie)

Cena ropy (Hurt)
+
Kurs walut (USD/PLN)
+
Stała Marża
=
Limit CPN

Jeśli jeden ze składników rośnie, limit przesuwa się automatycznie w górę.

📈 Dlaczego dzisiaj jest drożej?

Wczorajsze notowania na giełdach światowych przyniosły niewielkie wzrosty cen ropy i wahania kursu złotego.

Efekt: Mechanizm automatycznie podniósł dzisiejszy limit o 5-6 groszy.

Dzieje się to po to, aby stacje benzynowe nie zostały zmuszone do sprzedaży paliwa poniżej kosztów jego zakupu (co doprowadziłoby do ich bankructwa i braku paliwa).

🛡️ Na czym polega twoja ochrona?

Mimo dzisiejszej korekty, nadal płacisz mniej, niż płaciłbyś bez ustawy. Ustawa chroni cię przed:

Gwałtownymi skokami marż handlowych w okresach wzmożonego ruchu.

Spekulacją cenową na poziomie lokalnych stacji.

Niekontrolowanym wzrostem cen detalicznych przy stabilnym hurcie.

Przestrzegania tych rygorystycznych zasad pilnuje Krajowa Administracja Skarbowa. Przedsiębiorca, który zdecyduje się na sprzedaż surowca powyżej ministerialnego limitu, musi liczyć się z nałożeniem kary finansowej, sięgającej nawet miliona złotych.

Bezpośrednią przyczyną niższych cen na dystrybutorach są konkretne cięcia podatkowe. Od poniedziałku funkcjonuje rozporządzenie, które czasowo, bo do 15 kwietnia, zmniejszyło obciążenia akcyzowe. W efekcie akcyza na benzynę wynosi obecnie 1239 zł za tysiąc litrów, a na olej napędowy i biokomponenty stanowiące samoistne paliwa spadła do 880 zł za tysiąc litrów.

Zmienione prawo dopuszcza również możliwość dalszego obniżania akcyzy w drodze rozporządzeń aż do 30 czerwca. Dodatkowo od wtorku, 31 marca, ostateczna kwota do zapłaty jest korygowana przez niższy, ośmioprocentowy podatek VAT, który na stacjach ma obowiązywać do końca kwietnia bieżącego roku.

Te doraźne działania antyinflacyjne stanowią ogromne obciążenie dla finansów publicznych. Ministerstwo Finansów kalkuluje, że mniejsze wpływy z tytułu samej akcyzy uszczuplają państwową kasę o 700 milionów złotych każdego miesiąca. Z kolei obniżka stawki VAT to kolejny potężny koszt, szacowany na 900 milionów złotych w skali miesiąca.

Czytaj także:

Źródło: Monitor Polski/PAP/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej