PGZ szacuje straty po zawetowaniu unijnego SAFE. "Co najmniej 4 mld zł"
Rząd zabiega o wsparcie w ramach SAFE także dla policji, Straży Granicznej i SOP. Weto prezydenta utrudniło możliwość pozyskania pieniędzy dla służb mundurowych. Piotr Zawieja, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, powiedział w Polskim Radiu 24, że bez tych zamówień polska zbrojeniówka straci około czterech miliardów złotych.
2026-04-01, 14:10
Najważniejsze informacje w skrócie:
- PGZ straci nawet 4 mld złotych po zawetowaniu przez prezydenta unijnego SAFE - powiedział Piotr Zawieja
- Wiceprezes PGZ tłumaczył, że chodzi o zamówienia, które mogłyby zostać zrealizowane dla służb mundurowych
- Piotr Zawieja przyznał, że zakłady produkcyjne PGZ zaoferowały ponad sto produktów, które można by kupić za środki z unijnej pożyczki
Po prezydenckim wecie unijnego mechanizmu SAFE rząd wdraża "plan B", który pozwoli sięgnąć po fundusze z programu bez podpisu Karola Nawrockiego. Środki trafią do wojska. Weto utrudnia natomiast przekazanie ich między innymi służbom podległym MSWiA. Z unijnego SAFE Polska miała otrzymać - i przeznaczyć na obronność - prawie 44 miliardy euro, czyli ponad 186 miliardów złotych. Z zapowiedzi rządu wynikało, że niemal 90 procent tej kwoty trafiłoby do polskich firm.
Posłuchaj
PGZ szacuje straty
- Program SAFE może być kołem zamachowym dla polskiej gospodarki - uważa wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Piotr Zawieja przyznał, że weto prezydenta oznacza jednak mniejsze możliwości zamówienia sprzętu i uzbrojenia dla policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa. - Jeżeli służby mundurowe nie uzyskałby finansowania na zakupy, to z perspektywy PGZ strata, ewentualnie brak zamówień, dotyczy kwoty co najmniej 4 mld złotych - podkreślił.
Piotr Zawieja dodał, że "służby mundurowe typu policja, SOP, Straż Graniczna korzystają z produktów, które oferuje PGZ". Gość Polskiego Radia 24 wymienił np. "karabinki, kamizelki kuloodporne i hełmy". - To, co stanowi indywidualne wyposażenie funkcjonariuszy. Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na ten sprzęt, glównym dostawcą jest PGZ - przyznał. Piotr Zawieja tłumaczył, że zakłady produkcyjne PGZ zaoferowały ponad sto produktów, które możnaby kupić za środki z unijnej pożyczki.
Co dalej z SAFE?
W odpowiedzi na weto prezydenta unijnego mechanizmu SAFE rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Przekierowanie środków z SAFE do FWSZ wiąże się jednak z trudnościami - pieniądze z Funduszu mogą być wykorzystywane tylko na potrzeby wojska, przez co mogą nie trafić one - jak wcześniej planowano - do służb oraz na infrastrukturę.
Z kolei pod koniec marca Polskie Stronnictwo Ludowe skierowało do parlamentu projekt ustawy SAFE zero procent. To poprawiona wersja propozycji prezydenta Karola Nawrockiego. Ludowcy zaproponowali, by z Funduszu Inwestycji Obronnych można było finansować m.in. doposażenie służb mundurowych podległych MSWiA oraz rozbudowę drogowej i kolejowej infrastruktury wykorzystywanej do transportu sprzętu wojskowego i wojsk sojuszniczych. Źródłem finansowania zbrojeń, podobnie jak w projekcie prezydenckim, ma być zysk Narodowego Banku Polskiego.
- Trump ogłasza koniec wojny? "2-3 tygodnie i wychodzimy z Iranu"
- Wybory na Węgrzech. Ostatnie sondaże, Tisza z rekordową przewagą
- Szef Pentagonu o NATO: to już nie jest żaden sojusz
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak