Luty najdłuższym miesiącem w roku dla emeryta. Cenowa burza przed waloryzacją
Po optymistycznym styczniu, w którym koszty podstawowego utrzymania spadły do najniższego poziomu od wielu miesięcy, luty z nawiązką odebrał emerytom te oszczędności. Powrót cen żywności i higieny do wysokich poziomów sprawił, że seniorzy musieli w tym miesiącu znacznie głębiej sięgnąć do portfela, by zapełnić lodówkę.
2026-03-20, 07:23
Najważniejsze informacje w skrócie:
- 515,53 zł za IMZ emeryta: Po historycznym, styczniowym spadku poniżej granicy 500 zł, luty przyniósł bolesne przebudzenie i powrót do wysokich kosztów utrzymania z końcówki ubiegłego roku.
- Gwałtowny skok kosztów: Wartość zakupów wzrosła o 23,47 zł (+4,77%) względem stycznia, bezpowrotnie niwelując poświąteczne oszczędności. Rok do roku ten sam koszyk jest droższy o blisko 20 zł.
- Drożyzna zjada ponad 30% emerytury: Podstawowe wydatki pochłaniają już 30,15% najniższego świadczenia (wzrost z 28,78% w styczniu). Przetrwanie miesiąca kosztuje seniora 17,18 zł dziennie, co czyni luty wyjątkowo trudną „poczekalnią” przed marcową waloryzacją.
Lutowy powrót drożyzny. Seniorzy tracą styczniową premię
Lutowy odczyt Indeksu Miesięcznych Zakupów (IMZ) dla jednoosobowego gospodarstwa emeryckiego wyniósł 515,53 zł. To znacząca zmiana względem stycznia, kiedy to seniorzy mogli cieszyć się najniższym koszykiem w historii badania, wartym 492,06 zł.
W ciągu zaledwie 30 dni koszt utrzymania emeryta wzrósł o 23,47 zł, co oznacza dynamikę wzrostu na poziomie 4,77% w skali miesiąca. Po zaledwie jednym miesiącu "przerwy", koszyk seniora ponownie przebił psychologiczną barierę 500 złotych, zbliżając się do wysokich poziomów notowanych w końcówce ubiegłego roku.
Analiza statystyczna pokazuje, że luty dla seniora był trudniejszy nie tylko w skali miesiąca, ale i roku, ponieważ obecny koszyk jest droższy od tego sprzed dwunastu miesięcy, kiedy za te same produkty płacono 495,92 zł. Przetrwanie miesiąca kosztuje obecnie emeryta średnio 17,18 zł dziennie, co stanowi wzrost o niemal 80 groszy na dobę względem stycznia.
Emeryt
Indeks Miesięcznych Zakupów a emerytura. Senior w poczekalni na waloryzację
Analiza siły nabywczej seniorów w lutym 2026 roku ujawnia trudny moment w ich rocznym kalendarzu budżetowym. Zestawiliśmy wartość IMZ z kwotą najniższej emerytury netto, która w lutym wynosiła jeszcze 1709,81 zł. Przy takim dochodzie, wskaźnik obciążenia portfela samymi tylko podstawowymi zakupami wzrósł do poziomu 30,15%. Jest to znaczące pogorszenie sytuacji względem stycznia, kiedy to na ten sam cel senior przeznaczał 28,78% swojego świadczenia.
Luty stał się dla tej grupy swoistym testem wytrzymałości. Podczas gdy w styczniu senior mógł cieszyć się realnym wzrostem zamożności rok do roku, lutowy skok cen o blisko 5% sprawił, że niemal co trzecia złotówka z emerytury znikała w sklepowej kasie jeszcze przed opłaceniem rachunków czy zakupem leków. Dane historyczne potwierdzają, że obecne obciążenie jest zbliżone do tego sprzed roku, kiedy to w lutym 2025 roku wynosiło ono 30,60%. Mimo tego senior wciąż jest "na plusie" w kwestii siły nabywczej świadczenia, a prawdziwy test nadejdzie w marcu.
- Seniorzy znaleźli się w lutym w najtrudniejszym punkcie roku, który można nazwać "poczekalnią". Muszą mierzyć się z nowymi, wyższymi cenami żywności i chemii, dysponując wciąż starym świadczeniem. Marcowa waloryzacja, która ma wynieść 5,3%, nadejdzie dopiero za kilka tygodni, a do tego czasu każda kolejna wizyta w sklepie oznacza konieczność coraz trudniejszych wyborów. Grupa tradycyjnie najbardziej oszczędna, bazująca na najtańszych produktach, w lutym mocno odczuła wzrost IMZ, co stawia pod znakiem zapytania ich bezpieczeństwo finansowe w końcówce zimy. Luty, nominalnie najkrótszy miesiąc w roku, dla wielu seniorów jest najdłuższym - wyjaśnia Michał Tomaszkiewicz, autor Indeksu Miesięcznych Zakupów.
Emeryt
Ekstra wydatek miesiąca. Domowy Tłusty Czwartek bogatszy niż w cukierni
Luty w kalendarzu seniora to przede wszystkim czas przygotowań do Tłustego Czwartku, który w wydaniu domowym znacząco różni się od tego, co oferują komercyjne punkty sprzedaży. Podczas gdy w cukierniach wybór zazwyczaj ogranicza się do pączków, u babci stół prezentuje się znacznie bogaciej. To tutaj królują tradycyjne faworki, chrusty i róże karnawałowe. Dla seniora ten dzień to nie tylko kulinarna tradycja, ale przede wszystkim inwestycja w obecność rodziny - domowe słodkości mają być "magnesem", który przyciągnie dzieci i wnuki.
Problem pojawia się wtedy, gdy domowe specjały okazują się zbyt pyszne, by poprzestać na jednej sztuce. Statystyki o "dwóch i pół pączkach na osobę" w starciu z gościnnością babci i apetytem wnuków tracą rację bytu. Aby przygotować naprawdę solidny zapas słodkości - taki, który wystarczy na sytą gościnę i tradycyjną "paczuszkę na drogę" - emeryt musi liczyć się z wydatkiem rzędu 60-75 zł. Przy obecnych cenach oleju, mąki i przede wszystkim rekordowo drogich jajek, taki "festiwal cukierniczy" staje się odczuwalnym obciążeniem.
W kontekście Indeksu Miesięcznych Zakupów, gdzie dzienny budżet emeryta na życie wynosi w lutym zaledwie 17,18 zł, zorganizowanie tak obfitego Tłustego Czwartku kosztuje tyle, co cztery dni pełnego utrzymania. Dla wielu osób starszych jest to jednak cena "sztywna", którą płacą bez mrugnięcia okiem, byle tylko wypełnić dom gwarem i uśmiechem najbliższych.
Co podrożało, co potaniało? Senior w pułapce drobnych zakupów
W ujęciu miesięcznym koszyk emeryta podrożał o 4,77%, co przekłada się na realny wzrost wydatków o 23,47 zł. Liderem lutowych podwyżek w relacji do stycznia okazały się wędliny (szynka pakowana podrożała aż o 10,12% m/m) oraz nabiał, notujący wyraźne wzrosty (ser żółty podrożał o 6,41% m/m, a śmietana o 10,34% m/m). To właśnie te kategorie zaledwie miesiąc wcześniej ciągnęły cały koszyk w dół. Specyfika zakupów emeryckich, polegająca na częstym wyborze najmniejszych gramatur (np. 100 gramów szynki czy mały serek), sprawiła, że każda podwyżka ceny jednostkowej uderzyła w seniorów ze zdwojoną siłą, nie dając im możliwości obrony poprzez wybór tańszych wielosztuk.
- Polityka sieci handlowych sprzyja takiej sytuacji. Promocje są dziś często skonstruowane w sposób premiujący większe zakupy - np. oferty typu "2+1" czy rabaty przy zakupie większych opakowań. Tymczasem produkty w małych gramaturach, wybierane przez osoby starsze, rzadziej są objęte atrakcyjnymi promocjami, a ich cena jednostkowa bywa wyższa. W praktyce oznacza to, że seniorzy mają ograniczone możliwości optymalizacji wydatków i w większym stopniu odczuwają każdą podwyżkę - skomentował Michał Pajdak, ekspert z Uniwersytetu WSB Merito w Poznaniu.
Po stronie miesięcznych oszczędności trudno natomiast o jakikolwiek optymizm. Pojawiły się jedynie obniżki na wybrane produkty bazowe, takie jak cebula (-10,43% m/m), mleko (-5,54% m/m) czy masło (-1,60% m/m). W obliczu tak silnego uderzenia ze strony podstawowych produktów odzwierzęcych, takie spadki przyniosły na paragonie różnicę zaledwie kilkunastu groszy. Oszczędności wypracowane przez seniorów przy kasach w styczniu zostały błyskawicznie i bezpowrotnie zniwelowane przez lutowe cenniki.
- Wyższa dynamika wzrostu cen w koszyku seniora w porównaniu do ogólnych wskaźników rynkowych wynika przede wszystkim ze specyfiki struktury zakupów tej grupy. Emeryci koncentrują się na podstawowych produktach spożywczych – takich jak wędliny, nabiał czy pieczywo – które w lutym należały do kategorii najszybciej drożejących. W przeciwieństwie do młodszych gospodarstw domowych, seniorzy rzadziej korzystają z promocji wielosztukowych czy dużych opakowań, które pozwalają obniżyć cenę jednostkową. W efekcie są bardziej narażeni na wzrost cen "na półce", ponieważ kupują dokładnie tyle, ile potrzebują, często w najmniejszych dostępnych gramaturach - dodał ekspert.
Zestawienie tych samych zakupów rok do roku (luty 2026 vs luty 2025) pokazuje równie trudny obraz - koszyk seniora jest obecnie droższy o blisko 20 złotych, co daje wzrost rzędu 3,92%. Głównym winowajcą i symbolem drożyzny r/r stała się tu kawa mielona, która w skali roku podrożała o równe 21,1%, urastając w budżecie emeryta do rangi towaru luksusowego. Drastycznie, bo aż o 18,5%, podrożały również jajka, które dla osób starszych stanowią fundament codziennej diety i najtańsze źródło białka. Wzrosty rzędu kilkunastu procent nie ominęły również czarnej herbaty (+12,8% r/r) oraz podstawowej chemii gospodarczej, gdzie samo mleczko do czyszczenia wystrzeliło w górę o 26,9% r/r.
- Seniorzy są jedną z grup najbardziej wrażliwych na wzrost cen produktów określanych jako "przyjemnościowe", takich jak kawa czy herbata, ponieważ w ich budżetach pełnią one szczególną funkcję. Dla wielu osób starszych codzienna kawa czy herbata to nie tylko nawyk, ale także element rytuału dnia i jedna z niewielu dostępnych form komfortu. W sytuacji, gdy ceny tych produktów rosną w tempie dwucyfrowym, presja na domowy budżet staje się bardzo wyraźna - wyjaśnił Michał Pajdak.
Jedynym ratunkiem dla emeryckiego portfela i czynnikiem hamującym drożyznę okazały się produkty rolne. W porównaniu z lutym 2025 roku potężnie potaniały ziemniaki, notując spadek o 22,2%, oraz olej rzepakowy tańszy o 11,5%. Zniżki dotyczyły także cebuli, która zaliczyła spadek o 10,8%, a podstawowe dodatki, takie jak cukier i masło, potaniały o równe 10,7%. Niestety, w ostatecznym rozrachunku zaoszczędzenie kilkudziesięciu groszy na kilogramie bazowych warzyw czy tłuszczów w żaden sposób nie było w stanie zrekompensować seniorowi drastycznych podwyżek na kawie, jajkach i środkach czystości.
- Warto również podkreślić, że wzrost cen kawy i herbaty ma silne uwarunkowania globalne, co ogranicza możliwości ich stabilizacji na poziomie krajowym. Oznacza to, że presja cenowa w tej kategorii może utrzymywać się przez dłuższy czas, zmuszając seniorów do dalszych dostosowań swoich nawyków zakupowych. W praktyce obserwujemy kilka strategii adaptacyjnych. Pierwszą z nich jest ograniczenie konsumpcji – seniorzy rzadziej sięgają po droższe produkty lub zmniejszają ich ilość. Drugą jest tzw. trading down, czyli przechodzenie na tańsze marki, produkty własne sieci handlowych lub większe opakowania, jeśli tylko pozwala na to sytuacja finansowa. Osoby starsze często są bardziej przywiązane do konkretnych produktów i marek, co sprawia, że całkowita rezygnacja z ulubionej kawy czy herbaty jest trudniejsza. Dlatego częściej obserwujemy kompromisy - zakup mniejszych opakowań, rzadsze zakupy lub poszukiwanie promocji - niż całkowite wyeliminowanie tych produktów z koszyka - zauważył Pajdak.
Emeryt
"Wiem, co dobre, bo gotuję od lat. Kupuję z głową, jem smacznie i nic się nie marnuje."
Spokojny i uporządkowany rytm dnia. Gotowanie to dla niej nie obowiązek, a codzienny rytuał dbania o siebie. Ceni tradycyjne polskie smaki i jest odporna na chwilowe mody. Każdy zakup jest przemyślany – kieruje się sprawdzoną jakością i racjonalnym podejściem do budżetu.
Analiza Koszyka
Tradycyjna spiżarnia
Esencja polskiej kuchni: kasza, kapusta, ziemniaki, mąka. Mięso to klasyka gatunku: drób, wieprzowina i kiełbasa tradycyjna.
Smaki, które zna i lubi
Sprawdzone produkty: pstrąg, śledź i ser biały (twaróg). Na deser proste przyjemności: domowa galaretka lub kisiel.
Oszczędność i planowanie
Starannie wyliczone ilości (herbata, chemia). Mydło w kostce zamiast płynów to detal potwierdzający oszczędność.
Porównanie indeksów. Emeryt na szarym końcu inflacyjnej ulgi
Lutowe dane makroekonomiczne tworzą dla seniorów wyjątkowo frustrujący obraz rzeczywistości. Z jednej strony, oficjalne komunikaty Głównego Urzędu Statystycznego donoszą o wyraźnym hamowaniu drożyzny, podając wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) na poziomie zaledwie 2,1% w ujęciu rocznym. Z drugiej strony, twarde dane z badającego rynkowe realia "Indeksu cen w sklepach detalicznych" wskazują, że średni wzrost cen produktów na półkach wyniósł w tym samym czasie 3,8%.
W zderzeniu z tymi danymi, osobista inflacja emeryta wyliczona w naszym Indeksie Miesięcznych Zakupów sięgnęła 3,92%. To zestawienie dobitnie pokazuje, że statystyczna poprawa w gospodarce omija portfele najstarszych Polaków, którzy odczuwają wzrost cen niemal dwukrotnie silniej niż sugerują to główne wskaźniki państwowe.
Dysproporcja między oficjalnym wskaźnikiem a realiami przy kasie wynika wprost ze struktury wydatków osoby starszej. Ogólny koszyk CPI jest w dużej mierze "wyciszany" przez stabilizujące się ceny paliw, usług turystycznych czy nośników energii. W budżecie emeryta te kategorie odgrywają jednak znacznie mniejszą rolę. Dla seniora to właśnie żywność, środki higieniczne i podstawowa chemia domowa stanowią absolutną większość codziennych obciążeń finansowych. Skoro w lutym produkty pierwszej potrzeby drożały na sklepowych półkach znacznie szybciej niż wynosi średnia dla całej gospodarki, emeryt odczuwa skutki tej ukrytej drożyzny w sposób wyjątkowo bolesny.
Źródło: PolskieRadio24.pl/UCE Research/WSB Merito/Michał Tomaszkiewicz
Skąd to wiemy? Jak to wyliczyliśmy?
Indeks Miesięcznych Zakupów (IMZ) to cykliczny raport oparty na autorskiej metodologii Michała Tomaszkiewicza, realizowany dla PolskieRadio24.pl we współpracy z UCE Research i Uniwersytetami WSB Merito.
W odróżnieniu od wskaźników inflacji (CPI) podawanych przez GUS, IMZ nie mierzy ogólnego poziomu cen w gospodarce, lecz pokazuje nominalny koszt zakupu ściśle określonego zestawu produktów (FMCG), niezbędnych do funkcjonowania przez miesiąc. Fundamentem wyliczeń są dane z raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych" (UCE Research/WSB Merito), opartego na analizie 84 000 odczytów cen w blisko 40 000 placówek handlowych.
Badanie prowadzone jest w trzech odsłonach, analizujących koszyki dla różnych typów gospodarstw domowych: Singla, Rodziny 2+2 oraz Emeryta. Prezentowany powyżej profil Emeryta zakłada osobę starszą prowadzącą jednoosobowe gospodarstwo domowe, której decyzje zakupowe oparte są na tradycji kulinarnej, gotowaniu w domu od podstaw i oszczędnym gospodarowaniu zasobami (wykorzystywanie żywności w 100%), przy jednoczesnym uwzględnieniu specyficznych wydatków na leki (suplementy, maści przeciwbólowe). Koszty koszyka odniesiono do najniższej emerytury netto.